reklama

Czerwiec 2011

Dobra dziubki ja zmykam na dziś zaraz M wraca z pracy i trzeba mu coś tam zaserwować, potem idziemy na trochę do teściówki, a wieczorkiem wpada brachol bo on nie ma kablówki i chce u nas oglądnąć mecz ligowy, chyba zacznę opłaty pobierać hi hi:-D
No to miłego popołudnia i do juterka:-)
 
reklama
niech mnie ktoś kopnie w dupsko żebym zrobiła wreszcie to ciasto !!!
no normlanie wyszukuje sobie zajęcie byleby tylk nie iść do kuchni i nie nabałaganić bo tyle się osprzątalam :-)
 
No u mnie kuchnia i sypialnia błyszczą, obiadek gotowy więc tylko zakupy mi zostały i na dziś koniec. Padam z nóg normalnie, dwa dni poleniuchowałam i teraz ciężko nadrobić to wszystko:szok: Jutro sprzątnę łazienki i pokój Emilii a w sobotę zacznę gotować i piec. Zatrudnie chłopów do pomagania zresztą łaski nie robią, no chyba, że nie chcą mieć pełnego stołu w niedzielę:-)
Na dziś juz zmykam buziole dla Was i miłego wieczorku......muaaaaa
 
Kurcze ale mnie spanko ścięło, że dopiero 0,5 godz temu doszłam do siebie. Mam nadzieję, że to nie wpłynie na nockę. Dzidziol jakoś dzisiaj bardzo mało ruchliwy. Normalnie to fikołki, wygibasy a dzisiaj tylko czuje jak sobie pływa. Może pogoda tak na niego działa.

Doggi dzięki bardzo za przepis, rodzinka się ucieszy.

Myślałam że posiedzę z wami dłużej ale widzę, że się zbieracie powoli to ja chyba też skoczę pod prysznic a potem kanapowo city.

Buziole dla wszystkich no i do jutra
 
witajcie wieczorowa pora.....no pogoda w koncu nas rozpieszcza, spedzilam dzis cale popoludnie na dworze, mloda latala ja kilka drobnostek zrobilam, maz wedzarke skonczyl robic...no po prostu czuje sie cudownie!!!!!!!!!!!!! w prawdzie porzadek w domu pozostawia wiele do rzyczenia ale co tam.....trzeba korzystac z rzeskiego wiosennego powietrza- ja uwielbiam wiosn bo temperatura jest dla mnie super:)spokojnej nocki kluseczki:)
 
no już jestem z powrotem, przyjechał po mnie mój M i już siedzę z nim w Tczewie :tak:, z tego wszystkiego zapomniałam z Mka ładowarki do lapa spakować więc będę korzystać z BB bardzo oszczędnie
ps. melduję że już (albo lepiej dopiero) wypełniłam pita :-D
 
Rany, jestem nieprzytomna. Po powrocie z pracy mój M. umył okna a potem wpadliśmy na nagły genialny pomysł żeby przemeblować cały dom, przenieśliśmy sypialnię do pokoju Marysi, w dużym pokoju stanęło biurko z sofą. Nasz kot ma traumę, ja nie zrobiłam praktycznie nic poza dowodzeniem a czuję się jakbym sama przeniosła wszystkie meble. W każdym razie na pewno będzie nam teraz wygodniej z dzieckiem. No i mamy sypialnię a salon stał się salonem:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry