traschka
Mama Marysi
była u mnie mama, zabawiała Marysię a potem wzięła mnie na zakupy. Kupiła Marysi dwie śliczne bluzeczki i tą zabawkę o której pisałyście. Taka do przewlekania "koralików" drewnianych po druciku. Ale kupiłyśmy takie w smyku bardzo ładne, drewniane koraliczki mają różne kszałty biedronki, pszczółki itp i kosztowało 25 zŁ:-)

M. wrócił. Póki co dokopałam się do fantazji i wcinam:-)
A d*** rośnie...