koriander
Fanka BB :)
no ladnie, wszystkie sie rozpierzchly pod koldry :-(
Milka kupilam butki, komplecik spodniczka z bluza, pare bodziakow i kapelusik bo zgubilismy stary
mamakubulki no nie doszedl twoj prw bo jakby doszedl to bym miala maila ;-)ale dzis sobie musialam pousuwac wiadomosci bo mialam przepelniona skrzynke wiec moze zawisla gdzies w prozni wirtualnej :-) Mi tez sie to imie podoba ale stwierdzilismy ze jak bedziemy mieli kiedys druga corke to juz damy jej inne ;-)
Perfecta radarujesz niebo nad Polska??
agi strasznie sie ciesze ze podroz taka udana!! I zazdroszcze przeogromnie ze ty juz tam, ja tez chce!! buhuuuuu jeszcze tak dlugo. Relaksuj sie i piekniej w salonach, czekamy na zdjecia :-)
Klementinka fajna umowa my tez tak mielismy ale strasznie bylismy zdezorganizowani i ciagnela sie ta przeprowadzka jak flaki
A jaka decyzje podjelas, jedziesz tym pociagiem??
Lena Lila rzyga po danonkach ;-)
emalia co nic nie mowisz ze dzis swietujesz, najlepsze zyczenia, choc spoznione to szczere!! Trzeba jakis imieninowy kalendarz zalozyc dla mam a potem i dla dzieci
Milka kupilam butki, komplecik spodniczka z bluza, pare bodziakow i kapelusik bo zgubilismy stary
mamakubulki no nie doszedl twoj prw bo jakby doszedl to bym miala maila ;-)ale dzis sobie musialam pousuwac wiadomosci bo mialam przepelniona skrzynke wiec moze zawisla gdzies w prozni wirtualnej :-) Mi tez sie to imie podoba ale stwierdzilismy ze jak bedziemy mieli kiedys druga corke to juz damy jej inne ;-)
Perfecta radarujesz niebo nad Polska??
agi strasznie sie ciesze ze podroz taka udana!! I zazdroszcze przeogromnie ze ty juz tam, ja tez chce!! buhuuuuu jeszcze tak dlugo. Relaksuj sie i piekniej w salonach, czekamy na zdjecia :-)
Klementinka fajna umowa my tez tak mielismy ale strasznie bylismy zdezorganizowani i ciagnela sie ta przeprowadzka jak flaki
Lena Lila rzyga po danonkach ;-)
emalia co nic nie mowisz ze dzis swietujesz, najlepsze zyczenia, choc spoznione to szczere!! Trzeba jakis imieninowy kalendarz zalozyc dla mam a potem i dla dzieci


Miodzio
, no i teraz zmęczenie troszkę czuję.... A tu czas rano ruszać w drogę- jedziemy z Gosią i małżem nad morze... Ale jakoś nie umiem się tym cieszyć, bo Piotrek w tym samym czasie jedzie nad morze z babcią, a ja się jeszcze z nim na tak długo nie rozstawałam (tydzień :-() Już wyję z tęsknoty :-(

, bo pakowanie itd, itp... Napiszę rano...

Ja do dziś sie boję mijać obcych na ulicy, bo wiele lat temu młode gnojki też zaczepiły mnie i męża... ja szczęśliwie zwiałam, ale mąż oberwał m.in nożem- skończyło się bardzo ciężką operacją- ledwo przeżył....:-(

