reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Czerwiec 2011

reklama
Mamusiu ja też zarzucam jakieś przewiewne ciuszki- najlepiej tuniki lub sukienki z dekoltem lub rozpinane na guziczki... co by szybko cycka wyciągnąć jak Antek zawoła ;-)

spodni staram się nie nosić... ogólnie mam wrażenie że szybciej i mocniej się "TAM" pocę... :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

A jak się czujesz po cesarce?!

U mnie już ok... czasem jeszcze pobolewa, ale mogę siadać po turecku... Kucać, klękać... :-)

Dziś spotkałam koleżankę, która miała cesarkę w styczniu robioną i była w szoku że tak szybko doszłam do siebie!
Ona miesiąc beczała jak miała wstać z łóżka, o noszeniu Dziecka nie było mowy, wszelkie inne czynności związane z Małą też sprawiały jej problemy...

Zastanawiam się czy tylko ja się tak "szybko" otrząsnęłam czy Wy też?
 
AgatkaT - no u mnie też szybko sie wszystko zagoiło, ja praktycznie robie już wszystko jak przedtem, jak fajnie jest kichnac i kaszlnac bez bólu i trzymania sie za brzuch :) mi sie troszke brzuch babrał zlke mnie zszyli i wszystko mi sie rozlazilo ale nie narzekam i juz od dluzszego czasu sie czuje znakomicie ;)
 
mrsmoon, u nas też hiperbilirubinemia. Ale już mamy 5. Niemniej jak mały miał miesiąc mieliśmy 13 (w 7 dobie 17), więc spokojnie- na to trzeba czasu i spadnie. Mi naprawdę mega wybitny profesor dał gwarancję, że takie poziomy nie są groźne:tak: Gdyby się utrzymywały powyżej 20 u noworodka, to mogłyby spowodować uszkodzenie mózgu, ale tak to nic nie będzie

Trasia- przy takich poziomach bilirubiny dzieciątko jest żółte. Ja jestem wyczulona na żółtaczkę i jak mrsmoon wrzuciła fotkę małej od razu widziałam, że jest jeszcze lekko żółta. Mój też jeszcze jest zażółcony troszkę ale białka już białe:)
 
Aestima kochana jesteś!!!nawet nie wiesz jak mnie uspokoiłaś:tak:nie wiem jak Ci dziękować, kojarzyłam, że też się bujacie z tą nieszczęsną bilirubiną i miałam nadzieję, że będziesz dobrze poinformowana-nie myliłam się:tak: Mam jeszcze jedno pytanie - Mieszko nie był jeszcze szczepiony przez anemię czy bilirubinę? Mai też się szczepienie przesunęło - lekarka w szpitalu powiedziała, że od bilirubiny poniżej 7 szczepią, więc czekamy cierpliwie. A u nas (dziwna sprawa, dwa pierwsze wyniki z laboratorium z przychodni, trzeci ze szpitala)

17.06 9,98
11.07 9,81
12.07 8,70

Trzymam kciuki za Mieszka!!!
Dziś udało mi się w ciągu całego dnia przepoić małą 110ml wody z glukozą, zazwyczaj po 10ml pluje i krztusić się zaczyna-straszny nerwusek z niej(chyba po mamusi;-)), karmię dalej piersią
Czekamy tylko na piątkowe usg i posiew-mam nadzieję, że wyjdzie dobrze.
Z jednej strony jestem zła na lekarkę(pediatra i neonatolog jednocześnie), że nas wysłała tak pochopnie do szpitala, z drugiej strony w szpitalu od razu zrobili część badań i nas wypuścili. Podejrzewam, że wysłała nas dlatego, że szła na urlop...
 
Kurde piszecie o tej bilirubinie a nas z wynikiem 8 przyjęli do szpitala na oddział :wściekła/y: masakra!!W chwili wypisu(za 3 dni) już miała tylko 2,1.Ahh ci lekarze...Ale to prawda Aestima ma rację przy takich wskaznikach dziecko jest zażółcone i to widać gołym okiem.

traschka jak ja Ci zazdroszczę ,że Marysia akceptuje Twoją rozmaitą dietę:-(U nas surowe jabłko czy za dużo masła na bułce powoduje boleści:-(

Mamusiaczerwcowa Ja też odkąd zaczęłam spacerować tak jak traschka to wskoczyłam w normalne ciuchy a wcześniej tylko cały dzień w koszuli nocnej paradowałam po domu:)

AgatkaT ja w drugiej sobie po cesarce wracałam autem ze szpitala ok 250 km od domu.Każdy wertep pamiętam jako ból.Natomiast już po tygodniu po cesarce czułam się super tylko szwy czasem ciągnęły...
 
Hejka..

Filip mi zasnął, Julia w końcu też...mogę na chwilę zajrzeć...

Wczorajszy dzień z jedzeniem poszalałam i dziś efekty, Julia prężyła się i płakała...choć kupka normalna i często, wiec nie wiem o co chodzi...ja ciagle nie wiem co i jak

Dziś byłam na spacerku z moja przyjaciółka na spacerku i kodach z dzieciakami..trochę sobie pogadałyśmy, pochodziłyśmy po sklepach, znalazłam torebkę na wesele, no takie wyjścia są super, dobrze, ze pogoda taka świetna, kocham słoneczko i ciepełko, znowu jest cudowne...

mamusia czerwcowa ja w sumie od razu ubierałam się normalnie, starałam się doprowadzać siebie od porządku, jakieś malowanko, normalne ubranka, zadbana i w ogóle...żeby choć na też płaszczyźnie się nie dobić...z Filipem właśnie długo tak spacerowalam w piżamkach lub koszulce po domu, nie starałam sie dbać o siebie i dołek miałam pod każdym względem, bo jak juz na siebie spoglądałam to mi się ryczeć chciało...no ale dobrze, ze tobie tak wygodnie i dobrze się z tym czujesz

trasia ja z tym karmieniem każdego dnia planuje skończyć, ale mimo, ze się mecze, to nie potrafię tak odstawić małej hop i już, tym bardziej, że to mleko się pojawia, ale chyba młoda za bardzo cycata się zrobiła i uzależniła się od mojej piersi....na szczęście od 2 dni załapała smoczek dzięki mojemu uporowi i daje się ja oszukać troszkę...ale to znowu inne problemy, bo w sumie laktacja powinna sie unormować, a tu widzę, ze mimo, ze mała więcej potrzebuje i trzymam ją długo i ściąga wszystko, to więcej się nie produkuje co w sumie powinno się dziać wg potrzeby

kurcze tak piszecie o tej żółtaczce, o tych poziomach bilirubiny, a nam ani raz nie oznaczyli jej poziomu...ale Julia nie żółci się ani nic, wiec jest ok...chociaż to!!!!

AgatkaT u mnie po cesarce juz jest ok, wszystko robię, a najbardziej cieszy mnie schylanie się i zginanie w pól bez problemu...aczkolwiek wczoraj miałam takie uczucie bólu jakby mi coś w środku pękało nad tą raną... w różnych miejscach, ale na długości blizny..

żegnam się i lecę spać, padam na twarz...
 
jak fajnie jest kichnac i kaszlnac bez bólu i trzymania sie za brzuch :)
Oj tak :) to chyba cieszy mnie najbardziej no i jeszcze że mogę się śmiać :)
A w szpitalu chyba w trzeciej dobie po cesarce zachłysnęłam się herbatą - myślałam że się uduszę, ani odkaszlnąć ani złapać oddechu, dobrze że akurat moja mama była wtedy u mnie to poklepała mnie po plecach i po chwili przeszło ale na twarzy byłam już purpurowa...

A jeśli chodzi o podomowy strój to też już nie chodzę w koszuli ale chyba pierwszy tydzień albo i dwa tak chodziłam - było mi wszystko jedno jak wyglądam bo blizna po cc mnie bolała i nie byłam w stanie założyć nic innego poza koszulami właśnie, ale teraz już wskakuję w krótkie spodenki na gumce a na górę bluzka na guziki albo z dekoltem takim zachodzącym na siebie co by łatwy dostęp do jadłodajni mojego dziecka był :)


Lecę spać bo moje marudne dziecko w końcu zasnęło - 4 godziny podkarmiania, lulania, zmieniania pieluszek - niby nie płakała ale sama w łóżeczku nie poleży a o spaniu to już owy nie było - teraz chyba padła ze zmęczenia marudera jedna...

Dobrej nocki :)
 
reklama
heloooo....od dawien dawna nie pisalam o tej porze, a teraz spie z dzieciakami do 8-9, dzis jakos wczesniej wstalam wiec korzystam z domowej ciszy:)
wczoraj zaliczylismy pierwsze szczepienie-ale maly plakala a ja razem z nim, no ale bylo minelo, goraczki nie bylo i maly spal caly wczorajszy dzien, noc zreszta tez:tak:szczepie tymi normalnymi szczepionkami,a sie jeszcze okazalo ze rozszerzyli pakiet szczepien i teraz za kazdym razem bedzie mial 3 zastrzyki:-( maly wazy juz 5200 al nie wiem ile uerosl bo teraz jakos inaczej mierza niz w szpitalu i ma dalej 57 cm a przeciez po ubrakach iwdze ze urosl. lekarka powiedziala ze duzy z niego chlopiec-na pewno nie po mnie hihihi a za tydzien idziemy na badania spawdzic co z anemia malego i znowu klucie:-(
trasia wcale ci sie nie dziwie ze spacrujesz z marysia skoro na dworze chlodniej,przeciez jej sie nic nie dzieje...... ja np dla odmiany siedze w te upaly w domu bo mamy tak zimno w mieszkanku, nawet momentami musze wychodzic na slonce zeby sie ogrzac bo marzne:)
mysia super ze se potancujesz na weselu, nam tez wypadlo nieplanowane takie za miesiac....z tym ze ja jakos srednio to wszytsko widze bo maly wszytskim dookola placze i tylko przy mnie jest spokojny wiec nie wiem jak to bedzie...
agatka ja tez szybko doszlam do siebie i juz dawno zapomnialam o bolu brzucha po cc.
katamisz biudlko wspoczuje ci tych bolesci malej i ze nie mozesz za wiele jesc, straszne to jest.....u nas jak na razie to Norbert ma uczulenie na pomidory wiec ketchupy i sosy pomidorowe tez odpadaja i przesadzilam troche ze slodyczami tzn jadlam tylko jakies suche takie ciasta no ale i tak sie zagalopowalam najabrdziej sie ciesze ze moge jesc ogorki z ogrodka ( tak pieknie pachna) i pic kawe bo tak mi leb rozsadzalo a teraz juz jest ok:tak:
madziolka musze sporbowac te herbatke Trawienie tez pod moim katem, dzieki
tusenfryd jak ja ci zazdroszcze tej wyprawy w gory ech....

maz mi zostawil dzis samochod to musze to jakos wykorzystac wiec zapakuje dzieciarnie i pojade gdzies do kolezanki na ploty(ona rodzi niedlugo i chodzi taka biedna jak my w maju)
 
Ostatnia edycja:
Do góry