mata-kow
mama do kwadratu :)
Marlenko to bodajże amoksycylina-pochodna penicyliny, na razie ból mi nie mija 
Dziękuje za gratulacje, nie spodziewałam sie, że po wyznaczonym terminie oddzwonią, ale widocznie inne osoby nie spełniły oczekiwań... a ja zamiast się cieszyć, to się martwię :-( nie wiem jak Dobrusia będzie to znosić, a przed wszystkim ja... do tego teściówka ma jakieś problemy zdrowotne i w pon. po wizycie u lekarza okaże się czy nie musi iść na zabieg i nie wiadomo jak będzie się czuła... no nic, życie pokarze...
a do tego wszystkiego mała po południu dostała gorączki i nie wiadomo czy cos się jej znów nie wykluwa

Dziękuje za gratulacje, nie spodziewałam sie, że po wyznaczonym terminie oddzwonią, ale widocznie inne osoby nie spełniły oczekiwań... a ja zamiast się cieszyć, to się martwię :-( nie wiem jak Dobrusia będzie to znosić, a przed wszystkim ja... do tego teściówka ma jakieś problemy zdrowotne i w pon. po wizycie u lekarza okaże się czy nie musi iść na zabieg i nie wiadomo jak będzie się czuła... no nic, życie pokarze...
a do tego wszystkiego mała po południu dostała gorączki i nie wiadomo czy cos się jej znów nie wykluwa


i na zywca... 

M wlasnie przyniosl cieple piwko z miodem i soczkiem wiec bede sie raczyc ;-) Cos mnie bierze od kilku dni i mam nadzieje ze nie zlapie...
Dzionek pozytywny, Ola wrocila do swojej jednorazowej drzemki 1,5h i chyba juz tak zostanie..
Troche chalupke ogarnelam, pranko, sprzatanko i tak zlecialo do 17, a potem na spacerek z m i Ola - tak dzis przyjemnie bylo...
Zaraz house, ale bede zagladac jak sie tu sytuacja rozwija
mam zadjęcia ale dzisiaj wybaczcie nie dam rady wstawić, jeszcze nawet ich nie zgrałam na kompa... ehhh jeszcze trochę poprztykałam się z Ł