reklama

Czerwiec 2010

Anecznik - to szkoda... następnym razem się uda! :) ja Ci powiem że jak bym miała zdawać w polsce to też bym pewnie nie jeden raz oblała... :( masakra jakaś... niby tacy są skrupulatni a i tak fajtłapy jeżdżą po naszych drogach!!!
 
reklama
no to jestem na szybko póki jeden synuś jeszcze śpi a drugi już śpi :-)

i my już spacerek zaliczyliśmy dziś jeden, popołudniu pewnie wybierzemy się jeszcze

anecznik ech szkoda, następnym razem pewnie sie uda

Kahna pytałaś kiedyś jak to jest z 3? hmmm nie jest źle, wszystko zależy od tego jak bardzo dzieciaki są współpracujące i jakie mają humory:-D ale wszystko jest do ogarnięcia
zasada jest chyba jedna że lepiej wykorzystuje sie czas, ja mam o tyle dobrze że córa do 15 jest w przedszkolu, a najmłodszy jest bardzo konkretny jeśli chodzi o jedzenie i spanie, nie mamy atrakcji pt pół dnia wiszę na cycu, kolki na szczęście też nas ominęły a to już dużo daje, pewnie gdyby nie to nie mogłabym sobie pozwolić sobie na wiele rzeczy, i tak pozostaje mi do ogarnięcia średni
a i czesto do pomocy mamy babcie jak akurat tata jest w pracy:tak::-D

aaaaaa i choć czasami wieczorem padam na pyszczek zaraz jak tylko dzieciaki pójdą spać nie zamieniłabym moich skarbusiów za nic na świecie

na razie tyle bo ssak woła
 
Ostatnia edycja:
hej
anecznik następnym razem się uda :) ja zdałam za trzecim podejściem :)
kasiek no to dobrze że u Damisia lepiej :) masakra ta nasza służba zdrowia,ja też bym nie czekała w kolejce z chorymi i zrobiłabym tak samo.

a my po wizycie kontrolnej u chirurga, z siusiakiem lepiej:) stan zapalny już ku końcowi i wszystko ładnie się goi, jeszcze troche pokazuje mi przy siusianiu ale nie płacze tylko troszke sie krzywi..

Piekna pogoda, jak tylko młody się obudzi to zmykamy na plac zabaw :)
 
Dziewczynki ja tak na szybko bo nie mam czasu usiąść nawet. Jasiek od kilku dni mma katarek. Który pojawia się i znika... Nasila się jak otwieram okna , przychodzimy ze spaceru , pózniej znika. Przypuszczam że to pyłki brzozy bo mamy w okolicy. Czy któraś z Was coś takiego przechodziła? Czy to sie leczy? (nie chce go faszerować lekami alergicznymi ) Nie przeszkadza to w niczym ale od czasu do czasu poprostu leci mu z noska... I nie wiem czy do lekarza czy przeczekac pylenie?
 
Zyrraffko - &&&& :*

Anecznik - rozwalasz mnie... :-D ja nawet deski nie mogę wyjąć od dłuższego czasu... leniu precz!!! ;-)

Perfecta - biedny Jasiu, może tak jak mówisz jakaś alergia... myślę że trzeba przeczekać bo teraz pyłków tyle w powietrzu że masakra... jeśli to nie jest bardzo uciążliwe. Kochana, jak tam idzie z niepaleniem???

Nadika
- dobrze że już koniec stanu zapalnego, się umęczył bidulek... :*
 
Hej dziewczyny...U nas masakra...Tylko Pola wyzdrowiala a mnie tak zlapalo ze szok....Od wczoraj w domu siedze a od 3 nocy nie spie...taki bol gardla mam ze szok...Nic nie pomaga, ani syropy ani tabletki plukania gardla nic.....Bol jakby mi ktos ognisko rozpalil...zwlaszcza w nocy stad spie po 2 godziny w nocy...Bylam wczoraj u lekarza to mi kazala jesc miod lyzeczkami....ja jej mowilam ze ja na miod to juz patrzec nie moge bo odkad zaczelo mnie drapac w gardle tydzien temu odrazu zaczelam jesc miod pic herbatki z miodem z cytryna , to stwierdzila ze antybiotyk za wczesnie....Ale jutro ide znow bo z gardlem coraz gorzej a ja nie moge sie z tym tyle meczyc bo wieczorami jak P. pojdzie do pracy to siedzie sama z Pola , ledwo przytomna na dodatek przysypiam co raz i boje sie o mala....Kuzwa....jestem tak zla ze szok od 2 tygodni w domu siedze...wczesniej praca dom praca dom bo mala chora a teraz ja nie moge wyjsc....Sorry ze tylko o sobie ale poki Luska spi to korzystam i leze pod kocem.....
Anecznik - szkoda, napewno nastepnym razem sie uda!!!!!
zyrraffka - good Luck today!!!!!
 
reklama
Hej dziewczyny...U nas masakra...Tylko Pola wyzdrowiala a mnie tak zlapalo ze szok....Od wczoraj w domu siedze a od 3 nocy nie spie...taki bol gardla mam ze szok...Nic nie pomaga, ani syropy ani tabletki plukania gardla nic.....Bol jakby mi ktos ognisko rozpalil...zwlaszcza w nocy stad spie po 2 godziny w nocy...Bylam wczoraj u lekarza to mi kazala jesc miod lyzeczkami....ja jej mowilam ze ja na miod to juz patrzec nie moge bo odkad zaczelo mnie drapac w gardle tydzien temu odrazu zaczelam jesc miod pic herbatki z miodem z cytryna , to stwierdzila ze antybiotyk za wczesnie....Ale jutro ide znow bo z gardlem coraz gorzej a ja nie moge sie z tym tyle meczyc bo wieczorami jak P. pojdzie do pracy to siedzie sama z Pola , ledwo przytomna na dodatek przysypiam co raz i boje sie o mala....Kuzwa....jestem tak zla ze szok od 2 tygodni w domu siedze...wczesniej praca dom praca dom bo mala chora a teraz ja nie moge wyjsc....Sorry ze tylko o sobie ale poki Luska spi to korzystam i leze pod kocem.....
Anecznik - szkoda, napewno nastepnym razem sie uda!!!!!
zyrraffka - good Luck today!!!!!
A

Agi- Kochana to masz przyczynę dłuzszego bólu gardła. :) Na gardło nigdy nie stosuj miodu. Bo oczywiście ma swe dobroczynne moce ale akurat gardło bardzo ale to bardzo podrażnia:( Kochana. Siemie lniane jest najlepsze:) Tworzy warstwę ochronną i goi zapalenia gardełka. Zaparz i popijaj kilka razy dziennie. Jeszcze mi sie przypomniało że bardzo dobrze jest płukac gardełko kilka razy dziennie sokiem z buraków.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry