azile29
Czerwcowa mama'08
Snopy fajnie że się odezwałaś, właśnie w nocy myślałam jak tam sobie radzisz.
Joanno witaj!!!!!!!!!!
Magdziarko i Limba wam zycze sił i KRA KRA KRA:-)
A ja miałam całą noc dosłownie p***sraną. Od 24 h do 6 rano nie zmróżyłam oka. Na początku myślałam , ze się zaczeło. Pogoniło mnie na sedes, brzuch jakiś twardy, ale tak dziwnie.
. No ale jak z sedesu już nie schodziłam i było mi słabo to wiedziałm ze sie czymś przytrułam. Mówie wam masakra, ledwo patrze na oczy, boje się cokolwiek zjeśc bo zaraz sedes. A w tym wszyskim dzidzia sie tak wierciła aż sie bałam. Teraz jem kisielek i czekam na uspokojenie sie wszystkiego.
Joanno witaj!!!!!!!!!!
Magdziarko i Limba wam zycze sił i KRA KRA KRA:-)
A ja miałam całą noc dosłownie p***sraną. Od 24 h do 6 rano nie zmróżyłam oka. Na początku myślałam , ze się zaczeło. Pogoniło mnie na sedes, brzuch jakiś twardy, ale tak dziwnie.
. No ale jak z sedesu już nie schodziłam i było mi słabo to wiedziałm ze sie czymś przytrułam. Mówie wam masakra, ledwo patrze na oczy, boje się cokolwiek zjeśc bo zaraz sedes. A w tym wszyskim dzidzia sie tak wierciła aż sie bałam. Teraz jem kisielek i czekam na uspokojenie sie wszystkiego.

a ból taki, jakby mi ktoś maszyną do szycia na najwyższych obrotach po szyjce jeździł
do tego dość bolesne skurczyki, wycieczki do toalety w różnych sprawach dość często... ciekawe kiedy u mnie się ruszy... jutro ktg, zobaczymy jak serduszko i czy te moje skurcze są porodowe czy nie...