Witam się wieczorową porą. Wczoraj u nas lało, więc ominął nas wieczorny spacer, dziś też fatalna pogoda i spacerek zaledwie 40min, więc Mała marudna i robi tylko 30minutowe drzemki na rączkach ach niech wyjdzie znów słonko...
trasia widzę, ze chusta zrobiła i u ciebie takie piorunujące wrażenie na przechodniach
misialina, ironia pierwsze słysze o tych kartach, ale juz podpatrzyłam pomysł i wysłałam mężulowi linka do druku
blusia u mnie łóżeczko tez jest beee i moja przylepa wciąż na mnie jak mały kangurek
kuma ja ciągle Hanie kładę na boczkach na przemian, na pleckach też w dzień leży ale większość czasu jednak na boczkach, aż sie teraz zastanawiam nad tymi bioderkami, jesli to taka zła pozycja. Kładę ją też często brzuszkiem na moje uda bo wtedy lepiej odchodzą pierdki :-)
ivona &&& za dłuższe spanko, ale u mnie też bez takich osiągnięć jak u pozostałych forumowych maluszków - jak pośpi 4h to już jestem bardzo zadowolona
aestima tez naszła mnie ostatnio refleksja, ze teraz narzekam że Hania tylko na rączkach chce być, ale niedługo jak zacznie być samodzielna i będzie biegać to zapewne niejednokrotnie będzie mi przykro, ze juz nie potrzebuje tej bliskości na rączkach
agatka &&&&&&& aby was szybko wstręte kolki opuściły i szczepienie poszło bezproblemowo
doris współczuje utraty dziadka, ogarnij wszystko wokół po wakacjach i wracaj do nas
justynka co za historia

mała od początku śpi z nami w łóżeczku i zawsze mamy zapaloną lampkę nocną, żebym mogła ją obserować mimo że jest obok mnie. Jakoś zapamiętałam sobie mocno słowa położnej w szpitalu, która weszła na salę a było ciemno i stwierdziła że nawet nie zobaczymy jak nam dziecko zsinieje

więc lampka nawet malutka ma być zapalona. Próbowałam raz zgasić w środku nocy, ale nie mogłam zasnąc ciągle nasłuchiwałam czy oddycha, więc zapaliłam ponownie lampkę i tak póki co śpimy