Zeberrka kurcze jak czytałam to płakać mi się chciało...jaka ty silna jesteś, a może my wszystkie takie jesteśmy tylko nam się wydaje, ze nie...bo ja chyba bym tego wszystkiego nie zniosła...u nas w szpitalu nie ma czegoś takiego jak pacjentka i jej dobro - u nas są statystyki - jak najmniej cesarek, wiec póki można to się nic nie robi....jesteś wielka że tyle wytrzymałaś!!!!
A sale faktycznie masakryczne, u nas są 2 osobowe i tylko jedna osoba odwiedzająca może być u pacjentki...i za baaaardzo tego pilnuja, co trochę jest denerwujące, bo np. jak do mnie przyjeżdżali to np 2-3 osoby, bo każdy wiadomo sam nie będzie jechał 50km, i reszta musiała czekać przy wejściu na oddział...a teraz np. mąż z Filipem nie będzie mógł przyjechać - bo 2 osoby to za dużo...
AgatkaT mnie też od 2 dni w kroku boli i podbrzusze, szczególnie jak chodzę, stoję i siedzę...
o, zaczynam dziś 39 tc.....ale zleciało...