reklama

Czerwiec 2011

hej piękne
mam chwilke więc pisze...ostatnio mało mam czasu bo to jedno dziecko to drugie a w między czasie jeszcze ćwiczenia i inne sprawy...mały ostatnio codziennnie pobudke mi robi o 5 rano więc chodze niewyspana ale za to dzisiaj się dziwnie zachowuje...cały dzień jest bardzo spokojny i prawie cały czas śpi..nie ma temperatury i apetyt też całkiem niezły...czy powinnam się nie pokoić????
 
reklama
Wpadam na chwilkę...Malwinka ma dzisiaj chyba zły dzień...wogóle nie spała, popłakiwała, marudziła...nie wiem o co chodzi...może to kolejny skok rozwojowy, jestem padnięta, nie wiem jakim cudem umyłam okna na parterze...fakt mama przyszła mi ją trochę ponosić lub powozić , bo truskawa sama nie wiedziała co chciała. Poza tym jestem trochę zdenerwowana...opowiem Wam co mi się dzisiaj przytrafiło...jak wiecie mój syn jeździ na treningi na basen...i jeździ razem z dwoma chłopcami z naszego miasteczka...zawsze było tak że podzieliłyśmy się z tamtymi mamami dniami i każda miała jakieś dni kiedy dzieciaki zawoziłyśmy....w zeszłym tygodniu ja się zaoferowałam ze ja cały tydzień będę jeździćtam i spowrotem bo potem następne 2 tyg jestem sama w domu i ciężko mi będzie z małym dzieckiem jeździć z chopakami...dzisiaj jedna mama mi zadzwoniła że Beni ma jechać na rowerze...ja się nie zgodziłam bo po pierwsze jest to bardzo ruchliwa ulica na ten basen (same tiry) po drugie Beni nie ma karty rowererowej ale punkt pierwszy przeważa, boję się go puścić ze względu na duży ruch...no i nbiestety ja musiałam znowu pakowac Małą śpiącą i rycząca i zawieźć benika tam i spowrotem....napisałam tej mamie smsa że jestem troszęczkę zła bo inaczej się umawiałyśmy...ja jeździłam zeszły tydzień dlatego żeby teraz nie kombinować...bo jest mi ciężko bo jestem sama...a ona mi na to: przyjęłam do wiadomości...ale ona się z pracy nioe zwolni ( co doskonale rozumiem) na ich baseny, więc może nie jechać, a poza tym strzelać do nich jak jadą na rowerze nie będą, Pa....Normalnie masakra...ja do niej grzecznie a ta do mnie z takim tekstem...ręce opadają...dodam że zawsze sząm jej na rękę bo też ma roczne dziecko w domu i jak byłam w ciąży to czasem ją zwalniałam z zawożenia dzieci...poza tym jak się zoobowiązała zawozić dzieci to musi się jakoś zorganizować, ja jak byłam w pracy i nie dałam rady a była moja kolej to tak kombinowałam żeby ktoś mógł ich zawieźć...a ta mi z takim tekstem wyjeżdża...jedna zasada nie różb nikomu dobrze a nie będzie ci źle...to se ponarzekałam
 
Dziewczyny jakie sa objawy zapalenia uszka? Czy dziecko cały czas płacze, czy tylko czasem, jak akurat je zaboli? Pytam, bo Marysia dziś prawie nic nie zjadła... co ją wzięłam do karmienia to marudziła, potem był już straszny krzyk. To się od dłuższego czasu nam zdarza, ja już nie wiem co się dzieje. Jestem załamana karmieniem, ona nie chce ssać mojej piersi. Chyba mam ten sam problem, co nasza justynka. Wieczorem po kąpieli trochę się wyciszyła i uspokoiła, miałam nadzieję, że zje, ale tylko położyłam ją na boczku i podałam pierś - krzyk. Nawet nie zaczęła ssać. Po raz pierwszy odciągnęłam mleko i M. podał jej z butelki. NIe mogłam na to patrzeć, wyszłam ryczeć na balkon.
Ja tak strasznie chcę karmić piersią a ona nie chce jeść. Mam mleko, wszystko powinno być dobrze. A ona mnie odtrąca. Czuję się strasznie.
 
Ostatnia edycja:
Trascheczko, ona Cię nie odtrąca... Wiem, ze czujesz się fatalnie... My też mielismy taką sytuację ale trwało to tylko kilka karmień i jeszcze z tych nerwów nie mogłam odciągnąć, więc podaliśmy mieszankę. Czułam się okropnie!! Później przez dwa dni w dzień nie chciał mojej piersi ale za to w nocy ładnie jadł. I przeszło mu. A jak u Was to dłużej już trwa, to idź do lekarza- może faktycznie ucho?? A gorączkę ma?
 
Ostatnia edycja:
Kurde te reklamy mnie wykończą co wskakują na BB

trasia poprzycskaj Marysi paluszkiem wokół uszka jak zacznie płakac to znaczy że uszka a jak nie to napewno nie uszy...moja Malwina też dzisiaj ma zły dzień i szarpie cycem na wszytskie strony...nie wiem o co chodzi
 
dziewczyny, u nas też dzisiaj marudanie na maksa i szarpanie piersią też Mały miał w swoim repertuarze:tak: Taki dzień. W dzień w ogóle nie spał:no: Na całe szczęście urwałyśmy się z mgordon na zakupy BEZ DZIECI. ufff...
 
reklama
Cześć dziewczynki nie było mnie tu całe wieki.Jakoś po wyjściu ze szpitala długo nie mogłam się ogarnąć i na forum zaglądałam dosyć rzadko i dodatkowo nie potrafiłam się po takim czasie wdrożyć w wasze dyskusje.No ale jak długo można?Dzisiaj obiecałam sobie ,że w końcu napiszę:)U nas jakby lepiej choć mała znowu od kilku dni ma problemy brzuszkowe i to mnie niepokoi.Najpierw miała kilka razy kupki pieniste a teraz są gęste z minimalną iloscią śluzu, ktory mnie niepokoi najbardziej.Widzę ,że tu stale temat kupek i karmienia na porządku dziennym:-)
Muszę się Wam pochwalić.Byliśmy nad morzem teraz na weekend:-)Było bosko!!!!!Fakt podróz trauma bo dziecko całą drogę przelezalo mi na kolanach na dużej poduszce no ale lepsze to niz męka w foteliku.Ogólnie wyjazd bardzo udany a klimat sprzyjał Gracji w spaniu i jedzeniu.Była grzeczniutka i kochana.

Blusiu dzięki za pamięć o nas:)

Traschka idz z Marysią do lekarza.U kazdego dziecka zapalenie ucha przebiegac bedzie inaczej a sa dzieci u ktorych przebieg zupelnie bezobjawowo.U nas bylo tak ,że mala strasznie sie denerwowala podczas jedzenia a w koncu wcale jesc nie chciala bo co 3 h zjadala np 30(gdzie norma to 120).Do tego nastepnego dnia doszedl stan podgoraczkowy 38 st + luzne kupy i dziecko straaaaasznie długo spało!!!To z kolei sprzyjało odwadnianiu się.W efekcie Gracja jak trafilismy z nia do szpitala byla strasznie slabiutka.Radzę Ci skontroluj to.Może byc tak ,że to nie uszy ale jednak dobrze jak zobaczy ja lekarz.
Uciekam narazie nadrabiac wątki poki mala spi.Pozdrawiam i caluję Was wszystkie i postaram się wpadac tu częściej :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry