reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Aniknulka tak mi przykro z tą cukrzycą,ale zostało jeszcze trzy miesiące, trzymam mocno za ciebe i maleństwo kciuki...bądź silna, pewnie dali ci jakąś dietę, co możesz jeść a co nie,bedzie dobrze;-)
Mata -kow i Joanna25 bardzo dobre podejście do sprawy:tak:
człowiek nie wie czego się ma spodziewać,jak byłam na porodówce to babka urodziła od pierwszych skuczy w 40 min,ledwo zdążłyła przyjechać:-)więc może nam też tak będzie dobrze :-D:-D:-D
 
reklama
Ech... Joas... ja też wczoraj się totalnie rozwaliłam... co prawda pomoc do gotowania i sprzątania mam - a to już połowa sukcesu... ale całymi dniami siedzę sama w domu i do tego jeszcze mój też ma teraz tyle wyjazdów, że czuję się jak żona marynarza :-(
Każdego noiwego dnia marzę aby był już wieczór i kolejny dzień do przodu...

Odnośnie czasu kiedy Dzidzia powinna się ustawić głową w dół - u pierworódek nawetmoże to być 36/37 tydzień - bynajmniej tak czytałam
 
azile;
coś o tej niecierpliwości wiem... my np. dajemy sobie prezenty 2 tygodni przed daną okazją a później gdy nadchodzi ten wielki dzień - my zostajemy bez prezentów :-D:-D
 
To juz Joas nie badz dzielna!!!!
Badz taka jaka masz byc, nie sprzataj. Kupuj jedzenie na wynos. Prasuj tylko to co musisz. Duzo odpoczywaj i wszystko mniej w nosie.
Przeciez dom sie nie zawali, z glodu nie umrzesz, ale bedziesz miala lepszy nastroj.
Mysle ze powinnas mezowi powiedziec ze juz dluzej nie mozesz tak. Napewno zaraz cos wymysli, przeciez cie kocha i bedzie chcial o ciebie zadbac.;-)

Zrelaksuj sie, obejrzyj jakis filmik, jak maluszek spi. Zrob sobie wolne od prac domowych. A co nie mozna!!!!!! Nawet trzeba. Ja ostatnio wszystko "olalam" i po porzedkach przedswiatecznych nie ma juz sladu.

Nie jestes sama, masz zawsze nas!!!
 
Joaś jestes dzielna :tak: a przy trójce, a właściwie prawie już czwórce dzieci masz prawo opadać z sił, tym bardziej, że przez cały dzień musisz sobie sama radzić :tak: Ja Ciebie i inne mamy, które mają podobną sytuację, bardzo podziwiam :-) A tak na pocieszenie, to dzieciaczki zaraz będą na tyle duże, że będziesz miała z nich pomoc :tak:
 
Dziwczyny glowa do gory!!!
Joas kobitko czas najwyzszy pomyslec o sobie! pomysl o pomocy i zadbaj o siebie a sila wewnetrzna od razu powroci:tak:
ja mam M codziennie od 16 dla siebie tzn dla siebie nie tak do konca.niestety moj M to typ jeszcze niezbyt dojrzalego faceta.kocha samochody, internet i nie zawsze zdaje sobie sprawe ze ma rodzine no ale coz narzekac nie powinnam pomoc pomoze tylko czasem mamy odmienne priorytety.
 
HAHA ja nie lubie planowanyc niespodzianek. Nie znosze zaskakiwania. A nie cierpliwa to jestem z tego powodu, bo wydaje mi sie ze po wszystkim bedzie latwiej. Ale nie stety to zludzenie, przeciez wiem jak jest po i napewno nie latwiej.:-D
 
Joaś głowa do góry, jak sobie ponarzekasz to na sercu będzie lżej:tak: nasze samopoczucie w dużej mierze jest uzależnione od pogody, a juz za moment piękna wiosna:-):-):-) więc i Tobie siły wrócą:happy::happy::happy:
Głuszku ja również mam paskudną zgagę, szczególnie budzi mnie w nocy:-(:-(:-(, jak dla mnie,to nie ma lepszego środka niż alugastin w zawiesinie:-)polecam
 
reklama
Ja pierwszego porodu też się nie bałam. Mówiłam sobie że tyle Kobitek urodziło dzieci i dało radę to dlaczego u mne miałoby być inaczej.
A teraz naprawdę się boję po doświadczeniach z pierwszego porodu. Chociaż jak pytałam lekarza o prawodpodobieństwo takich samych powikłań to powiedział, że musiałabym być naprawdę ewenementem, żeby drugi raz przytrafiło mi się to samo choć i tak też może się stać bo niczego nigdy nie można wykluczyć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry