reklama

Czerwiec 2011

Wieki mnie tu nie było:zawstydzona/y:Jak Wy to robicie dziewczyny że macie czas na neta???

Młodemu kolki co prawda mineły,ale jest ogólnie dzieckiem marudnym któremu trzeba czas poświęcać.
Najgorzej jest z zasypianiem,mógłby cały dzien przespać,ale tzreba go najpierw bujać na rękach po czym gdy go odkładam wybudza się i znowu bujanie na tym bujaniu i odkładaniu schodzi czasami nawet godzina a śpi pół i tak cały dzień.

Widzę że tamat prezętów ślubnych na tapecie.My 15 lat temu od znajomych dostawaliśmy po 100-200 zł a chrzestni 1000-1500.Ni mam bogatej rodziny ale na tamte czasy to było bardzo dużo.Ale uważam że każdy powinien dać na ile stać,i nie ma co tu dużo gadać .
Niestety nie umiem zaproponować nic ale Anapi pomysł był dobry.......a może jakiś koc albo coś do kuchni teraz jest w modzie zdrowe gotowanie to może garnek do gotowania na parze????
 
reklama
Ja słyszałam że jest taki niepisany zwyczaj, że daje się mniej więcej tyle ile para młoda zapłaciła za osobę w knajpie (czyli jeśli idzie para a za osobe płacili ok 150zł to dajemy ok 300zł).
Mamusiu bez względu na to co kupicie myślę że dobrym dodatkiem były by dwa np. takie lampiony Lampion Szczęścia @SERCE@ balon ŚLUB WESELE 10szt (1723096440) - Aukcje internetowe Allegro które para młoda może puścić do nieba po oczepinach np. Koleżanka była na weselu gdzie para młoda puszczała właśnie takie lampiony i efekt był podobno świetny a pomysł nie jest drogi. Dodatkowo można parze młodej podpowiedzieć by zapisali na nich jakieś swoje marzenie dotyczące wspólnej przyszłości.
 
Witam
Weekend mam napięty najpierw urodziny 30-ste brata, dziś wyjazd do arboretum gdzie komary chciały nas pożreć :(
a jutro w góry jupi!!!!!!!!!!!!!!
Traschka bedziemy blisko bo wybieramy sie do Brennej :-) także pomacham do Ciebie w strone Bielska :-)
 
Aestima pewnie zależy od towarzystwa i regionu. U nas zawsze restauracje i imprezy wychodziły drogo, ceny jak na rynku w Krakowie. Ma to swoje zalety, bo jak jedziemy do Zakopanego to można zjeść taniej niż u siebie a wszyscy wokół narzekają, że drogo:) No ale minusów jest wiecej jednak... Przypuszcam, ze ok 200zł za osobę w karczmie będą płacić.

kati byłam w Brennej w środę:) Miałam próbę kwartetu w domu znajomego. Marysia przesiedziała całą w foteliku na przeciwko nas i cały czas słuchała!
 
No my płaciliśmy też ok 200 zł za os i nie każda para dawała 400. I uważam, że to spoko, co to za niepisana umowa?? A jak ktoś robi ekstra wesele i wychodzi mu 500 zł za os, to znaczy, ze ja para nie ma 1000, to już nie może przyjść??

A wiesz Trasia, że ja półgóralka? Mój tata z Suchej beskidzkiej i kupę rodzinki tam mam:))
 
Aestima wiadomo, że każdy daje tyle, na ile go stać. Ale są pewne "trendy", do których można się odnieść, choć nie trzeba oczywiście. A jeśli ktoś robi weselicho za 500zł za osobę, to pewnie ma takich gości, że każdy tysiaka rzuci hehe:))) Prawda jest taka, że gdybym od niektórych gości nie dostała nic wcale bym się nie obraziła, bo znam ich sytuację finansową. Jak na ironię zwykle najwięcej dają ci, którzy sami mają najmniej...
Sucha Beskidzka całkiem niedaleko:)
 
Witajcie :)
Odzyskałam już mojego lapka więc postaram się częściej zaglądać:)

U nas weekend bardzo zajęty - wczoraj odwiedzili nas znajomi, najpierw jedni, potem drudzy i siedzieliśmy prawie do 3 nad ranem. Strasznie fajnie nam się gadało a że ostatni raz widzieliśmy się na sylwestra to trzeba było nadrobić zaległości :) jak wyszli to Tomek (już troszkę podchmielony :)) przeżywał że teraz zobaczymy się znów pewnie dopiero na święta bo oni wyprowadzili się pod Rzeszów i rzadko tu przyjeżdżają... strasznie mi brakowało takich pogaduch ze znajomymi a Maja spała cały czas więc można było spokojnie posiedzieć. Jutro z kolei odwiedzą nas znajomi którzy mają półroczną córeczkę i mieszkają na stałe w Finlandii, też się już nie mogę doczekać... kurde wszyscy fajni ludzie się po świecie porozjeżdżali....

