reklama

Czerwiec 2011

Witajcie :) Moja mama poszła z Matim na spacer więc ma chwilkę dla Was.

Doggunia :** super, że już w domku :))

Młody miał we wtorek szczepienie na żółtaczkę, kłucie w udko:-( młody zawył z bólu ale szybko mu przeszło i wiem, że kolejne szczepienia będziemy robić 5w1 bo nie chcę patrzeć po raz kolejny na jego ból. Następne szczepienia po kontroli neurologicznej bo pediatra nie chce szczepić dopóki młody będzie miał drżenia nóżek i rączek.

A tak w ogóle to moje dziecko chyba zakumało, że noc jest do spania :) O 20 kąpanko, butla i lulu. Co prawda przesypia na razie 5 godzin od 21:00 do 03:00, a potem po karmieniu od 04:00 do 7:00 no, a potem już krótkie drzemki do 14:00 przerywane strasznym marudzeniem ;) Ale najgrzeczniejszy jest na dworze więc wychodzę z nim na spacer od 15-17, a od 18-20 wychodzi z nim moją mama dzięki czemu mam okazję do Was zaglądnąć.

Jestem szoku, że mój mały już tak nawija po swojemu :)) jak załapie fazę to można się posikać ze śmiechu jak się go posłucha kiedy nawija do zabawek na karuzeli, zawieszek przy wózku. A jego uśmiechy są rozbrajające, aż mu migdały widać :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzięki dziewczyny za mile slowa :)

My głupi rodZice skonczeni kretyni... wzielismy skojarzone szczepiionki (5in1) taaaaaak nam tu wszyscy zachwalali i to miala 2 tyg temu a tydz temu miala na pneumokoki tez ktos na,m rtak wkrecil ze wzielismy... i teraz zalujemy !! Od poczatku nie chcilm szczeopic malej ale nie wiem czemu sie dalam jnam,owic i prez to mala miala okropne problemy !! welfron w tak malej łapce wyglada jak z horroru :(
 
Z moim gardłem już lepiej. Rzeczywiście pomogło Tantum i ciepła herbatka:-)
Doggi witaj...Biedna maluda.Moja koleżanka też miała z synkiem powikłania po szczepieniu skojarzonym (miał takie drgawki jak przy padaczce). Okazało się że mały miał jakąś infekcję w moczu i w połączeniu ze szczepieniem dało to takie objawy. Wszystko dobrze się skończyło ale co się strachu najedli...
My jutro się szczepimy ale wykupuję tylko krztusiec za 50zł bo pediatra mówi że reszta niczym innym się nie różni jak tylko ilością wkłuć. Krztusiec ten płatny jest niby lepszy bo nie jest podawana cała komórka tylko jej część i mniejsze prawdopodobieństwo powikłań. Ale nie mówię że skojarzone jakieś złe bo pierwszą córkę szczepiliśmy 4 lata temu skojarzonymi i wszystko było ok.
 
rany, ale jestem zmęczona, ta pogoda mnie dobija. Szczerze nienawidzę upałów. Mała też marudna w taką pogodę. Staram się codziennie wieczorem wybrać na bardzo długi spacer w ramach zrzucania sadła. Robię bardzo szybkim marszem ok 10km ale dziś w takim upale to mnie dobiło. Mała zaczęła marudzić strasznie daleko od domu i wracałam w tempie ekspresowym.

Doggi!!!!! No wreszcie:)))) Brakowało nam tu twojego humoru:)
 
Trasia, szacuneczek wielki :)

U nas wózek chyba pójdzie w odstawkę. Spacery masakrycznie wyglądają. Poszliśmy dziś po południu na pocztę a wracając do parku, bo coś tam dla dzieciaków organizowano. No i ledwo weszliśmy a Młoda się obudziła i rozdarła. Wrzeszczała tak, że się ludzie patrzyli, aż mi głupio momentami było :( No i na syrenie wracaliśmy do domu.

Mamusia, my też tak szczepiliśmy i były dwa kłucia w udka. I żadnych skutków ubocznych nie było na szczęście.
 
ja też padam, ale mam wielką motywację w postaci wielkiego sadła... a że wieczorami i tak chodzimy na spacer to po prostu robię wersję w szybszym tempie i trochę dalszą.
 
Hej Kochane! Dzisiaj mnie olśniło a raczej koleżanka nie oświeciła dlaczego Malwina takie cyrki odstawia od kilku dni....poprostu jest głodna!!!...i sama sobie jestem winna...Malwina wisi od kilku dni na cycu co pół godziny lub co godzinę, brodawki mnie bolą jak nie wiem co ( zawsze była głodna co 3 lub 2,5 godz) i potem jest niemiłosierny płacz...a ja poprostu od tych 2 tyg jak nie ma męża przestałam regularnie jeść...ba powiedziałabym że wcale nie jem...nie jestem głodna no i nie gotuję dla siebie żadnego obiadu...skubnę trochę chleba na śniadanie i kolację i to wszystko...więc pokarm jest mało wartościowy...i po kąpieli dałam Małej pić z obydwóch cyców...a potem wyciągnęłam moje zamrożone mleko sprzed 2 miesięcy i wytrąbiła 140 ml...co do kropelki...teraz śpi jak suseł...ale ze mnie głupol...nie pomyślałam że może tak się sprawy potoczą...wyniku z moczu idealne...na kolki mi też to nie wyglądało i połączyłam wszystko do kupy razem i wyszło...cholera mam pretensje do siebie jak nie wiem co :(((

Dogi witaj po długiej nieobecności :)
 
Mój Tymek padł przed 22. Zobaczymy do której dzisiaj będzie spał :confused:
Misia robiłaś, to nieświadomie, więc nie masz co się obwiniać... ważne, że już wiesz co jest grane :-)
Trasia gratuluję 10 km. Ja z Małym też wybieram się na długie spacery, ale przez dzień i ostro wzięłam się za brzuszki. Kupiłam jeszcze krem na rozstępy, także czyste szaleństwo ;-)
Mamusiacóreczki mi na ból gardła pomogło płukanie wodą z solą. W momencie przestało boleć, tylko, że sypnęłam tyle soli, że myślałam, że zwymiotuje... :-p
 
reklama
Misialinka no popatrz...
kurde wlasnie u cycowych jest trudno stwierdzic czy glonde czy nie...
ja czasami tez sie zastanawiam czy mloda czasem nie glodna jest. Wypija dwa cycki i spi godzinke w dzien i w tedy mysle, ze moze glodna. Sama nie wiem. Marcelek w gdy skonczyl 3 mies przeszedl na butelke bo pokarm mi zaczol zanikac... ale wrocilam do pracy i to dlatego a teraz puki co w domu jestem.... Z tym, ze ja jadam posilki systematycznie ;-)
dobrze ze doszlas z tym wszystkim... teraz bedzie juz dobrze i JEDZ KOBITO JEDZ ;-)

trasia 10 km!!!!!! :szok: Ja tez wieczorami to tylko o lozku marze ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry