reklama

Czerwiec 2011

o rany! ironia same nieszczęścia:-(
u nas pogrzeb w piątek, ale nie wiem czy pojadę, bo A nie dostanie urlopu, wziął już wcześniej na wt, a wiadomo, że urlop w okolicach świąt chcą mieć wszyscy...jedyna szansa, że będzie mógł z domu pracować, dziś ma z szefem rozmawiać
 
reklama
Ironia, mrsmoon -kondolencję z głębi serca...

Mnie ostatnio nie ma, ale cały czas się coś dzieje. W poniedziałek mój tata miał operację i przez kilka godzin nie mogli go wybudzić z narkozy:no: a wczoraj po spacerze Ninusia dostała gorączkę 38,5 st. Myślę, że to przez ząbki, bo już lewa dolna jedynka się przebiła. Mimo to wybieram się z nią do lekarki żeby ją osłuchała i sprawdziła uszka. Na dodatek T wziął dziś auto do mechanika i muszę na nogach lecieć. Nocka nieciekawa, nie spałyśmy od 2ej do 4ej bodajże, a później i tak czuwałam. Dopiero teraz druga kawa pomaga.
Widzę, że nie tylko Ninusia jest chora ale także inne dzieciaczki. Zdrówka życzę wszystkim chorowitkom.
Przepraszam, że tak tylko o sobie. Postaram się odpisać wszystkim później.
 
Mrsmoon, daj znać, co powie lek.med :happy:

Wiecie, jaka opcja? Od rana ktoś w bloku napier*ala non stop niemal - najgorsze jest wiercenie. W pewnym momencie napierdzielalo, jakby ktoś u nas w pokoju obok dawał czadu z wiertarą. O 10:00 Edi chodzi spać. A tu ni chuchu - nie da się. W końcu przycichło, po 11. Mały przysnął, a tu nagle srrru! Znów mega wiercenie. Ediś obudził się i zaczął przeraźliwie płakać - nie dziwię się, też bym się przestraszyła. W końcu nie wytrzymałam. Wzięłam młodego na ręce i wkurzona poszłam na górę. Otwiera mi starsza pani - cicho u niej, ale pytam, czy to nie tutaj się wierci. Zaczęła się śmiać, bo mówi, że myślała, że to u nas ;-) Ale okazuje się, że naprzeciwko niej robią remont. Zapukałam, wychodzi dwóch panów. Pytam grzecznie, czy nie mogliby się wstrzymać z wierceniem, choć pół godziny, żeby mały dospał swoje [bo z pół godzinki zdążył się chyba kimnąć] - a oni grzeczniutko, jak nie wiem co, że jasne, jak taka sytuacja, to nie ma sprawy... :eek: Nastawiłam się na awanturę, a tu nic z tego :-p No i teraz cisza i spokój, a mały kima... ach... :-)
 
zolza bo ludzie rozumieją czasem...ostatnio u mnie ktoś nap...wiertarą w niedzielę po 22, na szczęście gdzieś dalej od nas, bo słychać było dobrze, ale Mai nie budziło
 
Witajcie
U mnie samopoczucie coraz gorsze :-( - gardło wymioty głowa...dobrze że biorę Azalię cały czas, bo już bym sobie coś pomyślała:szok:.
Julia zdrowa całe szczęście i mam nadzieję, że tak zostanie. Pogoda masakryczna - Ironia u Ciebie podobno 17 stopni a u mnie 5 stopni i leje deszcz.
Najgorsze jest to, że święta miały być ciepłe i słoneczne a teraz juz mówią, że max 9 stopni bedzie i może spaść deszcz.
Moon....jak wizyta lekarza?
Stopa, Zołzik, Madziolka, Kasiawilde, Anapi, Aestima, Kati, Trasia, Misialina i reszta dziewczyn z ktorymi się wczoraj lub dziś jeszcze nie przywitalam ....witajcie
 
reklama
Hej:)
Mrsmoon, daj znać po wizycie.
Doris, też już sobie pomyślałam, że...:-D
Zołza- fajni panowie:tak: Ja mam takie doświadczenia, że faceci spoko w takich sytuacjach się zachowują- gorzej babki... Ale u nas teraz elewację robią i masakra- nasz blg niski a dłuuuuuuugi więc robotników cała masa i już mam dość pogwizdywań i niewybrednych komentarzy jak wychodzę z domu. I tego latającego styropianu! Co będzie jak na naszą stronę wejdą, eh...

Panowie pojechali sprawy załatwiać a ja muszę nas dopakować i chatę ogarnąć...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry