reklama

Czerwiec 2011

ha ha:-D ja też już pożarłam pół tabliczki białej czekolady z orzechami:zawstydzona/y: a najlepsze, że ja mam często chętki na takie mixy typu: czekoladka a za chwilę musze zagryźć czymś słonym, ostrym; do wszystkiego bym sypała pieprz i chili - może to jakiś substytut alkoholizowania się:rofl2: rurę musi wypalić;-)
a ja po ostatniej nocy, kiedy to Leo wisiał na cycku, i dniu, kiedy to poległam na polu kulinarnym, postanowiłam dać dziecku owsiankę (robioną "własnoręcznie") na kolację; i bunt, niestety; efekt taki, że się panicz powściekał i odleciał - glodny! w sumie dziś to on zjadł tylko sinlac i kleik ryżowy z jabłkiem + kilka razy cycek - to okropnie mało!!! nie wróży to spokojnej nocy chyba...:sorry:
zołza widziałam Twój tort - normalnie szacun! jesteś super żona!

edit. i kurcze znów się najem na noc - idę po kanapki:-p
 
reklama
Dzięki Andariel... bo liczy się serce, nie? ;-)

Właśnie Mężu wrócił z próby, więc oddalam się... zeżreć w jego towarzystwie kawałek ciacha [bo się powstrzymałam jednak ;-)]

Buziole i dobranocka
:happy:
 
No w końcu Was doczytałam :)
Aestima - cieszę się, że serce zdrowe. Może lada dzień ból odejdzie gdzie pieprz rośnie, czego Ci życzę:tak:
Marta, Ironia - zdrówka Wam życzę.
Dubeltówka - a ja się ostatnio zastanawiałam kiedy Tłusty czwartek w tym roku wypada :) Dzięki za info. W ubiegłym roku z ogromnym zapałem zrobiłam pączki... W ciąży mogłam to zapewne i w tym roku dam radę, a co :)
Trasia - wiesz, że jak czytałam Twoją historię to od razu pomyślałam o Marysi... jak dobrze, że jej w tym aucie nie było, bo szybko musiałabyś auto otwierać... Współczuję przeżyć ale jak widać przy okazji poznałaś sąsiadkę, więc to musiało być zapisane w gwiazdach :D
Mamusia - przyznam się, że ja póki co mam w domu zapas piwa bezalkoholowego i dopiero teraz do mnie dotarło, że przecież Maja już na mm, więc spokojnie mogłabym wypić inne piwo... Obawiam się jednak, że po takim piwie, będę musiała od razu iść spać :D

Maja sama zasypia w swoim łóżeczku. Właśnie poznała nową przyjaciółkę - butelkę i tak sobie z nią zasypia a jak widzi butlę z kaszką to aż cała chodzi, tak sobie przypadły do gustu :) A poza tym to Wam powiem, że mam anioła nie dziecko. Wczoraj siedziałam z nią ze 2 godziny u logopedki. Moje dziecię przysłuchiwało się najpierw a później zasnęła siedząc mi na kolanach. Logopedka nie mogła wyjść z podziwu tak kochanego dziecka :)
No i ja się zapisuję do klubu żarłoków słodyczy :-) Coś mi się wydaje, że mój organizm musi sobie uzupełnić braki po prawie 8 miesiącach diety :)) Dzień przed wyjazdem nad morze dostałam okres - pierwszy po porodzie, więc mogę powiedzieć, że znowu jestem 100% kobietą :) Chociaż może nie powinnam się cieszyć, bo więcej dzieci rodzić nie zamierzam... szkoda, że owulacji nie da się jakoś wyłączyć :-D
No i nie wiem co chciałam jeszcze napisać...
Aha... dzisiaj ja zamierzam polować na męża :-D:-D:-D Ciekawe czy mi się uda... :-p
 
Iza, dzięki, jest o wiele lepiej- już nie umieram:happy: Może niedługo calkiem mi minie. Tyle awantury o zakwasy??:-D:-D
Gratulacje z powodu Majkowej grzeczności! A z tym polowaniem- powodzenia. Ja jutro się chyba dam w końcu złapać;-) Ale dzisiaj- spaaaać <ziew>

Dobranoc:*
 
Męża nie upolowałam (jeszcze???) Maja się wybudziła. To głodomor mały. Zjada 210ml i po ok 4 godzinach wyje że znowu chce... Przecież w końcu powinna zacząć przesypiać całe noce (moje pobożne życzenie).

Jestem w szoku. Znaleziono ciało Madzi.... Nie mieści mi się to w głowie... Przecież można było to wszystko jakoś inaczej zrobić.. po co tak kłamać???

Dobranoc Kochane!
 
Jej, Ironia miała rację, że rodzice... A wyglądają tak niewinnie, normalnie...
Myślicie, że naprawdę to nieumyślna śmierć i potem matka w szoku zaczęła kłamać i nie mogła przestać?? To dziwne.... Nie wyobrażam sobie tego:no:
 
w tvn 24 puszczaja filmik jak matka sie przyznaje

ja jakos wirze ze to byl nieszczesliwy wypadek i tu szczerze wspolczuje , ylko dlaczego to zamieszanie, dlczego od razu sie nie przyznala wczesniej? wiem ze pewnie byla w szoku a w szoku rozne rzeczy sie robi,wiec nie oceniam, wspolczuje
wierze ze jej nie zamordowali, moze naiwna jestem ale tak mi łatwiej to przegryzc
 
reklama
no niestety - bieda malutka:-( nigdy nie mozna zakładać że ktoś jest niewinny - trzeba zakładać wszystkie możliwości chociaz chciałam wierzyć ze było inaczej i porwano ją dla okupu:no:


co taka osoba ma w głowie - skoro po nieszczesliwym? wypadku nie bierze dziecka na IP tylko porzuca w lesie żeby się rozłożyło tylko dlatego ze boi sie ponieść karę...jesli było to nieumyślnie to przeciez uznali by to za wypadek i dostała by w zawiasach wyrok...a tak...

przy takich wydarzeniach widze jak wazny dla mnie jest Beniu i pomimo ze czasami na niego marudzę nie wyobrazam sobie zeby ktokolwiek mogl mu zrobic krzywdę a tym bardziej ja... :no::-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry