reklama

Czerwiec 2011

reklama
kati udanych porzadków, ja na szczescie w czwratek jak byl G. to ogarnełam wszystko i dziś moge sie byczyc, pranie tez juz zrobiłam i poprasowałam prawie wszystko wiec na dzis koniec

asinka fajne sa te torty jak szukałam prezentu na slub dla kolezanki to miałam taki kupic, ale wymiary reczników mi nie za bardzo odpowiadały...

miłego weekendu dziewuszki :-)
 
hejka
u mnie nocka FATALNA:no: Emi obudziła się po 2 w nocy i zasnęła przed 6:szok: obudził ją ból brzuszka, ale po pół godz wsio było ok a ta rozbudzona i w świetnym nastroju do zabawy:szok: dziewczyny myślałam, że jej krzywdę zrobię...:zawstydzona/y:
mieliśmy dziś obydwoje z M jechać na stare mieszkanie, ogarnąć przed klientem (Emi miała być u dziadków), ale zważywszy na bóle brzucha po południu (potem doszła nocka), M pojechał sam, ja dziś walczę sama z małą, bo wieczorem M idzie na pępkowe, znajomym wczoraj urodził się synek (Filip):-) więc ja sama:-(
kati dzięki, oby klient był sensowny a przede wszystkim chętny, Boziu jakby nam sie przydały te pieniądze! W końcu byśmy drzwi do mieszkania kupili, skończyli kuchnię (szyba zamiast kafelek na ścianę), szafa do przedpokoju, stół, krzesła, zasłony, meble, no wszystko...:baffled: a jak Mati dzisiaj z brzuszkiem? rozumie, że wieczór miałaś udany?:-p
katamisz to jak usypiacie Grackę? ja z moja na łózku, potem przenoszę... te pierwsze butki super:tak:
tia, andariel nie szaleje bo nawet gdyby i chciała, to nie ma z kim (mąż śpi i chrapie jak niedźwiedź w dużym niebieskim domu -btw. uwielbiam tą baję!!!);
:-D ps nie znam tej bajki...:zawstydzona/y: impreza z okazji dnia dziecka we wrześniu?;-) daj znać czy byliście?
forever ale Ty wytrwała Jesteś z tym karmieniem, szacun, naprawdę!:tak: a co za serek podajesz Młodej? a jakie menu w złobku? ooo i babski wieczór:tak:
marta suuuper butki:tak:
asinka nie zazdroszczę nocki:-( mam nadzieję, że darowałaś sobię sprzątanie kuchni. No dałam espumisan bo ewidentnie miała wzdęcia a wcześniej Dicoflor (bodajże Madzioolka poleciła) bo rozwolnienie było kolejny dzień:baffled: udanego imprezowania dzisiaj, świetny pomysł na prezent:tak:
dubeltówka oj dzieje się u Ciebie, dzieje a szwagier na ile się wprowadza? pamiętam jak pisałaś, że coś tam musisz przemeblować, że mniej miejsca teraz. A szwagier fajny facet? W sensie czy da się z nim mieszkać oczywiście:-p
mamoM dobra dziewczyna z Ciebie:tak:
 
dzizas jaka ja jestem zmęczona, zasypiam:( U nas nocka FATALNA, mam wrażenie, że nie zmrużyłam oka. Marysia w łóżeczku się drze, a jak śpi ze mną to tak się wierci że ja nie spię w ogóle. Marcin powiedział w nocy, że będzie z nią spał ale niestety okazało się, że Marysia nie chce spać z tatą... no i skończyło się jak zwykle. Teraz zasnęła cwaniara, dziś miałam z nią walczyć nad łóżeczkiem ale kompletnie nie mam siły.
Byliśmy dziś w Szczyrku na kolejnej już PPP (Piesza Pielgrzymka Piwna) Marcina. Ja zjadłam z nimi obiadek i wróciłyśmy do domku a panowie wracają na nogach szlakiem okolicznych knajp.
przeczytałam tylko ostatni wpis...

martadelka biedna Emilka, co jej mogło tak zaszkodzić? Bidulka, oby jutro było już lepiej. I bardzo współczuję nocki...
 
hej a ja z pracy :zawstydzona/y:

asinka co do botków tych co pokazywałaś to fajne-lubię takie.Teraz sama nie wiem właściwie jakich szukam czy eleganckich czy sportowych:baffled:najlepiej i jedne i drugie :P

martadelka biedna Ty i Emi.Tulam Was :*:*A jak minął dzień??spokojniej??Czy też bidulka była niespokojna?
Co do usypiania to u nas wygląda to identyczne jak u Was tj.usypiamy razem w naszym łóżku i na noc przenoszę Grackę do siebie.
 
heja :)

my dzis pół dnia spędzilismy w kuchni :) nie wiedziałam co zrobić na obiad wiec zrobiłam to co miałam... kurczaczek z sosem szpinakowym, z odrobiną skwarków z boczku i posypanym serkiem :)



widziałam ze pisałyscie o pracach :) ja nigdy nie byłam kelnerką bo z moim astygmatyzmem to bym klientów pewnie tylko pooblewała:-D:-D


ale zaliczyłam: sprzatanie w hotelu, praca w bielendzie, praca w avonie przy perfumach a fuj !!, byłam fotografem studyjnym, prowadziłam kilka sklepów internetowych, sylwestrowa zmiana na shellu - hobbystycznie :), CRM clerk czyli obsluga fakturek dla holendrów, researcher, copywriter, webmaster, hmm to chyba tyle :)

a marzy mi się po cichu zabierzów :sorry2: albo jakas fajna corpo lub agencja interaktywna :) - no ale zachcialo mi się byc mamą więc moje marzenia póki co w zawieszeniu czekają na lepsze czasy ;-)



mamaM - fajnie byłoby cie mieć za sąsiadke ! :tak: ale to dobrze jak ludzie sobie tak pomagają :) u nas też samych fajnych znajomych mamy :) więc nigdy nie ma problemu czy np poprosic kogos o make, cukier czy np zakupy jak sie jest chorym :) a i często wpadamy do siebie i jak cos mamy wiecej do jedzenia czy ciasta to się dzielimy :) ostatnio tortem obdzieliłam 4 rodziny :-D:-D


dubeltówka
- kciuki zebyscie sie nie pozabijali wszyscy :D



martadelka
- myslisz ze Emi cierpi po jedzeniu smieci u teściów? :-(:-( bidulka mała ..chyba czas przestac byc ugrzecznioną i dac w rure troszke:tak::tak: tym bardziej ze tu już chodzi i zdrowie dziecka :no:


asinka - miłej imprezy,,,tylko my siedzimy dzis w domu?:baffled: nawet moi rodzice szaleją...tydzien temu wrocili po 4 bo byli na weselu, dzisiaj idą na imprezę :dry: boshe ale z nas chorowici tetrycy :(



kupilismy ostatnio grę : "pan tu nie stał" i od 2 tygodni czeka az bedziemy grac ale ciagle jakies choroby przy nas nosz...:baffled::dry:


no i forever, kati i reszta hejka :happy2:
 
wieczorne hej
u nas po południu super:biggrin2: problemy brzuszkowe chyba minęły, sama nie wiem, co to było, bo myślę, że duży udział miały zęby (kupsztale) a wśród moich znajomych u dzieciaczków też ostatnio jakieś jelitowe sprawy były (w łagodnej postaci), więc może i to Emi podłapała...?
trasiu oj kochana i u Was też nocka fatalna:-( oby dzisiaj było lepiej, trzymam kciuki, tym bardziej, że Ty snu to potrzebujesz bardziej niż my (no i asinka też:biggrin2:) moja Emi też nie chce spać z tatą:-( ostatnio znowu mało czasu chce z Nim spedzać... Boziu, ja nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak Piesza Pielgrzymka Piwna:szok::-D to z Twojego M taki piwosz?;-)
ironia ależ mi smaka narobiłaś, niedobra Ty:-p szczerze to nie wydaje mi się, żeby teściowie dali Emi jakieś 'śmieci' do jedzenia, oni tylko za często Jej dają jeść a tak to teściowa zaczęła specjalnie pod Emi gotować (po moim fatalnym 3-dniowym samopoczuciu kiedy sił brakowało nawet na ugotowanie obiadu dla małej, teściowa to robiła, zgodnie z moimi wytycznymi, i nic małej nie było:tak: więc dogadałyśmy się - już po tej 'niemiłej' akcji, że teściowa będzie gotować obiadki, co mi odpowiada, bo jak pisałam i jadłam też - zupki, mięsko i reszta - ok:tak:) i faktycznie nigdy nie było jakiejś akcji, żeby dali Emi 'niedozwolone' jedzenie, oprócz oczywiście wspomnianych częstotliwości posiłków:baffled:
katamisz no nie zazdroszczę Ci pracowania w wekendy:-( Twój Mąż zajmuje się dziećmi przez wekend (bo nie pamiętam:zawstydzona/y:)?
 
Hej, a ja się wczoraj zasiedziałam :zawstydzona/y::sorry: - w gościach i znów wróciłam dziś, a potem zasnęłam przed laptopem.
mama MATIEGO - jednak coś zmieni w Twoim planie dnia córka sąsiadki - czy tak codziennie będzie przychodzić ? - więc zdecydowanie należy Ci się coś w zamian....:tak: To, że siedzisz w domu nie znaczy, że nic nie robisz a skoro akurat właśnie wtedy Mati ma drzemkę to masz chwilę dla siebie np. na kawę czy poprawnych ciuchów :tak:
Martadelka - to Młoda jest wytrwała z cycem nie ja :-D Serek waniliowy Bio z delikatesów "Organics", biale opakowanie z bardzo sympatycznym rysunkiem krowy, jogurty też je tej firmy. Menu w żłobku poza bezsensowną sałatką z kapusty pekińskiej :szok: całkiem np. pulpeciki z ziemniaczkami tylko panie pewnie gdy Krysia kręci głową albo odpycha łyżeczkę odpuszczają no i efekt jak widać.:eek:
Nie mam doświadczenia w dolegliwościach brzuszkowych, ale Diclofor jest raczej do regularnego stosowania a nie jako jednorazowa pomoc, na zaparcia jak Młoda była mała - ha,ha - używałyśmi Plantex Duo do picia. A może jakieś badania by się przydało w tym względzie ? Usg ?
 
reklama
Heja!!
Tymek od 7 na nogach, a ja od 8. Przegrałam wczoraj walkę ze smokiem :-(:-( Ale od początku: pojechaliśmy wczoraj na tą imprezę. Fajnie było, ale jak to po alko, to wszyscy zaczęli szaleć. Ok. Tymek nagle się jakiś zmierzły zrobił, więc zrobiłam Mu do butli mannę na mleku do butli. Poszłam z nim na piętro, bo ciszej. Najpierw nie chciał pić, oczywiście wielki wrzask, próbowałam Go uspać i du** :-( W końcu mleko wypił i już zasypiał, a na dole zaczęli śpiewy (czyt.wrzaski), także jak wypił, to znowu wrzask, w końcu jednak zasnął, ale Sz.przyszedł i stwierdził, że tak nie może spać, bo spadnie i Go przesunął, czym Go obudził. Oczywiście wielki wrzask i koniec spania :wściekła/y::wściekła/y: Ja już miałam dość. Jeszcze muzyka coraz głośniej, aż się wysiedzieć nie dało. Także pozbierałam się i pojechaliśmy do domu przed 21. A miałam takiego nerwa!!! Myślałam, że Tymek zaśnie w aucie, a oczywiście nic z tego. W domu też nie chciała zasnąć, jeden wielki wrzask i myślałam, że już Mu coś zrobię :zawstydzona/y: Nie wytrzymałam i dałam Mu smoczek, zostawiłam Go Sz. i wyszłam... A dzisiaj od rana znowu wielki wrzask, oczywiście nic Mu nie jest, no po za katarem. Sz.w pracy do 11, a ja mam ochotę strzelić sobie w łeb :-(:-(
Tyle u mnie...
Forever witaj!! Zazdroszczę wychodnego...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry