reklama

Czerwiec 2011

Hej Kochane Brzucholki! Nie było mnie raptem tylko wczoraj i troche w sobote a tu tyle nadrabiania...chyba nie dam rady...ja oczywiście po Komuni chrześnicy męża, dzisiaj poprawiny więc obżarstwa c.d. Byłam oddać znowu siuśki, wynik będzie po 13tej więc mam dzwonić...nogi mam jak u słonia, czuje się coraz gorzej, spać mi się chce non-stop i takie oto moje samopoczucie...wizytę mam w czwartek...ciekawa jestem co tam się dzieje z moją szyjką...jak mie wszyscy widza to twierdzą że za 2 tyg urodzę...zobaczymy
 
reklama
Misialinko to dokadnie jak u mnie!! I wizytę mamy w czwartek :-) Też odbiorę sobie wtedy wyniki - morfologię, mocz i GBS. Ciekawe jak szyjka trzyma. Podejrzewam, że te skurcze to zapowiedź wcześniejszego rozpakowania i raczej do terminu nie dotrzymam.

A Ty uważaj na nogi i na opuchliznę! Jak tylko możesz to leż i unoś je w górę. Mam nadzieję, że nasze maluszki nie będą się aż tak bardzo spieszyć :-)
 
To trzymam za Wasze czwartkowe wizyty &&&&&&&&&&
Ja też mam wizytę w czwartek, ale u diabetologa. Po świętach robiłam badanie, a teraz idę z wynikami. Mam nadzieję,że wszystko będzie ok.
Misia, co do opuchniętych nóg, to ja też mam okropnie opuchnięte stopy :-( Wyglądają jak nóżki u świnki :-( Smaruję altacetem i przechodzi. Nawet bardzo. Także spróbuj posmarować i zobacz jaki rezultat.
 
Dagamit...ja bym się prawdę mówiąc nie pogniewała jakbym miała urodzić za 2 tyg :)
No ja w sumie też, chociaż wolałabym doczekać do terminu. Jutro zaczynam 37tc więc mała mogłaby sobie posiedzieć do końca :-) Tym bardziej, że potem tego tygodnia czy dwóch może mi zabraknąć, żeby wrócić do pracy dopiero od 2 semestru, czyli po nowym roku.
 
a ja jeszcze nie chce! sciskam nogi i protestuje. W czwartek mam wizyte u ginki, normalnie mnie przeraza mnie mysl, ze moze mi powiedziec ze nie dociagne do terminu :errr:
 
Ja też mam nogi i ręce opuchnięte strasznie zwłaszcza wieczorem.A przedwczoraj stałam w kuchni 1,5 godziny i lepiłam pierogi a pózniej spojrzałam na nogi...nie wyglądały wcale!!Masakra jakaś!!Myślę ,że taki urok ostatnich tygodni w ciąży bo z Igorem też łaziłam spuchnięta strasznie...Aaaa i twarz mi strasznie puchnie.Wam też??
Misia i Dagamit co do wcześniejszego rozpakowania to mi też już od jakiegoś czasu ludzie mówią ,że inaczej wyglądam i lada chwila urodzę bo brzuch mega opadł-dodatkowo te bóle na miesiączkę codziennie i czuję silne rozciągania i kłucia w pochwie jakby mała rączki mi tam pchała.I główkę też już bardzo nisko czuję także wszystko wskazuje na szybsze rozwiązanie ale to dopiero 35 tc i 3 dzień bo tu się liczą zakończone tygodnie.Ja jednak mam straszne obawy co do tego ,że nie będzie tak pięknie i pewnie będę się męczyć po terminie z wywoływaniem skoro Igora wywoływali mi....:(
 
Anapi no to jesteśmy już 3 na wizyty czwartkowe :-D Ciekawe z jakimi wieściami wrócimy

Katamisz mam dokładnie takie same objawy jak Ty! Na szczęście tylko nie puchnę tak bardzo, ale staram się często leżeć z nogami do góry - w nocy też śpię na rogalu, więc unoszę raz jedną raz drugą. Kurcze, ciekawe ile jeszcze przyjdzie nam czekać.
 
Ostatnia edycja:
Katamisz, ja mam tak samo z tym puchnięciem. Nawet gin jak mnie ostatnio zobaczył, to powiedział mi, że strasznie popuchłam. Sama zresztą czuję się jakaś taka nadmuchana :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry