reklama

Czerwiec 2010

no ladnie, wszystkie sie rozpierzchly pod koldry :-(

Milka kupilam butki, komplecik spodniczka z bluza, pare bodziakow i kapelusik bo zgubilismy stary

mamakubulki no nie doszedl twoj prw bo jakby doszedl to bym miala maila ;-)ale dzis sobie musialam pousuwac wiadomosci bo mialam przepelniona skrzynke wiec moze zawisla gdzies w prozni wirtualnej :-) Mi tez sie to imie podoba ale stwierdzilismy ze jak bedziemy mieli kiedys druga corke to juz damy jej inne ;-)

Perfecta radarujesz niebo nad Polska??

agi strasznie sie ciesze ze podroz taka udana!! I zazdroszcze przeogromnie ze ty juz tam, ja tez chce!! buhuuuuu jeszcze tak dlugo. Relaksuj sie i piekniej w salonach, czekamy na zdjecia :-)

Klementinka fajna umowa my tez tak mielismy ale strasznie bylismy zdezorganizowani i ciagnela sie ta przeprowadzka jak flaki :) A jaka decyzje podjelas, jedziesz tym pociagiem??

Lena Lila rzyga po danonkach ;-)

emalia co nic nie mowisz ze dzis swietujesz, najlepsze zyczenia, choc spoznione to szczere!! Trzeba jakis imieninowy kalendarz zalozyc dla mam a potem i dla dzieci :-p
 
reklama
Hejka :-D
Przepraszam, że dopiero dziś, ale kołomyja na całego- do teraz część gości jeszcze nie wyjechała...
We wtorek mieliśmy roczek Gośki- z tej okazji już z samego rana dostałam swój pierwszy od bardzo daaawna okres :cool: Miodzio :cool:
Ale imprezka się udała, było w sumie 12 osób, pogoda idealna, całe popołudnie przesiedzieliśmy w ogrodzie, menu na grilla było bardzo zróżnicowane i śmiało mogę powiedzieć, że to czego mąż nie przypalił, smakowało przednio. Torcik mieliśmy z cukierni Sowa, ale drugi przywiozła też teściówka, ja tylko ciasto upiekłam. Prezenty też dzieciaki dostały super (roczek Gosi był połączony z imieninami Piotrka) Faaajnie było.
No ale goście wszyscy przyjezdni, więc imprezka się przeciągnęła dwa dni :happy: , no i teraz zmęczenie troszkę czuję.... A tu czas rano ruszać w drogę- jedziemy z Gosią i małżem nad morze... Ale jakoś nie umiem się tym cieszyć, bo Piotrek w tym samym czasie jedzie nad morze z babcią, a ja się jeszcze z nim na tak długo nie rozstawałam (tydzień :-() Już wyję z tęsknoty :-(

Agast- trzymam kciuki za bezpieczny lot, zameldujesz się dopiero po powrocie? Róbcie dużo zdjęć (jakbym musiałam Wam to mówić :rofl2:
Emalia- dużo szczęścia z okazji imienin! I dziękuję za pamięć :tak:
Klementinka- wyrazy współczucia :-(
agnieszka73- hehe, Twój mąż powinien politykiem zostać, argumenty i wymówki bezbłędne ;-)
żyrafka- miłego "przywitywania się" z mężem życzę :-DA jak długo go nie było? Może jednak jesteś już po owulacji???:-p:-p:-p
Agi- witaj, witaj :-) Prawie czuję, że jesteś bliżej :-D Super, że dzielna Polcia tak ładnie zniosła podróż :tak:
Ewela- dzięki za smsa, nie odpisałam :zawstydzona/y:, bo pakowanie itd, itp... Napiszę rano...
milusia- hehe, może chłopaki do mnie wpadną poodkurzać, mam spory metraż do wędrowania z odkurzaczem :-D
olavip- gratki dla Jadzi za picie ze słomki, u nas jeszcze ta umiejętność nie jest opanowana...
Lena- współczuję przeżyć... A mój Gosiak dwa w jednym- ma na czole mega ugryzienie komara, które wygląda jak guz :confused2:
nadika- straszne z tym chłopakiem:szok::no: Ja do dziś sie boję mijać obcych na ulicy, bo wiele lat temu młode gnojki też zaczepiły mnie i męża... ja szczęśliwie zwiałam, ale mąż oberwał m.in nożem- skończyło się bardzo ciężką operacją- ledwo przeżył....:-(
koriander- podziwiam za brzuszki, może jak przyjedziesz wkrótce do mnie i zobaczę Twoją rzeźbę, to wreszcie się sama zmobilizuję :confused2::tak:

Miałam czytać dalej, głębiej i odpisać wszystkim, ale nie dam rady, zaraz zasnę przy kompie. Dobranoc Wam!
 
yznacos strasznego, pobudka o 7.15 :no:

agast trzymam kciuki, i zeby was Turki nie napastowaly za bardzo :-D
Kajdusia fajnie ze roczek tak sie udal, a co maz tak przypala, postaw mu minutnik zeby obracal na czas :tak: kiedy jedziecie nad morze?? A kiedy wracacie? Dasz rade Piotrus to juz maly mezczyzna, na pewno dobrze zajmie sie babcia ;-)
 
Hej
agast, kciuki zacisniete!;)
Kajdusia oj to impreza super pewnie, hehe no i udanych wakacji zycze juz! dasz rade bez mlodego ;) moje u tesciow to z 2tyg by na spokojnie usiedzialy ale ja nie daje rady tyle byc bez nich :dry:


U nas noc, hymm oki.... W nocy mnie zaczol prawy cycek bolec mocno i byl twardy... a Miki zaczol sie go domagac:D to ja mu tylko dalam tyle aby mi ulzylo;-) i potem myk i wyjelam mu piers, a ten sie zaczol denerwowac chwile i nawet mnie ugryzl(teraz sie smieje z tego, a w nocy zaczelam myslec ze jestem wyrodna matka ze odstawiam dziecko od piersi :zawstydzona/y:) Niewiem, gdyby nie ten prawy cycek bolący by byla nocka bez cyca ale to teraz ja rządzilam ile ma doic i jak, i tak zaliczam tą noc do odstawianych :tak: a z lewej piersi nie byl karmiony juz 3 dzien i nic nie boli :baffled: Heh:confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry