Ewunia22
VI 2008 VI 2009
Martusia, świetne zdjęcia :-)
a co do Julki... hmmm, dziś od rana zjadła : butla mleka, przekąska-chrupki kukurydziane, obiad - rosół z makaronem, potem jogurcik przekąska i mleko na noc...
wczoraj też jej nic takiego nie dawałam, a jak chcę jej coś dać czy z owoca czy coś, to patrzę czy świeże. Kurde z tym sromem morduję się od wczoraj, brak poprawy, nawet tormentiol nie pomaga, ale smaruję twardo po każdej zmiania pieluchy ;-) wcześniej takich numerów nie wyrabiała, i dlatego się zmartwiłam. Podałam jej przed mlekiem Lakcid. Zobaczymy, może się coś poprawi
Mejdia, i teraz chcę dążyć, aby zrealizować to motto... postaram się pogodzić z moją rodziną. Z moim A jest na razie ok i wreszcie doszło do niego że jego mama mąci i niszczy nam życie, postraszyłam go rozwodem i na razie jest spokój...
A powiem Wam numer, to padniecie ze śmiechu... Drakula, bez mojej wiedzy, poszła do naszego pokoju, i mówi A że robi przestawianie mebli... nie ma na raziw w tym nic dziwnego, ale powiedziała, że przeniesie swoje łóżko do drugiego z mniejszych pokoi i zabierze ze sobą Julkę








jak się nie wściekłam!!! 








długo nie mogłam się uspokoić, jutro jak będzie coś gadać rano, to powiedziałam mojemu A. żeby mnie obudził, a ja sobie po niej pojadę jak po psie, zbiera jej się już dłuuuuuuuuuuuuugo, opierdziel dostanie a mnie będzie lżej ;-)
a co do Julki... hmmm, dziś od rana zjadła : butla mleka, przekąska-chrupki kukurydziane, obiad - rosół z makaronem, potem jogurcik przekąska i mleko na noc...
wczoraj też jej nic takiego nie dawałam, a jak chcę jej coś dać czy z owoca czy coś, to patrzę czy świeże. Kurde z tym sromem morduję się od wczoraj, brak poprawy, nawet tormentiol nie pomaga, ale smaruję twardo po każdej zmiania pieluchy ;-) wcześniej takich numerów nie wyrabiała, i dlatego się zmartwiłam. Podałam jej przed mlekiem Lakcid. Zobaczymy, może się coś poprawi

Mejdia, i teraz chcę dążyć, aby zrealizować to motto... postaram się pogodzić z moją rodziną. Z moim A jest na razie ok i wreszcie doszło do niego że jego mama mąci i niszczy nam życie, postraszyłam go rozwodem i na razie jest spokój...
A powiem Wam numer, to padniecie ze śmiechu... Drakula, bez mojej wiedzy, poszła do naszego pokoju, i mówi A że robi przestawianie mebli... nie ma na raziw w tym nic dziwnego, ale powiedziała, że przeniesie swoje łóżko do drugiego z mniejszych pokoi i zabierze ze sobą Julkę









jak się nie wściekłam!!! 








długo nie mogłam się uspokoić, jutro jak będzie coś gadać rano, to powiedziałam mojemu A. żeby mnie obudził, a ja sobie po niej pojadę jak po psie, zbiera jej się już dłuuuuuuuuuuuuugo, opierdziel dostanie a mnie będzie lżej ;-)



wybacz ale rozbawiłaś mnie z tym odświeżaczem... noś jeszcze kiełbase, jak jej dasz jak by Was zaczepiła to przynajmniej będziesz miał chwilę aby uciec, no bo jak byś jej prysła w nos tym odswieżaczem a pies jest nie ten tego jeszcze mogłaby się wkurzyc nie daj Boze... ale dobrze, że znalazłas inne przejscie...