reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

czerwcowe ploteczki :D

Dziękuje kochane. Jestem na chwilkę w domu. Zmienić rzeczy i zabrać nowe. Stan ali jest stabilny. 3 dobę pod kroplówką. Nie je i nie pije. Dostaje kolejny antybiotyk. Jak Bozia da wyjdzeimy może w przyszłym tygodniu. Było bardzo źle, ale jesteśmy pod dobrą opieką. Tylko żeby zaczęła jeść. Pozdrawiam. Życzę Szczęśliwego Nowego ROku. Buziaczki.
 
reklama
o Boze Fredzia...

i ja po swietach szpital...nocka po nocce...dostalam silnej alergii..spuchlam, nie moglam oddychac, bylam jak poparzona...opisze pozniej.
 
No ja pisałam na stary numer, Fredzia trzymajcie się!!!

Karol ma zapalenie ucha, Bartek mocno gardła, tez w ogóle nie chce jeść, wymiotuje, oczywiscie obaj antybiotyk i właśnei Paweł pognał z Bartkiem do lekarza bo takie dziwne czerwone rozlewające się plamy na nogach mu wyskoczyły - nie mam pojęcia czy alergia na anty czy inne dziadostwo!!! także u nas święta do dupy i nie zapowiada się lepiej jesli chodzi o witanie Nowego Roku:(
a może macie jakies pomysły co do tych plam???
 
Baśka, to u mnie nie ma tach chorasów, ale przeziębieni obydwoje:baffled:Nie mam pojęcia co to moga być za plamy - może faktycznie reakcja alergiczna na jakis lek? Olga za to dwa dni temu miała strasznie czerwone pod oczami, ale przemyłam jakimś specyfikiem z apteki i przeszło.
Mimo wszystko mam nadzieję, że radośnie przywitamy ten Nowy Rok!:tak:
 
no lekarz stwierdził że ewidentnie na antybiotyk...tym bardziej że po nim wymiotował a ja tez nie mogę brać tego antybiotyku....i zmienił mu na doksycykline i tu miałam zgryza strasznego bo niby piszą że małym dzieciom się jej nie daje bo jest ryzyko że zęby ściemnieją....no i generalnie to taki anty raczej nie dla dzieci więc całą noc prawie nie spałam jak się naczytalam, ale zanim dziś dałam młodemu (miał brać raz dziennie) to poszłam do lekarza i powiedziałam o swoich watpliwościach, on mi dość sensownie wytłumaczył dlaczego to przepisał (wiedziałam już od 2 pielegniarek- kolezanki i kuzynki ze czasem się dzieciom daje, moja chrzesniaczka tez go miała) ale bez mrugnięcia i obrazy zmienił na inny, a wiecie troche miałam wątpliwości czy nie będzie jakoś niemiło że wchodze w jego kompetencje...ale zupelnie nie, do innego lekarza mogłam iść ale nie chciałam, ten zna moje dzieci że tak rzekne na wylot i w ogóle tłumaczenie komu innemu co i jak i dlaczego tez mijałoby sie z celem...u nas niestety teraz pole do popisu jeśli chodzi o antybiotyki jest małe bo wiele z nich to właśnie pochodne tego co młodego uczula...
generalnie jesteśmy w takim punkcie że może objawy udałoby się zaleczyć bez antybiotyku ale za 2 tyg byłby powrót - bo od dłuższego czasu Bartek co 2-3 tyg ma nawroty ropnego kataru, ropienie oczu, zapalenie gardła - czyli jakieś bakterie w nim siedzą i po lekkim zaleczaniu się odnawiają - przerobiliśmy już kropelki do nosa, biseptol, groprinosin itp itd i wszystko działa przez tydzień max dwa - dlatego porządna kuracja antybiotykowa wydaje się tu najbardziej sensowna, można by wymaz zrobić ale ja miałam więc na 99% wyszłoby mu to samo a stres jest okrutny przy pobieraniu wymazu...

no i nasz sylwek oczywiscie w domu, zreszta od kilku lat tradycją jest chorowanie na sylwestra...
 
i u nas ch...na maxa..az nie chce mi sie pisac...zaryczana siedze i mam mega dola..
bylam u lekarza, bo nawet po sterydach puchne, dostaje plam na calym ciele..mam czarne, najczarniejsze wizje..lekarka pow., ze juz w tym momencie nie rozmawiamy o moim zdrowiu, ale zyciu i jak zaczne puchnac, a leki nie pomoga natychmiast wezwac pogotowie, ...by nie bylo za pozno...tak w megasnym skrocie
do tego zdechl Tutek- mial raka
babcia ma zapalenie zyl, nie moze chodzic
a dzisiejszej nocy chlopak sis trafil na intensywna...wlasnie ma operacje- wyrostek o malo sie nie rozlal...i sylwka spedza w szpitalu...my pod tel, by w razie w...kierunek szpital..kicha na maxa..
 
Rusia, o matko, ale kumulacja nieszczęść! Trzymam kciuki, żeby wszystko u Was się poukładało i żeby wszyscy byli zdrowi!!! Trzymaj się!!!
A jak reszta? Siedzieliśmy z m w domu. Oglądnęliśmy dwa filmy i akurat była północ i chwilę później poszliśmy spać. Powiem szczerze, że nawet jakbyśmy mieli okazję, to nie chciałoby mi sie imprezować:shocked2:
Mamoot, był śnieg?
 
Rusiu kobietko co z Tobą? Lepiej?
My od wczoraj jesteśmy w domu. Ala ma zaleczone zapalenie płuc wypisana w stanie dobrym z astmą oskrzelową. Postanowiłam ubiegać się o skierowanie do sanatorium. Moje samopoczucie jest do kitu. Mała dalej kaszle, wizje mojego powrotu do pracy oddalają się coraz bardziej. Życie jest zdezorganizowane i nie wiem jak to wszystko ogarnąć,żeby było lepiej.
 
reklama
Do góry