A
Asiowo
Gość
I tak się zastanawiam, czy mogę juz małą samą w pokoju na noc zostawiać? Jak ma dobrą noc, to budzi się max 3 razy, pierwszy raz zanim zasnę, więc w sumie to 2 karmienia...
Nasza mała szczerze powiedziawszy to tylko 1 noc spedziła z nami w sypialni...
Spi w łozeczku w swoim pokoiku, z tymże jej pokój jest na przeciw naszej sypialni, tak, ze widze ją w łózeczku i drzwi otwarte oczywiscie
jakos mi tak wygodnie... A nam od 10 do 20 młotem walili w klatce:-( sasiadka drzwi wymienia i kuli jej cos tam przez cały dzien i to dosłownie młotem pneumatycznym
na dwor nie wyszłysmy, bo brzydko... ale o 16 juz nie wytrzymałam, zapakowałam mała do auta i pojechałysmy po M do pracy, by chociaz na chwile usłyszec cisze. Głowa mi peka i jakas taka przytłoczona sie czuje...tak jakby teraz dopiero łapała mnie depresja poporodowa:-(
. Jest o tyle dobrze, że wystarcza już mojego mleczka. Ale wolno pokarm napływa, bo mały często się domaga i wszystko wypija, co zdążyło się naprodukować. Ciekawa jestem, czy u was mechanizm wytwarzania mleczka też jest taki delikatny. Mi zanik pokarmu zdarzył się już drugi raz. Wcześniej z powodu nerwowego dnia.

byłam w tesco i kupiłam Małemu świetny kombinezona w moro :-) kosztował 55 zł, ale babka w sklepie sie walnęła i zapłaciliśmy 39zł- dopiero w domu zauważyłam
juz nosi 74
.
Aż mu się znudzi, to zaczyna buczeć. Dziś w środku nocy dwa razy miał takie akcja zabawowe.