Witajcie mamusie!!!
Wróciliśmy wczoraj od rodziców, fajnie było mama dużo mi przy małej pomagała. No i ręka mnie przestała boleć od noszenia

Maja pobiła rekord u rodziców, bo spała w nocy 7,5h, sama ją obudziłam bo się denerwowałam, że coś jej jest...spała strasznie mocno, zjadła na śpiocha, przewinęłam ją też na śpiocha i dalej w kimkę

Doczytałam już prawie wszystkie zaległości, Maja ma dziś dzień drzemania - wstała o 8, później drzemka 10-11, następna 12.30-14.30 i teraz znów śpi od 20minut. Zje, powisi mi na rękach, poleży w leżaczku i jak zaczyna marudzić to albo na rękach albo w wózku zasypia.
Doris przyjmij moje kondolencje
mamusie ze Śląska zazdroszczę Wam spotkania

ja sobie nie wyobrażam jeszcze wziąć Maję na takie spotkanie, bo ona strasznie szybko się wszystkim nudzi i maruda jest, zresztą to od dnia zależy, więc nie można trafić
zeberko kciuki za całą Twoją gromadkę!!!
Mała dalej nie szczepiona, w czw jedziemy do szpitala na pobranie krwi - buuuuu...serce mi pęka jak widzę i słyszę jak ona krzyczy wniebogłosy aż się krztusi, najchętniej bym nie jechała, ale mamy do sprawdzenia bilirubinę, cytomegalię i hemoglobinę...dla mnie taki wyjazd to trauma, dobrze, że męża namówiłam, żeby z nami pojechał
W niedzielę chrzcimy małą, robimy imprezę w restauracji, niedużą bo na 15 osób. Ale trzeba noclegi opłacić, więc wyjdzie pewnie ze 2 tys...
Dziś skręciłam karuzelę z misiami i projektorem z Fisher Price, ciekawe czy się Mai spodoba? muszę tylko kupić baterie. No i małe przemeblowanie nas czeka-musimy oddać kołyskę, bo koleżanka ma termin za m-c, a do sypialni wstawimy łóżeczko na razie. Trochę ciasno będzie, ale nie wyobrażam sobie, żeby wyrzucić takie małe dziecko do jej pokoju...a kiedyś myślałam, że tak zrobię;-)no ale wtedy nie bylam jeszcze matką...
Wykupiłam Azalię i od niedzieli zaczynam brać, nie chcę przed chrzcinami zaczynać, bo jeszcze się z kimś pokłócę;-)
Mam nadzieję, że będę zaglądać częściej.