reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Kochane filiżaneczki, jak trzeba popłakać sobie to trzeba to zrobić a jak śmiać się i wariować to też na całego. Najgorsze to zamknąć się w sobie i tłumić uczucia. Wiadomo że życie to nie do końca bajka i trzeba sobie jakoś radzić albo i nie radzić a świat się od tego nie zawali.
Ja wzięłam 10 dni wolnego , na spokojnie sobie posprzątam itp. a tu dupka.
Kręgosłup i rwa dokuczają, pojeździłam sobie co prawda po Warszawce bo wkrótce egzamin ale nie za bardzo bo godzinę jechałam do stolicy w korkach, a dziś mała się rozchorowała i w ciągu 2 godzin 200 pękło zeta. Na szczęście jestem na zwolnieniu to ją przypilnuję , dam leki, może się wykuruje. I tak rzadko się rozkłada. Ostatnio byłam z nią u lekarza w czerwcu więc uważam to za sukces.:-)
 
Moja też się rusza cały czas a brak miejsca jej nie przeszkadza , wystaje to tu to tam , czasem mnie walnie w żeberko. Dziś starsza wstała 5.30 rano a druga w brzuchu zaraz zaczęła się wiercić. :-)Obie mi nie dały pospać.:-)
 
Głuszku, ja jeszcze wracam do tego ułożenia główka na dół. Nie wiem, czy potwierdzą to nasze mamusie, które mają dużo dzieci, ale mi położna mówiła, że u wieloródki (czyli takiej, która już jedno dziecko urodziła), dziecko może zmienić ustawienie nawet 2 godziny przed porodem. :szok:
Za to u pierwiastek zazwyczaj dzidzuś ustawiony do 36 tygodnia raczej już się nie ruszy.:-)

Co do samopoczucia, to mnie jakoś codzienna praca trzyma na nogach. Z jednje storny to męczące, ale z drugiej moblizuje. A wieczorami ostatnio robię mazurki. Jak dobrze pójdzie, to na święta wyjedziemy na Mazury - trochę zimno, ale zawsze odpoczynek od miasta.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry