Kasiu Joasia ma rację - naskurczowo działają liście z malin (a dokładnie napar z tego zielska) ale np. ja wypiłam przy Marysi dwie wielgachne torebki tej cudnej cherbatki (tfu tfu) - bede mieć uraz do końca życia - smakuje jak siano i niestety w moim przypadku nie działało naskurczowo. 


Widocznie muzyka podpasowała. ;-)