Tak strasznie Wam zazdroszczę tych gór i wyjazdów nad morze... my rozważaliśmy wyjazd do rodziny Tomka na Mazury ale chyba jednak sobie darujemy, jakoś nie potrafię sobie tego logistycznie wyobrazić no i to dość długa droga, szkoda mi Majki żeby tyle godzin w foteliku się cisnęła...

Chyba muszę się rozejrzeć za jakąś matą edukacyjną dla mojej Pszczoły bo tak czytam że Wasze maluszki już na nich "śmigają" a i Maja już z pandą gada całkowicie świadomie, coraz bardziej interesuje się misiami i baranami w karuzeli i kołysce (choć rączek jeszcze nie wyciąga) więc chyba najwyższa pora...
Tylko u nas taką matę będę rozkładać chyba tylko na naszym łóżku bo mamy psa więc podłoga odpada...
Możecie polecić jakąś fajną czy po prostu kupić taką w żywych kolorach żeby pobudzała dziecko?

A w temacie prezentu na ślub - my ze wszystkich naszych prezentów najbardziej zadowoleni jesteśmy z zestawu noży Berghoff, są rewelacyjne, nie tępią się a używamy ich do wszystkiego, prezent trafiony w stu procentach, a jeśli chodzi o kasę to my dajemy zazwyczaj 300 zł i nie patrzymy na to ile młodzi płacą za osobę w restauracji, jeśli mnie niż 150zł/osobę (choć to się już raczej nie zdarza) to fajnie że się ciut odkują ale jeśli więcej no to trudno, na więcej nas po prostu nie stać...

Coś jeszcze miałam napisać.... aaa... wczoraj pierwszy raz wyszliśmy z Mają do miasta, pozałatwiać różne sprawy, zrobić zakupy i nasze dziecko było super grzeczne, spała chwilkę a tak to się rozglądała, zrobiła ogromne wrażenie na panu z salonu orange (przedłużałam umowę na telefon) z którym po krótkich ustaleniach dot umowy zeszliśmy na temat dzieciowy :) potem zasnęła w drodze do biedronki i przespała całe wcale nie zbyt szybkie zakupy (Tomek ostatnio czyta wszystkie etykiety na produktach, skład i wartości odżywcze więc trochę czasu to trwa :)) i na spokojnie wróciliśmy do domu - chyba czasy wrzasku po przebudzeniu w wózku i pogoni do domu z wrzeszczącym dzieckiem na rękach mamy już za sobą... oby... :)

A w ramach rozrywki letnio-wakacyjnej i oderwania mojego męża od komputera graliśmy ostatnio z Tomkiem w statki :), natomiast dziś zaczęliśmy układać puzzle, 1000szt ze zdjęciem Majki które zamówiłam Tomkowi na urodziny w zeszłym miesiącu, jeszcze parę dni będziemy pewnie nad nimi ślęczeć:)

Już nie przynudzam, jak dotrwałyście do końca to podziwiam :)
Spokojnej nocki, do jutra, pa :)
 
Ostatnia edycja:
czesc
od jutra bede z Wami jak kiedys, w koncu zwalniam tempo ;-)
wlasnie skonczylam sprzatac po imprezie - chrzciny Misialinki
impreza udana, ja wymeczona ale zadowolona :-)
remont kibelka tez skonczony i nawet zdazylam sie obrobic ze sprzataniem i gotowaniem przed impreza ;-)
Od teraz powrot do rzeczywistosci ;-)

pozdrawiam Was kochane!
 
reklama
ale sie wkurzyłam dzwonil dzis Marcina kuzyn ten co sie chajta w ten weekend i powiedzial ze lepiej by bylo gdyby dalo sie im na prezent gotowke fuck przeciez moglismy juz dawno kupic prezent przeciez takich rzeczy sie nie robi
realmad2.gif
i co teraz bedzie nam glupio dac 200zł w kopercie, w prawdzie my nie zostajemy na poprawinach nawet do konca na weselu nie bedziemy po oczepinach zaraz spadamy no i chyba wiedza ze moj M nie pracuje i mamy male dziecko (tylko z macierzyńskiego sie utrzymujemy) wiec chyba powinni zrozumiec juz sama nie wiem... co myslicie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry