reklama

Czerwiec 2011

Dzień dobry :)

Wczoraj odwiedziła nas rodzinka a właściwie trzy rodzinki na raz... razem z nami było 14 osób, takiego tłumu to poza weselami dawno nie widziałam... i powiem Wam że podziwiam te z Was które urządzacie bądź udządziłyscie chrziny w domu - ja bym nie ogarnęła tematu, przyszli niby tylko na ciastko i kawę a szykowania było od rana - na czym posadzić, skąd wziąć tyle talerzyków i filiżanek, no było ciężko tak więc szacun dla Was dziewczyny ogromny :)

Doggi witaj :) współczuje przejść poszczepiennych, dobrze że już jest wszystko ok :)

Misialina dobrze że piszesz o tym regularnym jedzeniu, ja niby jem normalnie ale ostatnio jakoś, bo albo czasu albo ochoty nie ma i faktycznie zauważyłam że mleka miałam jakby mniej, tzn Maja jeszcze się najada ale to już na granicy, także dzięki kochana, już włąśnie kończę śniadanie :)

Justynka też bardzo podobają mi się te makaronowe firanki ale Tomkowi wogóle więc musiała odpuścić, za to jak przeprowadzimy Maję do Jej pokoju to zawieszę Jej takie bąble: BABY BALL cudowne firany 250x160 ~~7 kolorów (1754823630) - Aukcje internetowe Allegro :)


U mnie dzisiaj upał już jest prawie 30 stopni a jeszcze nie ma południa... okna ani balkonu w domu otworzyć nie mogę bo rozstawili mi rusztowanie wdzłóż bloku bo coś będą robić i tak chodzą brudzą i hałasują...
 
reklama
Hej wy tu piszecie o upałach a my od maja mamy 15 stopni maksymalnie, całe lato musiałam włączać kaloryfer na krótko bo zimno było:wściekła/y: Dziś jest 10 i pada.......jak ja nienawidzę tego kraju:wściekła/y:
 
a my wreszcie załatwilismy wszystko z chrzcinami ;-) 11 września o 11 30 :-) dzis jedziemy dorestauracji podac im nasz wybór menu :-) i wpłacic zaliczke :D ale będzie impreza :) i tak jak liczyłam uda nam sie zamknąc w 2000 zł :-)
 
moje dziecko to anioł! Przesiedziała przed chwilą 45 minut w foteliku ze mną w kuchni a ja w tym czasie zrobiłam cały obiad i jeszcze koktajl malinowy! A mała nawet smoka czy zabawki nie miała, usmiechała się do mnie i bawiła swoimi rączkami. Aż miałam wyrzuty sumienia, że tak długo biedna sama siedzi. Nawet nie jęknęła... ale potem porwałam ją od razu na rączki, teraz słodko śpi w chuście:)

Misia wyobrażam sobie jak się czujesz, ale to naprawdę trudne do zauważenia dla mam cycowych. Moja mała ostatnio jadła trzy razy więcej niż zwykle i zanim wpadłam na to, że ona jest po prsotu głodna trochę minęło... Zawsze zjadała z jednego cyca ledwo co, pisałam wam przecież że jestem załamana bo jej posiłek trwa 3 minuty. A tu nagle dwa cyce do pusta przez pół godziny. Dobrze, że już wiesz o co chodzi i Truskawka sobie pojadła:) A obiadki to jedz koniecznie, bo wyniki morfologii teraz mogą być OK ale za jakiś czas wyjdzie jakiś problem. Dbaj o siebie!

Asinka a ja chciałam jechać dziś do ciebie ale przeczytałam, że do Pszczyny na cały weekend jedziesz... ja jutro idę na wesele do Pszczyny:)

Larvuniu ale 10 km to wcale nie tak duzo! To tylko brzmi tak strasznie:) Przecież wszystkie chodzimy na spacery i nawet nie wiecie ile km robicie a będzie tego naprawdę sporo! 10 km to 2h spacer szybkim tempem. Żaden hardcore.
I odnośnie karmienia jak zaczniesz mieć wrażenie, że w okolicach 3 miesiąca zanika ci pokarm to nie poddawaj się kochana! To taki krytyczny moment dla większości karmiących, kiedy dziecko nagle potrzebuja znacznie więcej mleka. Kilka dni stale przy cycu + laktator i wszystko się wyrówna. U mnie właśnie się skończyły 3 drastyczne dni, w trakcie których mała tylko jadła i jadła i przeskoczyła w tydzień o jeden rozmiar:/

Justynka twoje plany dzienne to tak jak moje na tydzień:) A odpoczynek??

mamusia czerwcowa a na jakim etapie mieskzanko macie? Duzo wam jeszcze zostało? Ale będziecie mieli super!

mamusiu córeczki ale ci pięknie córa rośnie! ALe pierwsze słyszę, że ograniczać dziecku mleko z piersi... myślałam, że karmiąc cycem nie można przekarmić.

Ironia u nas załatwia się żłobek jak sią tylko w ciążę zajdzie, inaczej nie ma żadnych szans. I jeszcze wypadałoby mieć znajomości:)

Madzioolka ja ciebie też podziwiam, bo u mnie tylko 5 miejsc siedzących +taboret na balkonie i ew muszla klozetowa... więc 14 osób nie do ogarnięcia. Śmiałam się ostatnio z M że zrobimy chrzciny na 23 osoby w domu i zagramy w tą grę z przedszkola - włącza się muzykę i wszyscy chodzą dookoła krzeseł a jak muzyka przestanie grać to szybko siada się na wolnym krześle (krzeseł oczywiście mniej niż osób). I kto nie znajdzie miejsca ten odpada:)))

Anapi ale jak to stać... w jakim sensie? :)
 
Ironia jak zaniesiesz te papiery to gadaj z dyrektorką, zagaduj, przypominaj się potem. Niestety w tej kwestii trzeba być troszkę nachalnym. Swoją drogą wsółczuję jak nie wiem tym dyrektorkom żłobków i przedszkoli...
 
U nas w Poznaniu nie ma opcji żeby zapisać dziecko do żłobka dopóki nie ma się PESELU na który wiecie ile trzeba czekać. A oprócz tego drukuje się z neta taką kartę zgłoszeniową i wybiera się trzy żłobki: 1 preferencji, 2 preferencji i 3. Jeśli nie ma się neta to dają taką kartę w żłobku do wypełnienia a później wprowadzają cię w system i dają hasło do konta i tam już dalej kontrolujesz która na liście jesteś. A na tej karcie co ci dają z tym loginem to jest data przyjęcia zgłoszenia + godzina. Moja teściowa pracowała w żłobku i pojechałam razem z nią załatwiać, coś tam niby kierowniczce gadała że tam pracowała itp ale nie wiem czy to coś pomoże bo generalnie na tym zgłoszeniu jest jasno na białym kto kiedy wniosek złożył. Odnośnie dokumentów to trzeba mieć PESEL i na tym wniosku tata i mama muszą mieć pieczątke z zakładu pracy (pewnie potwierdzenie że w ogóle pracują). U nas w Poznaniu podobno były niezłe jaja bo ludzie podawali zmyślone PESELE a jak już dostawali z Urzędu to szli że niby im się pomyliło.
Ps. moja mała (mimo że złożyłam wniosek tego samego dnia co dostałam PESEL) jest w żłobkach na 185-188 miejscu. MASAKRA!!!
 
mamusia córeczki niezły przekręt z tym zmyślonym peselem... nasz kraj mnie przeraża. Nawołują żeby rodzić dzieci a potem dziecko nie ma żłobka a mama nie ma pracy...

Anapi chyba dotarła do mnie twoja burza!!!!!
 
reklama
traschka moj najbardziej lubi jak trzymam go pionowo pod paszkami , on wtedy opiera stopy na moich kolanach. Tylko, ze on uszytwnia nogi i chce na nich opierac caly ciezar, no i nie wiem czy to mu nie szkodzi.

trasia to sie trzymaj bo ta burza straszna byla, dobrze ze dzieciaki spaly. Tylko moja kota byla na dworze i rano wrocila w lekkim szoku i spi do teraz.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry