reklama

Czerwiec 2010

reklama
Koriander - brawo dla męża i Lilci!!:))
Lenka - miłego dnia w zoo - mam nadzieje,że pogode macie lepszą niż u nas...
Gosiagro, Emalia - kurcze ale macie fajnie - pozazdrościć:):tak:
Perciu - dziękuję za troskę. Ja nie dostałam antybiotyku, bo organizm "sam sobie radzi" o ile tak w ogóle można powiedzieć o walce z gronkowcem.... a Ty bujasz się u mamuni?nie za dobrze?:P:laugh2:
zdec- to życzę szybkiej i bezproblemowej przeprowadzki i gratki za rzucenie "monia":P
AndziaS - zdrówka dla Misi, fajnie,że malestwo rośnie, a Ty kilosami się nie przejmuj - zrzucisz a mnie i tak nie przebijesz:PP:-D
Eagle - pozazdrościć takich grzecznych dzieci;-)

wszystkim chorym zdówka!!

I miłej niedzieli!
 
i ja też sie witam niedzielnie
u nas aż 10 stopni i pada od wczorajszego wieczora, wrrr... kolejny dzień w domciu niestety siedzimy

Zdec szybkiej i bezproblemowej przeprowadzki, a kto się będzie Natalcią zajmował? babcia będzie do Was dojeżdżać ?

Andzia oj mała już wcale nie taka mała, kilogramami się nie przejmuj teraz, ja w ciaży z Asią przytyłam 19,5 kg, a z chłopakami grubo ponad 20 - zawsze startowałam na początku z wagą wyjściową taką samą 55 i później dzieciaki ładnie ze mnie wyssały zbędne kg, mam nadzieję że teraz też tak będzie bo jeszcze kilka mi zostało

Julia miłego dnia dla Was również

Olavip oj nie zawsze one takie grzeczne :-p:-) a co u Was jak Bartuś żarłoczek? my w środę wybieramy się do szczepienia i ciekawa jestem ile ten mój kurczak już waży bo po dłuższym noszeniu go na rękach niestety już go odczuwam, ale dobrze niech je i rośnie
 
Emaila no wlasnie mialam pisac i zapomnialam super korytarzyk:) jeju kiedy to bylo jak takie remonty przeprowadzalismy rok temu heh...

Olavip a ten grokowiec jest uleczalny?

Andzia S kochana ja w ciazy przytylam 21 kg:szok: waga wyjsciowa byla 55kg, teraz mam jakies 57kg ni jest tak zle gdyby nie ten brzuszek...;/;/

Eagle ja cie podziwiam ze jestes tak zorganizowana:) ja siebie nie wyobrazam przy 2 dzieci
haha;p

Zdec fajnie ze mala juz odsmoczkowana:) ja po malu musze sie przygotowac do tego poniewaz Amelia nie spi w dzien i czesto sie smoka domaga;/

A my mamy maly przelom:) ale niewiem co dalej robic w tym kierunku...
Czyli moja corcia dzis sie rozebrala i wolala "siusiu" wiec szybko na nocniczek i mielismy "siusiu" w nocniczku:) i tak sobie siadala wstawala i znow usiadla i zrobila ladnie do nocniczka:):)
I co dalej? mam ja sadzac co jakis czas? czy moze pampersa nie zakladac i poprostu spokojnie czekac....
 
eagle babcia będzie do nas przyjeżdżać tak jak kiedyś.

julia u nas też rano i wieczorem jest siusiu na nocnik. Ale jeszcze w dzień normalnie z pieluszką lata.

No i się wprowadziliśmy:-) Przez pierwsze kilka minut Natalka nie wiedziała co się dzieje i do mamy na ręce. Ale już potem jak poszła na spacer no i teraz jak się bawi u siebie w pokoju to jest zadowolona:)

Na dworze to tak się z niej śmiałam, bo jechała w wózku i liczyła gołębie;) No pęknąć ze śmiechu można.
 
Witam i ja sie.
U nas drugi dzien pada juz...
Miki zaczol kasłac znów, az zarzucam sobie ze to moja wine ze cos robie zle tylo niewiem co :-(
A tak to oki,Hania w szkole, obiad mam zrobiony, w domu ogarniete nawet....
ehhh, zielono sie robi za oknem :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry