my dziś pięknie spaliśmy, najpierw od 9 do 2 później do 5 i do 6.30 chyba albo jakoś tak, trochę mi się to miesza już, ale co najważniejsze, że już druga nocka i jest pierwszy długi sen ok.5-6 godzin, no mam nadzieję, że tak już zostanie.
Misia, Ironia ja też już małej podałam pierwsze inne dania, ale póki co bardzo delikatnie, bo ok. 1 łyżeczki najwyżej, ale jej aż się uszy trzęsą na widok łyżeczki, jabłuszko jadła pięknie, zjadła również troszkę marchewki i troszkę kaszki (nie jednego dnia), na wszystkich tych produktach pisze, że można od 4 miesiąca, a już jej niewiele brakuje. Może i bym jej nie dawała, ale ona takim błagalnym wzrokiem na mnie patrzy jak ja coś jem, jak by mówiła, że ona też już chce, no i postanowiłam spróbować w takich póki co mikroskopijnych ilościach. A podobno jak dzieci wyraźnie domagają się czegoś nowego to znaczy, że można spróbować. Nic jej nie dolega więc myślę, że jest ok. Boję się jeszcze dawać większe porcje, choć mała wyraźnie chciałaby więcej, ale na razie testuje. Dziś dałam jej łyżkę od zupy polizać, nie wiele tam było ale też była zadowolona. Wygląda na to, że nie będę miała problemu z jej karmieniem jak już będzie większa, obym się nie pomyliła. Najbardziej nie chciałabym aby moje dziecko wybrzydzało w jedzeniu, no ale zobaczymy co z niej wyrośnie.