reklama

Czerwiec 2011

Aestima, na takie chamskie zachowanie mam zawsze morderczy wzrok i równie chamskie teksty w odpowiedzi... ["jak cię zaraz k-wa gwizdnę, ch*** pier****ny, to ci się odechce... itd ;-)] No ale ci dwaj panowie byli wyjątkowo fajni. Niestety, po południu też pracowali, mały nie mógł usnąć - poszliśmy z nim do sklepu, a że pogoda się zrobiła, to zalicza właśnie spacer z tatą - K. mnie dziś trochę wkurzył i nie miałam ochoty na łażenie z nimi, ale dadzą sobie świetnie radę sami :-p
 
reklama
Ależ nawet przez myśl mi nie przeszło, że jesteś niemotą :rofl2: Ale ja to chyba za bardzo pyskata jestem w takich sytuacjach, bo nieważne, ilu było, nie potrafiłam przemilczeć... Może teraz, jak sie troszkę wyciszyłam, to podeszłabym inaczej do takiej sytuacji.
 
Na szybko wpadam, bo A przyszedł i będę placki na ciasto piec. Był lekarz, kazał odstawić wit. C i calcium na rzecz nurofenu 3xdziennie przez 3 dni. Wg nowych zaleceń teraz tak się leczy. Powiedział, że ma nadzieję, że na uszy infekcja nie pójdzie i stąd ten nurofen zalecił
 
Doris- u nas ladnie ale strasznie wieje :)

dziewczyny lece sie pakowac powoli jutro o 6 musze jechac do dziadków...potem do taty M i z nim zostac na noc iz beniem - nie wiem gdzie go położe :eek:
 
No i tak piekę placki...Maja śpi, A pojechał po prezenty zajączkowe, a mi się nic nie chce, a najmniej zagniatać ciasto...Poczekam na niego, to mi pomoże. Byłam w aptece, ale to na wątku alergicznym opisałam, bo nie chcę bałaganu robić.
Misialina a jak Twoja kuzynka się czuje?
Anapi widzę, że i Was złożyła choroba...Mam nadzieję, że szybko wyleczysz Alessandra. A maść Eleny ma powalającą cenę...
Doris dobrze, że temp. u Julii tylko przez zęby była, za to współczuję Tobie, może jednocześnie rota i przeziębienie Cię zaatakowały?
Madzioolka i Maja też chora:szok:Wszystkie dzieciaki po kolei, jakiś pomór...Oby skończyło się na katarze
zolzik kuleczki homeopatyczne, spróbować nie zaszkodzi
stopa zdrówka dla Ninki!
Aestima u mnie blisko budowa dalszej części osiedla i też pełno półgłówków się kręci i rzuca tekstami, ale ja udaję, że nie słyszę. NIenawidzę wdawać się w gadki z przygłupami
ironia trzymaj się! ja w pt sama jadę na pogrzeb, A zostaje z Mają. Będzie pracował z domu, na szczęście brytole mają wolny dzień w pt, bo tak to by nie mógł w domu zostać

Rutkowski już mnie wk...po co oni tak rozdmu****ą tą sprawę? CO chwila konferencje i jakieś programy...Przecież zmarło dziecko, a wszyscy żyją dziwnym zachowaniem rodziców, którzy wg mnie wcale smutni z tego powodu nie są.

Dziewczyny, przepraszam, że niektórym z Was dopiero teraz odpisuję, ale stresowałam się przed wizytą lekarza i nie byłam w stanie sklecić nic dłuższego, czasem coś na bieżąco tylko odpisałam.
 
dobranoc kochane odezwe sie na wolnych dniach jak dam rade :tak: dziekuje wszystkim za wsparcie... i o tym jak jestescie dla mnie wazne moze swiadczyc fakt ze to wam pierwszym pozalilam sie ze dziadek umarł zanim zadzwoniłam do swojego taty i michała ;-)
 
Witajcie,
U mnie szaro i buro, wstawać w ogóle mi się nie chciało. A na 8 do pracy miał, to Maję wziął jak wstał i jeszcze 20 min drzemki miałam:tak:Kochany jest
Tak jak przypuszczałam Maja położona o 19.20 wstała o 6.30, a nocka w ogóle do bani, budziła się co godzinę, a od 2 do 3 nie spała - o 2 dawałam jej nurofen i się wybudziła...Jutro chyba czopka w nocy dostanie i tyle. A my do 23 piekliśmy placki na miodownik i zanim się wykąpaliśmy, to północ się zrobiła...
Dalej się smarka to moje dziecko, dalej ma stan podgorączkowy, słabo widzę nasz wyjazd na święta...Najwyżej spędzimy święta w domu we trójkę - źle mi z tym nie jest zupełnie. Pewnie i moi rodzice w pn by wpadli.
Tak czy siak jutro jadę na pogrzeb z Sokratesem, jakbyśmy jednak pojechali na ten śląsk(=jeżeli Maja wyzdrowieje), na razie wszystko zgodnie z planem, jutro wieczorem pieczemy szarlotkę i roladę szpinakową z łososiem
 
Dzień dobry!
Pogoda fatalna, głowa pęka, oczy bolą, kawa nie daje rady...

Najwyżej spędzimy święta w domu we trójkę - źle mi z tym nie jest zupełnie.
He he he :laugh2:
Wczoraj rozmawiałam z K. Jest kretyńska sytuacja, teściowej nie było u nas od dawna - siedzi u teścia w stróżówce, do nas w ogóle nie wchodzi. Ogólnie nie chcę tego zmieniać, ale, k-wa, mimo wszystko źle mi z tym... Nienawidzę takiej atmosfery... K. zaszedł wczoraj do ojca z małym po spacerku, a tam siedziała i teściowa i siostra K. Nosz k-wa... Powiedziałam wieczorem mężowi, że strasznie źle się czułam - oni tam skitrani w tej stróżówce, a ja tu sama w ich mieszkaniu. Nie, nie tęskniłam za ich towarzystwem - wcale. Ale ten obrazek taki dziwny był...
:eek: K. powiedział, że po pierwsze wcale nie w ich mieszkaniu, a po drugie, to nie nasza wina, że oni tak dziwnie się zachowują, my tylko powiedzieliśmy, co nam nie pasuje, dodając, że nie mamy nic przeciwko ich wizytom. A jak oni się zachowują, to ich wybór. W sumie ma rację, ale i tak dziwnie jest... :baffled: Chcę wygrać w totka i kupić mieszkanie...
 
reklama
dzień dobry. Kawa, kawa, kawa... i spać. Kiedy ja się wyspę??

Pogoda średnia, ale na spacer idziemy. Dziś do przychodni, wreszcie się zważymy i zmierzymy. No i po receptę na mleko grrrrr.

mrsmoon Sokrates to twój kot? Czy ja dobrze zrozumiałąm, że zabierasz go na pogrzeb...?
No i co z naszym spotkaniem w Rybniku? :)

zołza swoje mieszkanie to cudowna rzecz dopóki nie trzeba płącić za niego kredytu. Strasznie nas to zżera a zostało jeszcze 7 lat.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry