reklama

Czerwiec 2011

reklama
rany, moje dziecię przespało dziś bez przerwy ponad 10h:szok: Jak się obudziłam i spojrzałam na zegarek to poleciałam prosto do łóżeczka sprawdzić czy oddycha:) A ona tylko słodko uśmiechała się przez sen. Ale troszkę jej pomogłam się obudzić, pogłaskałam po rączce, nóżce i policzku. Mała się zaczęła troszkę przeciągać więc szybciutko na przewijak (prawie się nie obudziła w trakcie przebierania) i do cyca. I przy cycu po 5 minutach zasnęła na kolejne 3h. Nocka cudna:)

Zebrra!!! Jak miło cię widzieć:) Wpadaj do nas częściej kochana, strasznie się za tobą stęskniłam:) Uściski dla was wszystkich!

Madzioolka gratki z okazji odpadnięcia pępuszka:) Faktycznie długodystansowcy z was...

Misia ja nic nie robię żeby ona tak spała, nie mam pojęcia z czego to wynika. Po prsotu dzieci są różne. Wiadomo, że można im to jakoś ułątwić poprzez rytuały, nawyk, że w nocy nie gadamy tylko przebieranko i cyc i zero uśmiechów i zabawiania, ale są dzieci, które i tak będą się budzić częściej niż inne.

Aestima nic się nie martw, jak on tylko cyckowy to może przybierać ile mu sie podoba:)
 
Witajcie kochane! Nie moge uwierzyc jak dlugo spia wasze maluchy. Jak moj przespi 4 godziny to jestem w ciezkim szoku. W nocy w sumie to je regularnie co 3 godzinki :-D, a w dzien nawet co 1,5. Dlugo potrafi spac na tarasie w wozku, ale pogoda ostatnio taka do doopy, ze ciezko o kilka godzin bez deszczu. Poza tym u nas wszystko dobrze, mloda wrocila dzisiaj do przedszkola i od jutra bede musiala przygotowac nas obie, odprowadzic ja, nakarmic malego i zdazyc na 8.00 do pracy :szok: Troche sie boje, ze bede musiala wstawac o 6.30.
Pozdrawiam Was, milego dnia!
 
Aestima, zobacz na siatkach centylowych (z tyłu w książeczce zdrowia lub tu siatkicentylowe.com - Witamy ) jak kształtuje się waga i wzrost Mieszka. Niepokoić mogą duże rozbieżności, utrzymujące się przez dłuższy czas. Ja myślę, że nie masz powodu do niepokoju, zresztą gdyby coś było nie tak to lekarze zwróciliby na to uwagę. Poza tym cycowego dziecka nie przekarmisz :)
Z ciekawości zajrzałam do Jasiowej książeczki i on w 3 miesiącu ważył 6665g. i nikt nam nie mówił, że jest za gruby. Fakt teraz przy Adzie widzę, że on był bardziej pulchniutki i oponki miał, ale urodził się większy no i chłopak. Poza tym później dzieciaczki tyle nie przybierają, bo zaczynają się więcej ruszać :)

Kati, Tobie młody na spacerze zrobił niespodziankę a Ada dziś tylko, ze na przewijaku. Spokojnie sobie ją przewijam, pupcia goła i nagle poszła mega kupa i siku. Dosłownie wszystko pływało nie wiedziałam za co się najpierw zabrać ;)

Zołza, Madzioolka gratuluję odpadniętych kikutków :)
Zołza a Tobie dodatkowo powodzenia u księdza. Daj znać jak poszło :)

Agatka, gratki dla dzielnego Antka za szczepienie :)

Aneczka, Ada też ten pierwszy nocny sen ma dłuższy. Dzisiaj spała do 4 (od ok 23). A potem różnie, ale znacznie krócej.


U nas dziś jesienna pogoda. Ale ubrałam małą ciepło i udało nam się zaliczyć godzinny spacerek. Oczywiście jak dojechałyśmy do parku to się obudziła i rozdarła :/ Zrobiłam z nią rundkę po parku i kierunek dom, bo z takim rozdarciuchem wstyd chodzić. A w drodze do domu znów zasnęła. Zdążyłam zrobić zakupy w warzywniaku i syrena znów się włączyła.
 
aneczka u mnie z godzinami spania tak samo,podziwiam dzieci dziewczyn,które śpi PO 6,8 h.

dziewczyny a co do karmienia mm,to Kalina zjadła o 11.00 120ml i jest głodna teraz... mam jej dac jeszcze czy jak?

zebrra zapomniałam ci odp.na twoje pytanie:zawstydzona/y:
daje Kalinie mleko,bo zaczęła płakac jak ją dostawiałam do piersi,to był jeden wielki krzyk,wykluczyłam uszy i usunięcie,a jak dałam nawet moje z butelki to chętnie piła i tak zostało.daje jej NAN ,ale zakupiłam już laktator Aventu na allegro i będę jej moje chciała dawać.
zobaczymy jak będzie ściągał,bo ja już mleka mam coraz mniej :-(
 
Ostatnia edycja:
witam siei my :)))

mały spał 6 godzin potem 20 minut (karmienie, przewijanie, lulanie) i dalej spał 4 godzinki znów taki szybki myk i spaliśmy do 8 rano :-) wypoczęta jestem że hey :-)

ale teraz do 11 wojował i za cholere nie chciał isć spąć, póki co chrapie więc może juz zasnął głębiej i udam i się cokolwiek zrobić w domku ;-) np zjesć sniadanie :))

nasz wazył ostatnio 4900 teraz na oko bedzie miał może 5500-5900, zobaczymy w przyszłą środę :) mam nadzieje że nie więcej to byłby kilogram na miesiąc wiec było by ok wg naszej pediatry :-)
 
Hej Kochane :)

Zołza, kciuki za wizytę w kurii!

Kuma, pisałam chyba 2 dni temu o naszych przejściach z drżeniem nóżek, sprawdź, czy jak złapiesz za drżącą nóżkę czy rączkę, to czy przestaje drżeć. Jeśli przestaje to znaczy, że to niedojrzały układ nerwowy. Jeśli nie przestaje - warto byłoby zrobić eeg, bo tylko to badanie może wykluczyć napady padaczkowe... Jak byliśmy na neurologii w CZD, neurolog mówiła, ze u takich maluszków napadem padaczkowym może być np. mlaskanie, czy wykonywanie takich dziwnych ruchów gałek ocznych, drżenie kończyn lub bródki, ale też np napięcie mięśni... Są to tak subtelne zmiany, ze rodzice często je przegapiają, a przecież z tą chorobą dzieci mogą funkcjonować normalnie. Nie napisałam tego po to, żeby Cię straszyć, nie chciałabym, żebyś się zamartwiała, ale naprawdę powinnaś się cieszyć, ze Twoja pediatra jest tak wyczulona na tym punkcie - to ważne.

Z tym przyrostem wagi dziewczyny to naprawdę uważajcie, bo żołądek rozciągnąć łatwo, a potem niestety rosną otyłe dzieciaki... Może zamiast herbatki warto byłoby podać wodę? Skoro i tak dziecko jest dopajane, to warto uczyć je picia wody.
Ja póki co karmię systemem mieszanym ze względu na tą żółtaczkę - Bartek zjada co ok 3-4h 120ml mm, a w nocy pierś.

Powtórzyłam wczoraj badanie bilirubiny spadek w ciągu tygodnia z 8,6 na 5,1 także niestety potwierdza się, ze moje mleko mu nie słuzy... Źle mi z tym, ale mam nadzieję, ze jak bilirubina spadnie zupełnie, to wrócimy także do piersi w dzień..

Coś jeszcze miałam, ale Bartek się obudził... lecę...
 
Zeberrko, nie chcę Ci mieszać, ale powiem Ci jak było z nami. stan Mieszka był dla nas w pewnym momencie już na tyle zatrważający, ze szukaliśmy naprawdę najlepszych specjalistów- głównie ze względu na anemię, podejrzenie choroby krwi.. i znaleźliśmy! Też mieliśmy zółtaczkę utzymującą się ewidentnie przez mój pokarm, ale prof. nie zalecił mm ( miesiąc temu bilirubina była 5,1). Zalecił normalnie funkcjonować, dużo wychodzić na dwór i czekać aż zejdzie. Powiedział, ze jeśli to nas uspokoi , to możemy sobie zrobić jednorazowo 24 h na mm, ale udało nam się zrobić tylko 9 a mimo to bilirubina pięknie leci w dół:) Wg niego przechodzenie na mm na co dzień nie ma sensu, bo często potem nie udaje się już wrócić do pełnego karmienia piersią a takie poziomy bilirubiny jakie mają obecnie nasze dzieci nie są dla nich groźne, więc bardziej korzystnym rozwiązaniem jest przeczekać i dawać jednak swoje mleczko. Ciężko było nam zaufać panu doktorowi, ale warto było- dzisiaj o żółtaczce zapominamy... :)
 
reklama
Zeberrko dziękuję kochana za info. Dziś właśnie to sprawdzałam i faktycznie gdy przytrzymam małemu nóżkę to drżenie ustaje i tak samo jest z bródką. Ale muszę przyznać, że napędziłaś mi stracha ale wiem, że napisałaś to z dobrego serduszka i jestem Ci bardzo wdzięczna, że o nas pamiętałaś :)) Może i dobrze, że nasz pediatra jest wyczulony ale już zaczął Matiemu inne choroby wymyślać gdy okazało się, że opinia neurologa wykluczyła jej podejrzenia. Już wymiękam jak jej słucham :sorry: Wymyśliła, że poda mu leki homeopatyczne bo miała kiedyś podobnego małego pacjenta chyba, że jak to określiła "wymyśli coś jeszcze". Mąż się wkurzył, że na siłę chce go na "coś" leczyć zamiast przyjąć do wiadomości opinię specjalisty.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry