Wczoraj mała pochwaliłam, z dzisiaj już rozrabia

ale to tak jak u Aniknulki guganie, więc źle nie jest. Położyłam ją do maty i o dziwo ogląda zabawki na karuzelce, a nie te po bokach

;-)

a gada przy tym

no a ja mogę zjeść spokojnie obiad, który zrobiłam ekspresowo, bo w 10 min. (pomidorówka ;-)). Ważne że jest
Ja też odzywczajam ją od rączek, dużo sama leży, sama już zasypia, chociaż cczasem trzeba cierpliwie odczekać pół godziny kwękania i przewracania się z boku na bok... na ręce ponadprogramowo biorę ją jak widzę, że usnąć nie może, a barzdo by już chciała, to nic nie jest tak dobre jak ramiona mamy, ale nawet wtedy jak widzę, że będzie kimać, to ją kładę

no i w dzień staram się, żeby spała to na kanapie, to w wózku, to w łóżeczku, żeby umiała zasnąć w różnych miejscach, a wieczorem obowiązkowo łóżeczko, w nocy też, chyba, że mi się kimnie przy karmieniu
