• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Witam koleżanki. Nie wiem za bardzo, czy mogę umieścić ogłoszenie-prośbę od swojej sąsiadki Ewy . Ale chyba tak bo sprawa jest ważna i dotyczy ich syna. Wierzcie mi, że to nie kłamstwo. Znam tych ludzi kilka dobrych lat.




Ewa i Mariusz Krakowscy Ul. Barcza 9/15
10-684 Olsztyn


Prośba, z którą się do Państwa zwracamy jest bardzo osobista i proszę nam wierzyć, że czynimy to z ciężkim sercem. Gra jednak idzie o najwyższą dla nas stawkę – zdrowie, a może nawet i życie naszego syna.
Nasz syn Maciek urodził się 10 lat temu z bardzo złożoną wadą serca (całkowity kanał przedsionkowo-komorowy, odejście obu tętnic z prawej komory, prawostronny łuk aorty, drożny przewód tętniczy, koaraktacja aorty ) . Od początku był pod opieką Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Pierwszą operację wykonano, gdy miał zaledwie sześć dni. Był to zabieg paliatywny (zespolenie), konieczny dla utrzymania syna przy życiu i przygotowujący go do drugiej operacji.
15.02.2001r. lekarze wykonali drugą operacje tzw. Zespolenie Glena. Wiedzieliśmy, że to nie koniec leczenia jednak lekarze z CZD nie proponowali już nic innego. Wówczas na własną rękę zaczęliśmy szukać kliniki i lekarza, który podjąłby się kontynuacji leczenie. I znaleźliśmy.
Trafiliśmy do Szpitala w Prokocimiu (Kraków) i najlepszego kardiochirurga dziecięcego w Polsce – prof. Edwarda Malca, który osobiście podjął się dalszego leczenia i od 2002 r. był lekarzem prowadzącym Maćka. Od prof. Malca dowiedzieliśmy się , że w kolejnym etapie konieczna jest operacja tzw. Operacja Fontana. Byliśmy po wstępnych rozmowach z profesorem i czekaliśmy na ustalenie terminu. Niestety los spłatał nam figla. Profesor wyjechał z Polski. Obecnie operuje w Klinice Uniwersyteckiej Grosshadern w Monachium .
Na szczęście Profesor dał nam nadzieję i szansę jakiej nie dawał nam nikt w innych szpitalach. Wciąż jesteśmy z Nim w kontakcie. Obiecał i chce nam pomóc, chce operować Maćka. Niestety znowu pojawia się bariera, której sami nie zdołamy pokonać – koszty. Według szacunków średni koszt pobytu dziecka w klinice (wliczając w to koszty leków, operacji, badań specjalistycznych ) wynosi ok. 1600 euro/dobę. Trudno jest określić w tej chwili całkowity koszt, ponieważ operacja jest bardzo poważna i nie wiadomo ile dni Maciek będzie musiał spędzić w szpitalu.
Mamy nadzieję i głęboko w to wierzymy, że nie spędzimy tam zbyt dużo czasu i że wszystko odbędzie się bez jakichkolwiek komplikacji. Niestety pewnych rzeczy nie sposób przewidzieć…
Być może tę operację można byłoby wykonać w Polsce. Jednakże jej powodzenie i prawdopodobieństwo uniknięcia w przyszłości komplikacji w znacznym stopniu zależy od doświadczenia kardiochirurga. Tu nie ma możliwości naprawy ewentualnego błędu i dokonywania poprawek.
Głęboko wierzymy, że dzięki życzliwości i hojności przyjaciół, rodziny i obcych dla nas ludzi uda nam się zgromadzić odpowiednią ilość pieniędzy i w jak najszybszym czasie sfinansować , mamy nadzieję, że ostatnią operację naszego syna.
Ośmielamy się zatem prosić Państwa o wsparcie finansowe. Każda, choćby najmniejsza kwota przybliży nas do upragnionego celu.

Podajemy nr konta bankowego:

Fundacja Przyszłość dla Dzieci, Olsztyn ul. Tracka 5

Bank PEKAO S.A. I O. w Olsztynie

54 1240 1590 1111 0010 1654 6474

W pozycji tytuł wpłaty koniecznie napisać: MACIEJ KRAKOWSKI


Fundacja ma status instytucji pożytku publicznego (Nr KRS: 0000148747, NIP: 739-33-31-558).
 
reklama
magdziara-biedni ci Twoi sasiedzi:-(
Moja siostra tez urodzila sie z powazna wada serca,ale nie az tak skomplikowana-u niej wystarczyla jedna operacja.Rozumiem wiec bol i desperacje tych ludzi.Na ile mozemy,wesprzemy ich w walce o zdrowie i zycie synka.
 
Pewnie a poza tym zupełnie inne odczucie jest z tej drugiej strony, ty leżysz i tego aż tak nie widzisz obrazowo tylko starasz się aby już dzidzię zobaczyć i przytulić. Tego się nie da porównać z obejrzenie filmu. Cesarka to większa operacja niżnaturalny poród. Oczywiście zrobisz jak uważasz ale osobiście odradzam. :-)
 
brrrr - ja tez bym sie sama nei zdecydowala - to operacja brzuszna - a z tymi jest zawsze dosc spore ryzyko, nie mowiac o konsekwencjach pozniejszych o kt wspominaja dziewczyny
spoko - najwazniejsze jest dobre nastawienie, jak ktos ma sklonnosci do panikowania to niech lepiej nie oglada tego typu filmow
 
jestem juz troszeczke uspokojona. Jutro mam wizyte zaklepana wieczorem prywatnie!!! czekam juz z niecierpliwoscia. A telefon do lekarza znalazlam dzieki naszemu foru i jestem zachwycona:tak:
Jutro po wizycie wszystko opisze
 
Ja na początku ciąży naoglądałam się tych filmów, a później prawie co noc śniły mi się porody we wszytskich możliwych syuacjach :szok::-D
Ale już się uspokoiłam :tak: poza tym nie przejmuję się nacięciem, jeśli bym miała mieć. W ogóle lęk przed porodem mnie już opuścił. Wiem, że musi boleć, przyjemne to na pewno nie jest, ale jaka nagroda za ciężką pracę :tak::-)
A teraz mi się śni, że karmię maleństwo i kąpię sama noworodka w dużej zwykłej wanience :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry