reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Aniknulka ale są przepisy na ciasta z minimalną ilością cukru, wiem bo teściowa zawsze dziadkom takie robi, bo mają cukrzycę :tak: a zwykły drożdżowy bez kruszonki i z małą ilością cukru to chyba nie zaszkodzi ;-):-)
 
reklama
Kasiau mój mąz też ma do pracy daleko bo 90 km w jedną stronę i wyobraź sobie, że codziennie dojeżdża do pracy i wraca. Masakra!!!!Jak Ja sie zawsze o niego boję..bo to ślizgawica, a to deszcz pada, a wiadomo po pracy jest zmęczony a tu jeszcze godzina za kółkiem. I robi to dla Nas, żeby być z nami każdego wieczorka. :tak:
 
No dziewczyny gratuluje studniówek,ja już po:-)
Aniknulka przykro mi z powodu cukrzycy,bądż silna i uważaj na siebie!
Dzisiaj w końcu wziełam się za porządki posprzątałam cały dom i wyprałam wszystko co powinnam w 60 st.aby nie dać żyć roztoczą i posprzątałam w szafach:tak:mama mi pomogła powiesiła firanki i umyła okna:-)
Mój mąż wraca w środę,pracuje 1000 km. od nas,teraz wyjechał na tydzień ale następnym razem w kwietniu jedzie na miesiąc:-(:-(Codziennie rozmawiamy przez skypa,zanim zaszłam w ciaże ciężko mi było wytrzymać bez niego ale teraz będzie pewnie jeszcze gorzej bo nigdzie nie wychodzę,nie licząc wypadów na zakupy.Plus jest taki,że idzie wiosna i mam nadzieje,że codziennie będzie mnie budził słoneczny poranek bo wtedy aż chce się żyć...
 
Aniknulka - dasz radę i wytrzymasz te 3 miesiące , z tym cukrem to trochę tak jak zrywanie z nałogiem , choć silna i piękna ta twoja motywacja , nie przejmuj się i główka do góry :-):-):-):-)dużo słoneczka :-):-):-) i zdróweczka :-):-):-):-)
 
Magdziara - widzisz , cieszę się, że wokół mnie są osoby których los jest podobny odnośnie pracy męża i tego jak często jest domku. Jak czasami się nasłucham tych co mają męża 24 na h to robi mi się smutno ale wiem ,że jest również i dużo związków których los jest podobny i to nawet staje się normą:-)
 
Mój mąż to by pewnie nie jeździł tak codziennie..gdyby nie to, że firma mu opłaca outo i benzynę:-)
Przespałam całe popołudnie. Usnęłam na "Czterech Pancernych" i niedawno się obudziłam. Niedobrze tak bo teraz pójdę spać o nie wiadomo której godzinie....
Pogoda marna i w zasadzie sprzyja spaniu. Qrcze dziewczyny jak mi się chce napić piwa no mówię Wam. Jak dotychczas wypiłam jeden raz może 1/3 kieliszka wina. A i tak mąż mi marudził, że nie powinnam. Ostatnio mąż ma ciężki okres w pracy i popala mi tu papieroski( chociaż rzucił ok 4 lat temu). Zastanawiam się czy ja tez kiedyś wrócę do palenia( nie palę od 1 stycznia 2007). Miłego wieczorku. Idę zjeść kolacyjkę myju myju a potem mjak miłośc. Nie chce mi się jakoś specjalnie porządków robic...takich świątecznych. A co tam..
 
reklama
Ja mojego nie molestuje o powroty bo robota czasem i do 12 stej a o 5 rano pobudka .
Mi też się nie bardzo chce sprzątać bo kręgosłup i cała reszta boli więc olewam to na razie. Też się zaraz kładę do łóżeczka a kości moje biedne razem ze mną.:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry