Czesc porannie
jak zwykle wchodze najpierw na liste i patrze ile nam dzieci przybylo;-)
leniuszki male
Magdziarko - trzymam kciuki aby sie zaczelo, nie bylo wywolywania i abys zdazyla na zakonczenie do Olka - tez by mi bylo przykro - ale na pewne sprawy nie masz niestety wplywu
Nie czytalam co u kogo, orzepraszam - nikomu nie odpisze
Caly weekend spedzilismy na budowie - ja w ramach cwiczen macicy skosilam swoja posiadlosc

w 1/3 - a calosc ma 3500 m2 - wiec troche skosilam
Moczylam nogi w wielkim basenie i korzystalam z cienia parasola i wiaterku i naprawde odpoczelam
Moj maz z dziecmi urzadzal fajne skoki i nurkowali - ja niestety nie zamoczylam kufra - bo sie boje o swa infekcje
wieczorami mam skurcze - ale to te przepowiadajace - fala napinania i fala odplywania, bezbolesne i mam nadzieje nie zwiastujace zadnego rozwierania ani porodu.
Licze ze wytrzymam jeszcze te dwa tygodnie i zdaze calkowicie sie wyleczyc, w przeciwnym wypadku po porodzie zabiora mi Olge i dostanie antybiotyk:-( ...i nie chce nawet myslec co bedzie dalej
Limba - doczytalam - i napisze Ci ze mi czop odszedl w niedziele, takie skurcze jak opisujesz - ktore zanikaly mialam we srode i w czwartek, rozwarly mnie do 1,5 cm i w piatek wieczorem Jagoda byla juz z nami. Takze mysle ze do konca tego tygodnia przytulisz Kruszynke