• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
po porodzie zaczelam cwiczyc dopiero po 6 tygodniu i po wizycie u gina.
jak tylko dowiedzialam ze jest ok zaczelam aktywnie powracac do zycia:tak:
 
reklama
Tylko 6 tygodni? To świetnie :-) oczywiście jesli wszystko będzie dobrze, to już 1,5 miesiąca po porodzie mogłabym powoli zacząć chodzić na próby :-):tak: a ja się zaczęłam nastawiać na 3 miesiące albo i dłużej :-( dzięki dziewczyny za pocieszenie :tak:;-):-)
 
Melduję się Babeczki
nie było mnie tyle ponieważ w niedzielę wylądowałam w szpitalu. Pojawiły się skurczybyki i zadzwoniłam do ginka - on powiedział abym jechała do szpitala. Normalnie spłakałam się jak głupia :-( Na początku nie wiedziałam, że to skurcze - bolało mnie podbrzusze, pachwina i krzyż - taki ciągły i nieustający ból.. Na początku było ciężko ale w sumie pobyt wyszedł mi na plus - sala 2 osobowa, super polożne, dużo badań i siarczan magnezu w kroplówce, ktory sprawił, że macica się uspokoiła.
już na pewno wiem, że będę robić wszystko aby nie mieć cesarki - widziałam, jak wygląda kobieta po cesarce :-( nic przyjemnego...
Poznałam super położną, która będzie prywatnie dawać mi lekcje ze szkoły rodzenia - będzie do mnie przychodzić do domku - w sumie 3 spotkania wystarczą.
co więcej, mam więcj odpoczywać - nie robić sama zakupów, mniej spacerować i zero przytulanka. A! Termin wg. usg przesunął mi się z 12 czerwca na 05 czerwca - wiecie ile mój Wielkolud waży ??? normalnie 800g :szok: a brzuszka nie mam wielkiego.
Na szczęście szyjka długa i zamknięta.
Nie wiem czy mogę to pisać, ale teraz trzymajcie kciuki za Jolę ponieważ też trafiła do szpitala. Na pewno wszystko będzie dobrze ale ten strach już teraz będzie obecny
 
reklama
Oj dziewczyny, co Wy?! Oszczędzać się proszę, uważać na siebie, żeby żadna już szitala nie zaliczyła przed czerwcem :tak::-)
A tak na poważnie to zaczynam się martwić, bo jeszcze kilka mamuś znaku nie daje :-(
Cieszę się Joasiu, że wszystko juz dobrze, tak trzymaj :tak: a dzieciaczka to masz naprawdę wielkiego :-);-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry