• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Cześć Mamusie!
Czy Wasze Maluchy też przechodziły okres wycia przed każdą drzemką??? Mój "Kojot" jak tylko poczuje senność, to nie zasypia tylko wpada w straszną rozpacz :-) Kiedyś dotyczyło to tylko wieczornego pójścia spać i taki wieczorny niepokój to podobno nic nadzwyczajnego. Ale żeby przed każdym spankiem??!! Więc oczywiście zasypia tylko na rekach przy dość ostrym bujaniu... Samo noszenie już nie wystarcza. Buuuuu :no: Pomocy:confused:
 
reklama
Dostałam smska od Behemott
Kochane wakacjujemy się w Mikołowie staram się nie jeść wszystkiego co gotuje mama. Zocha super, zaczyna gaworzyć 4 kg. Buziska wielkie dla e- ciotek.
 
Dziekuje za wsparcie.Ale wątpie Madziu zebym zasneła.Panicznie sie boje ze mi sie udusi.Bede czuwac na zmiane z mężem.Cholerne wirusy-:crazy:Mysle ze zaraził sie od starszej siostry bo mi Julka kaszlała pare dni-no i oczywiscie nie udało mi sie jej odpedzic od braciszka.
 
Limba - dzięki za wsparcie! Właśnie tak to wygląda jak piszesz - zniecierpliwienie, wielki płacz i nagle zasypia. Z niecierpliwością czekam aż mu przejdzie. A do tego czasu muszę ćwiczyć głębokie oddechy, żeby wyluzować :cool:
Pozdrawiam serdecznie
 
reklama
Cześć Mamusie!

Czy Wasze Maluchy też przechodziły okres wycia przed każdą drzemką??? Mój "Kojot" jak tylko poczuje senność, to nie zasypia tylko wpada w straszną rozpacz :-) Kiedyś dotyczyło to tylko wieczornego pójścia spać i taki wieczorny niepokój to podobno nic nadzwyczajnego. Ale żeby przed każdym spankiem??!! Więc oczywiście zasypia tylko na rekach przy dość ostrym bujaniu... Samo noszenie już nie wystarcza. Buuuuu :no: Pomocy:confused:

Moja malutka potrafi się śmiać, gaworzyc i nagle pisk jakby ktoś ją ze skóry obdzierał :szok: a jak ją kłądę, to jeszcze głosniej, dla mnie to znak, że chce spać, wtedy ignoruje płacz i ją ładę, przytykam pieluszkę pachnąca mleczkiem do policzka i w zależności od humoru bujam w wózku, zostawiam samą w pokoju na łóżku albo w łóżeczku aż nie zaśnie, w ostateczności daję cyca i pozwalam zasnąć przy cycu.

Miałam dzisiaj dzwonić, żeby umówić się na szczepienie, a w ośrodku była awaria telefonów i musiałam się przejść z małą (dobrze, że mi po drodze, chociaż z 1,5 km od domu). Zachodzę do ośrodka, a tam zywej duszy :szok: czekam w przedsionku (bo ostatnio jak wjechałam wózkiem do recepcji to dostałam wkład jak drogie jest czyszczenie linoleum czy czegos takiego i że nie mozna wjeżdżać wózkami, a poza tym buty z guma strasznie rysują podłogę :crazy: to co, mam latać albo dziciaczka w przeciągu zostawiać :angry::angry::angry:) nikt się nie krecił, więc czekałam. Po 10 minutach łaskawie wyszła piguła z pomieszczeń socjalnych jedząc loda i spytała się po co przyszłam :crazy: no to mówię, że miałam się dowiedzieć kiedy szczepienie, a ona mi na to,że babka, która się ym zajmuje gdzieś pojechała (ta sama babka kazala mi sie dzisiaj doiadywac:angry:), a ona wróciła z urlopu i nic nie wie :baffled:
po długich naradach z kolezanka stwierdziły, że jutro mogą mi małą zaszczepić bo będzie i pediatra i zabiegowa :baffled:

mam nadzieje, ża mała po kąpaniu ładnie uśnie (na razie jeszcze sobie drzemie) i będę mogła zrobić pizze na jutro, bo u mnie ma nie byc wody od 7 do 22 :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry