lorcia
Czerwcowa mama'08
dzięki dziewczyny za miłe słowa!
powoli zaczynam oswajać się z sytuacją!!u mnie w rodzinie traktujemy psiaki jako członków rodziny więc ból jest tym większy:-( no cóż takie życie... z M zdecydowaliśmy że nie będziemy mieć zwierząt póki dzieciaki nie dorosną:-(
ja od niedzieli siedzę u teściów koło Torunia
niestety pogoda lipna
wczoraj wichury a dziś deszcz i 17 stopni
czyżby koniec lata
Mikoś jest kochany większych kłopotów z nim nie mam
gaworzy na całego i się pięknie uśmiecha:-) przesypia mi większość nocy- zasypia ok 20 budzi się o 4 rano a później ok 7
więc zaczęłam się w końcu wysypiać:-)
powoli zaczynam oswajać się z sytuacją!!u mnie w rodzinie traktujemy psiaki jako członków rodziny więc ból jest tym większy:-( no cóż takie życie... z M zdecydowaliśmy że nie będziemy mieć zwierząt póki dzieciaki nie dorosną:-(
ja od niedzieli siedzę u teściów koło Torunia
niestety pogoda lipna
wczoraj wichury a dziś deszcz i 17 stopni
czyżby koniec lata
Mikoś jest kochany większych kłopotów z nim nie mam
gaworzy na całego i się pięknie uśmiecha:-) przesypia mi większość nocy- zasypia ok 20 budzi się o 4 rano a później ok 7
więc zaczęłam się w końcu wysypiać:-)
no i na troszkę przysypiała, ale nie na długo... po 5 wsadziłam ją do łóżeczka i nakryłam się kołdrą, żeby się zagrzać, bo zmarzłam i mim się przysnęło. Mąż za to nie spał 

:-) dzisiaj mi bedą panowie szafe montowac taką dużą w przedpokoju- w końcu!!! i sie bardzo cieszę- bo w koncu bede miała gdzie wszystko pochowac i LUSTRO DUZE bo miałam tylko małe w łazience
ona toleruje tylko cyca
za to czasem udaje mi sie wlać jej do buźki łyżeczkę wody koperkowej (tylko muszę wlewać daleko do dzióba, żeby musiła połknąć, bo inaczej skubaniec wypluwa ;-))
