reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
U nas lulanie nie wchodzi w rachubę. Jak Antoś chce spać to do łóżeczka trzeba go włozyć dać pieluszkę i zaśnie sam.A na rękach to się wije jak wąż.
U nas jest identycznie:tak:Kuba zasypia sam czasem zaraz jak go położę, a czasami jęczy i kwęka. Co raz rzadziej kończy się płaczem. Za to w nocy jak się obudzi nie umie zasnąć sam bez pomocy.
Madga jakie leki homeopatyczne podajesz Antosiowi? Muszę coś podać kubie bo znów ma kaszel a lekarz pewnie nic sensownego nie przepisze i będzie jak ostatnio flegamina i wit.c. Nawet nie chce mi się iść do tych pożal się Boże pediatrów
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mata nie wiem co ci poradzić bo mała może powróci do swojego dawnego grzecznego "ja" a teraz może być inna z powodu ząbków. Z drugiej strony jak jest źle to może być tylko lepiej. Ja dziś moją przestawiam na dłuższe przerwy w karmieniu i jest nieźle . Wszystko piszę bo inaczej nie pamiętam. Przełożyło się to dziś na dłuższą drzemkę prawie 3 godziny więc ciekawa jestem co będzie w nocy ?
 
Oj Dziewczyny, współczuję Wam jak macie takie kłopoty z usypianiem - u nas z Antosią jest problem w dzień ze spaniem, bo Mała Cwaniarka ucieka w dzień przed piersią, bo wie, że po niej zaśnie i wybiera butelkę. Natomiast po kąpieli pije z cycusia i średnio do 5.00 czy 5.30 śpi bez przerwy, potem cycek jeszcze raz i koło 7.00 budzi się, ale już na dobre i chce butelkę...tak sobie to ułożyła i koniec. To i tak sukces, że pije i to i to, bo jak jestem w domku, łatwiej mi po prostu nakarmić piersią, jednak nie zawsze się udaje, a z racji tego, że od października jeżdżę na zajęcia, musieliśmy ją przestawić na butelkę.
Dodam, że Tosia o 19.00 najpóźniej musi pić od mamci i średnio po 20 min picia zasypia :)
 
Ale dzisiaj dużo napisałyście. Nie wiem co mam komu odpisać.
Po pierwsze dziękuję za troske o nasze zdrowie.
Wszystkim chorującym mamom i ich dzieciom zdrowia.
Mamom małych marud , cierpliwości i nareszcie przespanych nocy.
U mnie jest niestety ze zdrowiem gorzej. Leje się z nosa jak z kranika. Jakieś dreszcze mam, ale temperatury nie. Więc moze będzie dobrze. Domiś marudny na całego i chyba przez ząbki, bo jak właży do buzi jakąś zabawką to od razu płaczę.
Teraz przed kąpielą zjadł sinlak na gęsto około 180 i po kąpieli cyca i zasnął. No i ciekawe jak długo pośpi.
 
Jasio najpóźniej o 19 musi wziąść kąpiel potem cyc i lulanko w wózku na rękach też się już wije. Ogólnie to zasypia z pieluchą owiniętą wokół głowy i przytula sie raz jednym policzkiem raz drugim czasem pomarudzi i pojęczy i po 15 - 20 min zasypia. Teraz odstawiam go po karmieniu w nocy do łóżeczka ale przez ostatnie 2 dni( chyba skok wzrostowy) musi poleżec i pociamkać cyca - taki jego urok :-) a co do metod Tracy to też dałam sobie spokój bo mały starsznie płakał i potem ciężko go było uspokoić może wróce do nich ale za jakiś czas.
22 listopada mamy wesele u kolegi mojego m i nie mam co na siebie włożyć. apetyt po każdym karmieniu dopisuje a diety na razie nie stosuję bo karmię co do ćwiczeń to po całym dniu z Jaśkiem wysiadam więc nie mam już siły qurczę a kiedyś miałam rozm 38 (gdzie on sie podział :angry::baffled::angry:) musze jechac z m na zakupy (hihi sam nawet zaproponował żebyśmy się wybrali ale gdzie ja z Jaśkiem na zakupy do Maximusa? Tyle tam ludzi i bałabym się, że coś złapie) choć fajnie byłoby znów poszaleć i poprzymierzać:tak:
Dobra już nie przynudzam musze iść dać cyca małemu bo się obudził. Spokojnej nocy mamuśki i buziaki dla maluszków :-D
 
Marlenka wszystkiego najlepszego z okazji urodzin - dopiero mi się przypomniało.
Aniołeczek dla ciebie




Aniknulka chodzenie cały dzień przy dziecku to też gimnastyka .
 
Ostatnia edycja:
Aniknulka dziewczyny maja rację. Wirusy są wszędzie i jak maly będzie mial coś złapać to zlapie. A jak będziesz za bardzo ostrożna to nie nabierze odporności. Kuba też przeziębiony, ale to raczej od Kacpra bo jakiś kaszlący jest. I za każdym razem jak Kacper przeziębiony to i Kuba tez. Na początku martwiłam się, a teraz wiem, że jak przedszkolak w domu to i jakieś przeziębienia Kuba bedzie łapał. Na szczęscie na przeziębieniu się kończy.
 
reklama
Lorciu, gratulacje rocznicowe.:-)
Azile, Joaś, zdrówka dla wszystkich.
Głuszku, doczytałam o Twoich "przygodach" z palcem. Mam nadzieję, że wszystko w porządku.
Magdziarko, ach te Twoje flamenco. Nie mogę się doczekać fotek. Zabierz ze sobą chłopa i niech Cię sfotografuje.:-)

Staś dziś marudny na maxa. Własciwie pierwszy takie dzień. Na rękach płacz, w łóżeczku płacz, na macie płacz. Masakra jakaś.:baffled: Na szczęście wieczorem zasnął normalnie. Może mu idą ząbki, choć ja nie widze zmian w dziąsłach.
A druga możliwość to, że cos ma z brzuskziem, bo ja biorę antybiotyk. Wczoraj już mi się nie chciało pisać, bo się kiepsko czułam, że mam ciąga dalszy problemów po rwaniu ósemki. Niby nie związane, ale z tej samej strony, co było rwanie, zrobił mi się ropień. I znów, ból szczęki, ucha, głowy, gorączka, jeśc nie mogłam, mówięc nie mogłam. :no:Oczywiście to wszystko działo się na Mazurach. Teraz juz lepiej, dostałam antybiotyk. No i prawdopodobnie to taki żadki typ anginy, co nie "siada" w gardle, tylko obok. Jutro lecę do laryngologa.
A żeby jeszcze ponarzekać, to w poniedziałek czeka mnie wymiana gazu w mieszkaniu - czyli rozpierducha na maxa. A żeby było łatwiej, to w niedzielę mamy chrzest Stasia i rodzinna imprezę. Jak goście pójdą, to pewnie do północy będziemy szykować mieszkanie na to całe kucie. Brrr....
A to sobie ponarzekałam :-)
 
Do góry