hej babeczki
u nas tak wczoraj było cieplutko wiec dzis budzac sie myslałam ze tez tak bedzie i co??? zawiodłam sie po całosci, bo zimnica ze szok i jeszcze kropić zaczeło
my juz bylismy na zakupach z Matim, zrobiłam zapasy mleka i kaszek i owocków na najblizszy miesiac, zeby co tydzien nie kupowac tylko raz wiekszy wydatek i juz
zaszłam do ccc z mysla ze moze cos dla Matiego jednak kupie ale lipa nic nowego nie ma a to co jest jakos nie wiedzi mi sie kupowac, kati widziałam te buciki które kupiłas Mateuszkowi bardzo fajne one ale jak dla mnie to na teraz za lekkie na obecna pogode i chyba kupie teraz na allegro takie nicy trzewiczki które juz tu pokazywałam kiedys a potem dopiero niższe kozaczki na późna jesien i zime
za to w ccc upatrzyłam dla siebie kozaki za 139zł co prawda ale mężuś powiedział ze mi sprezentuje bo juz w tym roku musze kupic, wczesniejsze juz sie nie nadaja i chodizłam w nich dwie poprzednie zimy wiec im starczy...
no i botki na jesień musze sobie kupic, w ccc tez sa super ale niesety za drogie bo tez w granicach 120-140zł, wiec albo cos znajde w sklepie w łowiczu albo kłania sie allegro...
a dla mnie botki musza byc oczywiscie czarne i na koturnie obowiazkowo, bo ja niska :-(
widze ze wczoraj problem z zasypianiem był u was ,a raczej z pora zasypiania, mój Mati wczoraj prawie przed kapaniem padł na dywanie, ale zaliczylismy kapanie i kolacje i od razu usnął no i uwaga uwaga spał cała noc bez budzenia

dopiero przed 6 go wziełam do siebie ale spania juz nie było bo mnie kopał i się wiercił ale dobre i to, chopc nie ciesze sie jeszcze bo obawiam sie ze to taki jednorazowy wybryk z ta przespana nocą
kati gratuluje samodzielnego uśniecia Matiego i dzieki za zyczonka dla mojego smyka
nie wiem któa pytała o zostawanie tej małej sąsaiadki u mnie wiec odpie ogólnie - sąsiadka wczoraj zadzwoniła i pytała o wczorajszy dzien, a jak wychodziłam na spacer po południu to akurat przyjechala i przysła i mówiła ze kiepsko u nich teraz zorganizacja bo cos tam im sie pozmieniało-konczenie lekcji starszych dziewczyn itp. i czy Jula mogłaby u mnie siedziec godzine góra dwie wiec powiedziałam ze nie ma problemu w koncu i tak siedze z Matim, o żadej kasie nie mysle raczej jako przysługa to traktuje a co do odpoczywania wtedy gdy Mati spi to ja i tak zazwyczaj cos robie, bo ja nie potrafie spac w dzien choc ostatnio juz nie mam tak siły do niczego ze myslałam ze zmusze sie do dziennego spania w trakcie drzemki Matiego a tu ta Julka ma przychodzic, druga sprawa to to ze nie bardzo bede mogła cos w tym czasie zrobic bo jak prasuje to zwykle na górze wiec nie zostawie jej samej, wiec nie wiem... moze jakos to ogarne
