reklama

Czerwiec 2010

reklama
kasiek- jak kaszelek Damianka? mam nadzieję, ze już wszystko dobrze!

emalia- piękna zmiana, super! Jaś widać pomagał tacie:)) Łuki też zawsze pierwszy do "pomocy"
:-D.

gosiu- jestem pod ogromnym wrazeniem, moze powinnaś się zająć zawodowo aranżacją wnętrz. Super!!

eagle- Ty to jesteś zorganizowana babka, podziwiam :-).

perfecta- eee tam bunt dwulatka, gorsze dni ma Jaś, napewno szybko mu przejdzie!a Ty wracaj do nas szybko!

andzia- super, ze z cukrem wszystko dobrze! wagą się nie przejmuj, zgubimy wszystko migiem przy dwójce:-D.


julia
- nie wiem co powiedzieć, może bardziej doświadczoone mamy doradzą z nocniczkiem. U mnie czasem Łuki zrobi siusiu jak go posadzę ale nie zawsze chce, za to nigdy nie wołał siusiu więc gratuluję Amelce! cieszę się, że mąż moze wrócić do pracy!

liza-
nie Twoja wina, teraz taka pogoda zdradliwa, nie wiadomo jak ubrać dzieciaczki żeby było dobrze.

zdec- super że Natalcia tak bezproblemowo zaakceptowała zmiany!



Łuki w złobku, znowu bez płaczu :-) może za dwa tygodnie pojedziemy na kilka dni do rodziców, niech się nacieszą Łukaszkiem:-) a ja nie będę musiała teścia oglądać:-) i stęsknię się za mężem, a co, przyda się krótka rozłąka:-D:-D.

słonecznko wyszło, rano jak prowadziłam młodego była straszna pogoda.


nadika- hehe, podium i popodium aco :-D
 
Witam!
Dzięki Zyrafko, Julia, Olavip - mam taką nadzieję, że te kilogramy zrzucę szybko - przy Michasi to przytyłam 11 a zrzuciłam 22 przy karmieniu - na to teraz też liczę;-)
Zdec, Gosia, Emalia - ale Wam zazdroszczę przeprowadzek... u nas dopiero kanalizacja zaczęta, teraz przygotowuje M pod instalację grzewczą, a gdzie do końca:szok:

pogoda u nas okropna, zimno i pada brrrrrrrrr...
W sobotę Miśka miała gorączkę i przeszło jej po 1 dniu - nie wiem co to było... może piatki idą, chociaz nic tam nie widzę jeszcze... za to wczoraj wymiekłam - w sobotę wieczorem siostra ze szwagrem szli na imprezę i przyprowadzili siostrzenicę (5,5 roku) na noc a odebrali dopiero w niedziele po obiedzie... do południa mnie wymęczyły totalnie z moją Michasią - mam nadzieję, że jak będzie już Weronika to będzie o tyle łatwiej, że nie będę miała brzucha;-)

pozdrawiam
 
andzia- złożymy sobie mały klubik odchudzania i będziemy się wspierać:-) to miałaś mały trening z dwójeczką:-) Mi już brzuch przeszkadza w tarzaniu się z łukaszkiem po podłodze, oj ciężo już czasem a jeszcze 3 miesiące:baffled: ale dobrze, ze ruchu mi nie brakuje, biegam do i z żłobnka, jakieś zakupki, spacerek wieczorkiem, moze będę miała łatwiejszy pród, bo z Łukaszkiem w ciąży mało się ruszałam.
 
Cześć. Wpadłam tylko napisać że z Damiankiem już lepiej :) jeszcze dwa zastrzyki musi jednak przyjąć biedactwo moje... ale pani doktor powiedziała że już mamy do niej nie przychodzić bo już jest dobrze :) jej :)
Pozdrawiamy :)
 
Witam i ja po weekendowo.
U nas pada, zimno i ogólnie lipa. Pożarłam się ze starym ,że szkoda już gadać. Mam doła...i jeszcze czekanie do środy na wyniki, które dzisiaj zrobiłam. Najbardziej boje się tego markera, ale już mnie nic nie zdziwi :(

Kasiek- super ,że Damiś ma sie lepiej.
Zyraffka- jak tam Sylwusia i Łuki? Wszyscy zdrowi? No i gratulacje dla dzielnego mężczyzny. Chłopaki nie płaczą ;)
Zdec- witamy na starych śmieciach :-) Zaskoczyłaś mnie. Fajnie ,że Talcia zadowolona. Buziole dla Was :*
Ewelinka- zazdroszczę fitnessu. Też bym se pobrykała :)
Andzia- jak się czujesz "grubasku"? Ta gorączka to faktycznie może być od zębów.
Eagle- podziwiam cię kochana. Ty to obrotna jesteś :) Trójke na raz położyć to wyczyn :)
Nadika- :*
Perciu- długo jeszcze będziecie u mamy? A jak wasze plany z przeprowadzką?
Milusia- hop, hop zakochańcu. Co u Was?

A co tam u Was kochane??? : Agi, Iza, Ola, Hefi, MagdaM, Adorea, Anecznik, Julia, Mi-mi, Kasiulka, MamaKubulki, Lencja, Gosiagro i wszystkie co się dawno nie odzywały :)
 
Hej dziewczyny... U nas troche niefajnie... chorujemy wszyscy od ok miesiaca... Julka okazało się że ma baktrie mycoplazme i stąd te jej choroby od ponad 3 miesięcy... leczenie antybiotykiem kończymy jutro (dzisiaj do kontroli do lekarza) i mam nadzieję że się pozbyliśmy tego paskudztwa...
Poza tym również dzisiaj zaczął się u nas remont w domku :) Mam nadzieję że łącznie z odmalowaniem ścian nie będzie on trwał dłużej nić 2 tygodnie bo siedzimy od wczoraj u teściowej... niby wszystko ok ale wiadomo jak to w obcym mieszkaniu ....

przepraszam że się nie odzywam za często ale to choroba, to lekarz, to praca, zakupy remontowe i czas leci...

pozdrawiam wszystkie bez wyjątku i chorowitkom zdrówka...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry