reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Zdrówka chorasom!!

Żyję Fredziu, żyję. Już odespałam, odpoczęłam i ... teraz wir przygotowań świątecznych. Dziś już jestem na urlopie (a własciwie odbieram nadgodziny, a urlopik zaoszczędzony). Wracam do pracy dopiero w nowym roku. Z tych dni ze zwiększoną ilością pracy wyrobiłam 35 nadgodzin!
Fredka, może Wy juz macie na stałe te wszystkie mikroby w domu. Możnaby podzialać w domu lampą kwarcową i wybić wszystko (tylko kwiatki trzeba wynieść po padną). A najlepiej, choc to nieralane, wynieść się z domu na miesiąc i zmienić klimat....

A powiedz mi, czy o tak późnej porze można jeszcze myśleć?;-):-) Chyba, że człowiek działa jak w transie. Pytam, bo na szczęście nie zdarzyło mi się pracować w takich godzinach

Tak długo to pierwszy raz pracowałam, a ze dwa razy (przez 7 lat pracy w tej firmie) siedziałam do późnego wieczora. Więc nie jest źle.;-)
Myśli się ciężko, ale wiesz, musieliśmy skończyć opracowanie. Człowiek jest podekscytowany, zmobilizowany, na adrenalinie i działa. Nawet byłam zdziwiona, że tak dobrze mi idzie. Kryzys miałam koło 2.00 w nocy, kiedy stwierdziałm, ze do końca pracy jeszcze trochę, a już tak późno i poza tym złapałm stresa, że zaraz będzie dzwonil Marcin, ze Marysia chce jeść. Ale ona, złote dziecko, obudziła się dopiero o 6.30.
 
Mamoot, zazdroszczę tak długiego urlopu:tak:Nieźle nadgodzin wykręciłaś, fju, fju. No właśnie tak myślałam, że adrenalina was trzymała przy życiu a raczej jawie:-D Fajnie, że praca wykonana, a teraz już tylko relax.
Ja jeszcze jutro do pracy, ale wszyscy liczą, że nas zwolnią wcześniej jak co roku:tak:Dziś zrobiłam ciastka dla ...psa ;-), ciasteczka dla nas a jutro pieczemy z Olgą placka. Już nie może sie doczekać. Nawet chodziła część dnia w fartuszku :-)
 
Kasiu, to smacznego Babie :-)
Ja też się cieszę na długi urlop. Na szczęście szefową mamy taką, ze zaklada, ze kazdy moze chciec miec wolne i nie robi klopotow.
A my jedziemy w rejon Gizycka i wracamy w niedziele pierwszego :-) Szkoda tylko, że chyba sniegu nie bedzie.

Dziś u nas cisza i spokój, bo chłopcy zostali na noc u teściów. Jutro wróci wesołe zamieszanie....
 
Ostatnia edycja:
reklama
Do góry