azile29
Czerwcowa mama'08
Majka ja z owulacji mam na środę. Więc w podobnym wieku są nasze dzidzie.
A z tym lerzeniem to dziwna sprawa, czemu oni myślą , ze to trzeba siedzieć w domu i czekać. Przecież to coś naturalnego.
Dzisiaj zaszłam na chwilę do kolegi i on mówi że jak coś się będzie działa to żebym dzwoniła to mnie zawiezie do szpitala. (bo M nie ma) A ja do niego że przecież sa taryfy i że sobie poradzę. Miał taką mine ze szok, a sam jest już ojcem 2 dzieci. Chyba jestem jakaś za normalna i nie rozczulam sie nad sobą , bo niby po co?
A z tym lerzeniem to dziwna sprawa, czemu oni myślą , ze to trzeba siedzieć w domu i czekać. Przecież to coś naturalnego.
Dzisiaj zaszłam na chwilę do kolegi i on mówi że jak coś się będzie działa to żebym dzwoniła to mnie zawiezie do szpitala. (bo M nie ma) A ja do niego że przecież sa taryfy i że sobie poradzę. Miał taką mine ze szok, a sam jest już ojcem 2 dzieci. Chyba jestem jakaś za normalna i nie rozczulam sie nad sobą , bo niby po co?


nie mam sluzu i galaretki- o róznych kolorach i konsystencji nie wspomnę... po prostu mam tylko wielki brzuchol i spuchniete rece i nogi 