reklama

Czerwiec 2011

Ironia u mnie na szczęście w ogóle nie ma problemu, że mała chce do cyca żeby pomamlać. Ona jak jest głodna to je, ale jak ją czasem próbuję przystawić częściej to zapomnij! Jak ona nie chce jeść to nawet raz nie zassa, pełna olewka. U nas łatwo poznać kiedy chce jeść:)
 
reklama
heh mlody juz nie jadł juz 4 godzinki..zmeczony po szczepieniu bida jedna... ale widze ze sie troszke wierci wiec pewnie niedlugo sie bobek obudzi:-)

matko jaki on jest cuuudny zwlaszcza jak sobie gada...dzisiaj go pani badala stetoskopem i tak do niej gadał i zagadywał hehehe :D

aha no i waga to 5940 :-) a urodzeniowa była 2790 :-)
 
Witam się i ja:-)
My po spacerku, Maja jadła o 12.30, czekam aż się obudzi. Pogoda piękna, a mimo to komary atakują z każdej strony-masakra jakaś...
W niedzielę mieliśmy chrzciny, mąż wprost zapytał księdza ile - na co ksiądz odpowiedział, że dają po 100, 150zł. Daliśmy 150, a mieliśmy 200 naszykowane, więc zaoszczędziliśmy 50zł, hehe;-) Maja była grzeczniutka w kościele, ale po drodze do kościoła oczywiście musiałam ją z wózka na ręce wziąć, bo był płacz...
Zdążyłam dziś 2 prania wstawić i wywiesić i włożyć do piekarnika zapiekankę makaronową!!! to strasznie dużo jak na jeden dzień, chyba Maja grzeczniejsza się robi, mam nadzieję, że tak już zostanie. Góra prasowania(chyba z 4 pralki) leży i złowrogo na mnie spogląda...może dziś wieczorkiem jak Maja zaśnie a mąż na kosza pójdzie coś poprasuję...zawsze odkładam prasowanie na wieczór a później nic z tego nie wychodzi.
Tymczasem spróbuję nadrobić forumowe zaległości.

Aha! nie wiecie co u cinamon? tak dawno jej u nas nie było...
 
Hej ! Ja już wysiadam nerwowo. Malwina po godz 17tej ma takie ataki płaczu że nie wiem co robić...byłam dzisiaj z nią u pediatry...wszystko jest ok...osłuchowo dobrze, gardełko blade i czyste...jedynie jutro muszę zrobić badania moczu...jedynie pleśniawki na języczku jeszcze sa ale już znikają...może to kolki...znowu zaczęłam podawać sab simplex i czopki viburcol...poprostu zmieniła się o 180 st...na cycu wisiała co godzinę aż mnie brodawki bolą...a może to skok rozwojowy...nie wiem ale padam na pysk...mąż wraca w sobotę to już będzie lepiej
 
Oj bidulki...
masuj jej brzuszek ile tylko mozesz... my dzis tez u Misiulki z brzuszkiem walczylismy. Tylko ze ja zjadlam to co nie powinnam i mam efekty :-(
i moze noś w pozycji pionowej, u nas to pomaga prawie na wszystko.... bynajmniej uspokaja to mloda.
 
Witajcie wieczornie :)

Misialina, Larvunia łączę się z Wami w bólu dnia dzisiejszego - u nas dziś też był słaby dzień - od rana marudzenie, i też w ciągu sekundy zmiana nastroju u Majki, w jednej chwili leży sobie w bujaczku rozgląda się i śmieje a tu nagle płacz ogromny, albo śpi spokojnie aż zaczyna w pewnej chwili wierzgać nogami wybudza się i też płacz... myślałam że to brzuszek bo nie zrobiła kupy z rana tak jak codzień a dopiero koło 14 i na trochę się uspokoiła ale koło 18 na spacerze znowu to samo, byliśmy na drugim końcu miasta i cała droga powrotna z wrzaskiem, w między czasie zrobiła drugą kupę i w końcu padła po kąpieli ale sama już nie wiem czy przestał Ją boleć brzuszek czy po prostu tak była już zmęczona... obstawiam że połączenie obydwu czynników... mam nadzieje że jutro będzie lepiej bo pod wieczór mamy mieć gości i muszę całe mieszkanie wysprzątać bo dziś dałam radę tylko jedną pralkę nastawić....

i moze noś w pozycji pionowej, u nas to pomaga prawie na wszystko.... bynajmniej uspokaja to mloda.
U nas też trzymanie w pionie zazwyczaj pomagało a dziś jak się bida rozpłakała to tyle żelu miała że żadna siła nie mogła Jej uspokoić tylko cyc... tylko skąd ja mam brać tyle mleka żeby na całodniowe dojenie było...

Ehh... zmykam spać...
Dobranoc :)
 
Ostatnia edycja:
U nas też dziś cały dzień marudzenie:/ i mały padł o 18:40 już na noc także kąpieli nie było. Za to ubraliśmy go (na śpika) cieplutko, opatuliliśmy kocami i jeszcze nad morze poszliśmy- dopiero wróciliśmy:) Chłopaki śpią, ja też zaraz mykam.

Trasia
- mój pewnego pięknego dnia, w okolicach drugiego m- ca postanowił zjeść z 2 cyców i zostało mu to do dziś. Jak zje z 1 i biorę go do odbicia, to tak ryk, że hej. Dopiero przy 2 się uspokaja...
A gdzie jedziecie?? Powiedz kochana jeszcze czy ta Twoja nowa chusta lepsza niż nati, jak się wiąże? Gdzie taką kupić?
 
Aestima jedziemy pod Rzeszów, tam rodzina męża ma chatkę po praprababci M. jeszcze z XIXw tylko super wyremontowaną. Jeździmy tam odkąd się poznaliśmy, czyli od 9 lat. Przed remontem był klimat typu brak bieżącej wody (studnia i wiadro), wychodek za stodołą i gotowanie na piecu węglowym:) Rewelacja! Ale trzeba było domek wyremontować, bo tam nikt nie mieszka na stałe i zaczął strasznie podupadać. Teraz to tam jest prysznic z biczami wodnymi i tv lepsze niż u nas w domu... no i satelita hehe:) Domek cudownie położony między pagórkami we wsi Jawornik Polski. Tuż pod lasem, w dole rzeczka, niedaleko dolina Sanu. W sąsiednim domu (jedynym w okolicy) mieszkają cudowni ludzie po 80tce którzy codziennie rano przynoszą nam świeże mleko, własny ser biały i naleśniki ze swojej mąki, jaj i serka oczywiście. Jest bosko, dla mnie to raj na ziemi!

Co do chusty - ja nie mam Nati tylko LennyLamb, też polskiej firmy. Różnica między chustami jest ale nie kolosalna. To zupełnie różne dwie szmatki i trudno je porównać jak dla mnie. LL jest bardziej śliskie, milsze w dotyku póki co, ale to pewnie dlatego, że girasolka jeszcze kompletnie nie złamana i trochę sztywnawa. Jest bardziej czepliwa i troszkę łatwiejsza w dociąganiu. W Polsce najlepiej chyba ją zamówić poprzez forum, bo te edycje limitowane do jakich należy Amitola ciężko dostać w PL. Tutaj np zamawiają teraz: Amitola z zółtym wątkiem oraz inne Girasole Slingomamy :)
a tutaj masz wątek na temat sklepów, w których można kupić chusty GDZIE MOŻNA KUPIĆ CHUSTĘ ONLINE ? - adresy sklepów
obejrzyj sobie chusty Ellevil Zara - mnie powalają zwłaszcza z serii TriColor:)
trochę mnie zmartwiłaś, że Miesio wciąż ciągnie z dwóch piersi... moja od trzech dni ryczy po jednej ale mam wrażenie, że wcale jej się nie chce opróżnić jej do końca. No to nie dziwne, nie wzrasta laktacja. Miałam nadzieję, że to minie niebawem:/

Madzioolka moja najbardziej krzyczy jak jest już naprawdę porządnie zmęczona. Tak bardzo , że z tego zmęczenia zasnąć nie może.

Misia chyba jakiś gorszy dzień nasze szkraby mają, znowu hurtowe narzekanie u połowy forum. Moja jest kiepska przy pełni. Kryzys minie i Truskaweczka będzie znów słodką Truskaweczką:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry