• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Joaś uśmiałam się z tej atrakcji turystycznej!!!!!!!:-):-):-). fajnie musiało to wyglądać.

Julia trzymaj sie mocno! Smutki po porodzie to specjalnoś mam. Będzie dobrze wszystko sie ułoży. Będziemy ciebie wspierać.

Aniknulka ciesze sie że w końcu synek dał odpocząć.

A u mnie synek w kratkę. Raz śpi raz marudzi i nic nie pomaga. W nocy było dobrze ale teraz to M nosi bo ja już nie mam siły. Lerzałby tylko przy cycy i spał, nawet jej nie wypluwa:baffled:. A w nocy spał od 22 do 3 i to ja jego obudziłam na karmienie. A póżniej do 6 wiec przynajmniej sie wyspałam.:tak:
 
reklama
Dziękuje za słowa otuchy!! Ale trudno mi jest jeszcze przywyknąć:-(

Mały czuje,że taty nie ma,a mama jest niespokojna bo znowu mnie dzisiaj wystraszył bo pokarm mu się ulał aż do nosa.Czasami mi się wydaje,że ten mój pokarm to taka woda mało treściwa i przez to mu się tak ulewa..
Z moim M. tak się nie bałam bo on był przy nas i chyba o to chodzi w tych moich obawach.
Joaś musieliście pięknie razem wyglądać!
Aniknulka ale Ci Mały ładnie pospał!
Azile tak to jest z tymi naszymi pociechami raz mają gorsze dni,a innym razem lepsze, jeszcze się nie unormowały i tyle.
 
Azile tak to jest z tymi naszymi pociechami raz mają gorsze dni,a innym razem lepsze, jeszcze się nie unormowały i tyle.

U nas podobnie, Zośka czasem aniołem jest, a czasem zamiast skrzydełek pokaże różki, ale uczymy się powolutku czego jej trzeba. Teraz śpi sobie smacznie w wózeczku, bo taka samotna mi się wydawała w sypialni:tak:. Je co 3- 4 godziny, w nocy pięknie śpi, a za dnia coraz więcej czuwa. Dziś M widział, jak wypadł jej smok, a ona sama sobie go łapką włożyła do buzi!! Najpierw gmerałą główką, a potem użyła ręki:-)!! Wiem, zachowuję się jak każda zakochana matka, ale nie umiem (i nie chcę) inaczej:-D!
 
Znalazłam troszke czasu na posiedzenie przy kompie. Domiś po kompieli padł. Starsze dzieci szaleją jak nakręcone. pewnie zaraz też padną,a ja już sie martwie jutrzejszym dniem. Zostaje sama z moją trójką. Dzieci skończyły już edukację przedszkolną no i są skazane na siedzenie ze mną w domu. A ja się zastanawiam jak zrobie obiad dla nich jak będę musiała Domisia non stop karmić. Będą biedne i nie dopatrzone. Czuje sie jak wyrodna matka bo nie mam dla nich wcale czasu . Ale jutro wszystko sie okarze , oby mnie nie dopadły tylko schizy bo bedzie nie ciekawie.
A wy jak sobie radzicie z nastrojami , bo dla mnie to wieczory są okropne. Przeraża mnie myśl płaczacego w nocy dziecka. Dostaje takiego doła że ledwo jestem w stanie zasnąć i nie znalazłam jeszcze na to spospbu.
 
Hej! Ja juz jestm w domku, Ł ogląda mecz a ja sobie miejsca nie mogę znalesc :baffled: wzięłam prysznic i tak sie kręce po mieszkaniu... cos mi sie wydaje ze z wrazenia szybko niestety nie zasnę... a zmęczona jestem, ale pobudzona :baffled: niby sie nie stresuje, ale jednak co chwilę mam przypływ emocji, wiedząc ze za 12 godzin będe pokrojona i może juz w końcu zobaczę swojego szkraba!!! Nie mogę sie doczekac.... ehhh to bedzie ciężka noc... Trzymajcie Kochane kciuki, żeby to jakoś poszło- jak tylko bede w stanie to dam Wam znac smskiem co i jak z nami!!;-):tak:
 
Mały czuje,że taty nie ma,a mama jest niespokojna bo znowu mnie dzisiaj wystraszył bo pokarm mu się ulał aż do nosa.Czasami mi się wydaje,że ten mój pokarm to taka woda mało treściwa i przez to mu się tak ulewa..

Julia mojemy małemu też od 2dni pokarm wylatuje noskiem:szok: i to wtedy jak jeszcze je nie ma znaczenie czy karmię go na leżąco czy na siedząco i zaczynam się martwić. Chyba wybiorę się do lekarza spytać.

Poza tym nie śpi po 3-4 godz. a jak zaśnie to śpi 0.5godz. Dzisiaj jeden sen 3 godz. bo jechaliśmy autem to tylko dlatego. A tak to płacz i krzyk. Nawet chwili sam nie poleży. Jestem umęczona ale jak sobie pomyślę, że położę się do wyrka i za chwilkę będzie krzyk to już mi się odechciewa. Choć podobno każda chwila odpoczynku jest cenna.
Czasami mam uczucie jakby moje piersi nie nadążały z produkcją pokarmu. Bo jak daję Kubie to takie puste się wydają
Darunia trzymam kciuki za Was. "Pozostaje tylko czekać na dobrą wiadomość od Ciebie. Nie denerwuj się Kochana będzie dobrze. Odpocznij przed jutrzejszym dniem.
 
Joaś jeszcze trochę to chyba się od fotografów z Azji nie obronicie ;-):-D a swoj drogą to smutne, że państwo ingeruje aż w tak w rodzinę :-(

Daruunia jutro maluszek będzie z Tobą i się nie dziwie, że jesteś podekscytowana, ale wypocznij póki możesz, bo później już nie będzie kiedy ;-)

Jolu trzymam kciuki, żebyś się rozpakowała KRA KRA KRA :-):-):-)

współczuję wam dziewczyny tak rozbrykanych maluszków... z mojej zrobił się aniołek, ładnie je, chociż też ładnie się jej ulewa ;-), śpi po 3-4 godziny a czasem nawet dłużej (ja wyrodna matka dopiero się zorientowałam, że dziecku leżąc na jednym boku przez dłuższy czas może zrobić się niewygodnie :zawstydzona/y: i zaczęłąm je przekladać z boku na bok jak zaczyna kwękać i efekty super, bo ślicznie długo śpi :tak:)
dzisiaj była mała akcja z gazami, bo strasznie łapczywie je, a nie zawsze jej się dobrze odbije... herbatki koperkowej nawet nie ruszyła, ale pomogła ciepła pielucha na brzuszek i cyc - zaraz porządna salwa w pileuchę :-D

z mężem nadrabiamy szpitalną rozłąkę, ale dalej jest ciężko...

dzisiaj byliśmy też na pierwszym krótkim spacerku i mała sobie ładnie spała:-):-):-)

no i w końcu jutro przychodzi położna (dopiero w piątek przyszły moje papiery :szok: to tylko nasza kochana Poczta :crazy:
 
Witajcie z wieczora!

Daruuunia - trzymam kciuki za jutro, bedzie dobrze... Musi byc!!!
Azile -wiem, ze trudne moga byc te pierwsze dni, choc jutro bedzie "najlatwiej". Tak bylo u mnie kiedy po raz pierwszy nie poszly do przedszkola. Niestety teraz jest trudniej, bo sie nudza calymi dniami a ja mam sily cos jakby mniej...
Wszystkie rozdwojone - fajny choc trudny macie teraz czas; UCZENIA SIE SIEBIE I SWOICH DZIECI. Bo prawda jest taka: kazde dziecko pokazuje nam nasza nowa strone. A tych stron mamy nieskonczona ilosc....
Jutro czeka mnie trudny dzien. Mam ktg i usg - do szpitala jakies 18km. Niestety nikt nie moze zostac z dziecmi, bo moje "pomocowe" kolezanki wyjechaly - jak jeden maz - dzisiaj. Ela - studentka mowi ze jest chora i jej pomoc odpada przez najblizsze dni. Wiec jutro pakuje trojke do auta, jade do szpitala. Tam spotykam sie z mezem, ktory wyjdzie z pracy i pojdzie z nimi do parku w czasie gdy ja bede miala badanie. No a potem wracamy juz spokojnie do swoich zajec - ja z gromadka do domu a M do pracy :happy2:.
 
Ostatnia edycja:
hello
melduje sie w niedzielny wieczor
oczywiscie w dwupaku
jak nic pojde w czwartek na wywolanie, juz sie z tym oswoilam

darunia - trzymam kciuki

mamom zmeczonym i niewyspanym zycze slodkich pociech

Joas - taki dzionek jak masz jutro mialam caly marzec - jak wozilam dzieciaki do pracy meza - lecialam na jazdy i odboeralam dzieci...tylko ja busikiem z nimi smigalam - wiec Cie rozumiem i wspolczuje

przedostatnio bylam na KTG i wizycie u lekarza z obiema dziewczynami - kupilam Jagodzie piekne kolorowanki za 8 zl i nowe kredki aby miala zajecie - nie pokolorowala ani jednej strony - badziej interesowaly ja sprzety w gabinecie i odglosy serduszka Jagody:tak:
 
reklama
Hej!
Mój mały wisi od 1,5 godz na cycu a ja już mało co nie wariuję więc poprosiłam M o laptopa bo oszaleć można przez ten czas :wściekła/y: mały sobie je a ja gapię się na niego lub w sufit :wściekła/y: teraz to chociaż Was poczytam.
Azile będzie dobrze wszystko się unormuje :tak:
Behemociku ładny awatarek :-D a u nas zaginął podobny kotek
Agusia może maleństwo potrzebuje więcej czasu na zaaklimatyzowanie się do nowego otoczenia:tak: będzie dobrze
Mata jak tam skóra Dobrusi?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry