kasiek- jak kaszelek Damianka? mam nadzieję, ze już wszystko dobrze!
emalia- piękna zmiana, super! Jaś widać pomagał tacie

) Łuki też zawsze pierwszy do "pomocy"

.
gosiu- jestem pod ogromnym wrazeniem, moze powinnaś się zająć zawodowo aranżacją wnętrz. Super!!
eagle- Ty to jesteś zorganizowana babka, podziwiam :-).
perfecta- eee tam bunt dwulatka, gorsze dni ma Jaś, napewno szybko mu przejdzie!a Ty wracaj do nas szybko!
andzia- super, ze z cukrem wszystko dobrze! wagą się nie przejmuj, zgubimy wszystko migiem przy dwójce

.
julia- nie wiem co powiedzieć, może bardziej doświadczoone mamy doradzą z nocniczkiem. U mnie czasem Łuki zrobi siusiu jak go posadzę ale nie zawsze chce, za to nigdy nie wołał siusiu więc gratuluję Amelce! cieszę się, że mąż moze wrócić do pracy!
liza- nie Twoja wina, teraz taka pogoda zdradliwa, nie wiadomo jak ubrać dzieciaczki żeby było dobrze.
zdec- super że Natalcia tak bezproblemowo zaakceptowała zmiany!
Łuki w złobku, znowu bez płaczu :-) może za dwa tygodnie pojedziemy na kilka dni do rodziców, niech się nacieszą Łukaszkiem:-) a ja nie będę musiała teścia oglądać:-) i stęsknię się za mężem, a co, przyda się krótka rozłąka


.
słonecznko wyszło, rano jak prowadziłam młodego była straszna pogoda.
nadika- hehe, podium i popodium aco
