i ja się witam!
Moja maruda dopiero odpadła, a wstała o 6.30

normalnie zasypia rano bez problemu koło 10, a tu takie cyrki mi odstawiała, że nerwy zaczęły mi puszczać

może jej za gorąco

no ma bluzeczkę na ramiączkach luźna i spodenki takie co ledwo pampersa przykrywają

mam nadzieję, że choć do 1 pośpi, bo inaczej z nia dzisiaj nie wyrobię

jedno pranie wywiesiłam, pewnie już wyschło bo u nas 30 w cieniu

jak wróciłam, to jakby mnie kto z wiadra woda oblał

sąsiad (taki straszawy dziadek) wylazł na balkon w podkoszulce i samych gaciach chyba (musiał nie widzieć, że pranie wieszam), bo jak wracałam to siedzial na krześle i mocno kolana zaciskał



drugie musi czekać aż mała wstanie, to puszczę, żeby dalej się prało (pralkę mamy we wnęce w przedpokoju i moco hałasuje, a u małej drzwi sie nie domykają

)
ostatnio nam też cos wejściowe się zacinają (mamy robione sosnowe i chyba coś napuchły przez te ostatnie deszcze... wygląda na to, że jeszcze drzwi wejściowe będzie trzeba kupić

)