mama MATIEGO
Szczęśliwa żona i mama :)
hej wszystkim
u nas nocka jako tako, bez wielkich rewelacji bo znowu była pobudka po 3 ale szybko Mati usnął znowu i spowrotem wyladował u siebie w łózeczku, ale za to przed 6 juz był u mnie w łózku i spanie to nie było
nic mi sie dzis nie chce i chyba nic robic nie bede, zupa ugotowana jeszcze jakies drugie musze skołowac i tyle
miałam dzis jechac na kilka godzin do rodziców, ale nic z tego bo wczoraj dzwoniłam do mamy i kiepsko sie czuje-miała goraczke i problemy żoładkowe (poprzedniej nocy cały czas wstawała do łazienki) wiec boje sie jechac z Matim zeby go cos nie wzięło, poza tym pogoda kiepska - bo niby słonce swieci ale strasznie wieje wiec siedzimy w domu i sie kisimy...
asinka to współczuje bo ani nie użyłas imprezy ani nie odpoczełas, oby dzień był lepszy
forever jak narazie nie wiem czy codziennie i przez ile ta Jula bedzie przychodzic do mnie, zobaczymy jutro jak to sie rozwinie...
fakt jak Mati śpi to nie siedze bezczynnie tylko zawsze cos robie, ale moze nie bedzie tak źle, zobaczymy
katamisz praca w weekendy to raczej nic miłego
ironia co do sąsiadów to fakt trafili nam sie spoko, ci najblizej mieszkajacy super ludzie i w dość młodym wieku, ci dalsi starsi wiec kontakt mniejszy, a nawet jeden sąsiad to teśc znanej aktorki wiec czasem tu widuje gwiazde ;-)
martadelka fajne ze z Emi juz lepiej, no i miło ze dogadałas sie z tesciowa w kwestii gotowania zeby teraz jeszcze wzieli twoje zdanie pod uwage w kwestii zbyt czestego karmienia
ostatnio jestem tak bez siły i energii :-( ze chwilami mam dosyc, chyba ta jesienne aura daje o sobie znac :-(
mozecie cos polecic energetycznego co by działało przez dłuższy czas???
u nas nocka jako tako, bez wielkich rewelacji bo znowu była pobudka po 3 ale szybko Mati usnął znowu i spowrotem wyladował u siebie w łózeczku, ale za to przed 6 juz był u mnie w łózku i spanie to nie było

nic mi sie dzis nie chce i chyba nic robic nie bede, zupa ugotowana jeszcze jakies drugie musze skołowac i tyle
miałam dzis jechac na kilka godzin do rodziców, ale nic z tego bo wczoraj dzwoniłam do mamy i kiepsko sie czuje-miała goraczke i problemy żoładkowe (poprzedniej nocy cały czas wstawała do łazienki) wiec boje sie jechac z Matim zeby go cos nie wzięło, poza tym pogoda kiepska - bo niby słonce swieci ale strasznie wieje wiec siedzimy w domu i sie kisimy...
asinka to współczuje bo ani nie użyłas imprezy ani nie odpoczełas, oby dzień był lepszy
forever jak narazie nie wiem czy codziennie i przez ile ta Jula bedzie przychodzic do mnie, zobaczymy jutro jak to sie rozwinie...
fakt jak Mati śpi to nie siedze bezczynnie tylko zawsze cos robie, ale moze nie bedzie tak źle, zobaczymy
katamisz praca w weekendy to raczej nic miłego
ironia co do sąsiadów to fakt trafili nam sie spoko, ci najblizej mieszkajacy super ludzie i w dość młodym wieku, ci dalsi starsi wiec kontakt mniejszy, a nawet jeden sąsiad to teśc znanej aktorki wiec czasem tu widuje gwiazde ;-)
martadelka fajne ze z Emi juz lepiej, no i miło ze dogadałas sie z tesciowa w kwestii gotowania zeby teraz jeszcze wzieli twoje zdanie pod uwage w kwestii zbyt czestego karmienia
ostatnio jestem tak bez siły i energii :-( ze chwilami mam dosyc, chyba ta jesienne aura daje o sobie znac :-(
mozecie cos polecic energetycznego co by działało przez dłuższy czas???
I to już z tydzień te histerie trwają. Z tym , że my nie odkładamy go do łóżeczka już nawet a i tak jest jedna nocna histeria- sztywnieje, wali nogami, rękoma, rzuca się ,wrzeszczy nie nie nie
Zwalam to na zęby, bo jak zwykle u nas idzie klika na raz ( chyba 7!!!) i chorobę. Jestem załamana- niewyspana, w domu mam syf, do pracy nie mam się kiedy p[rzygotować, remont nieskończony, niczego nie ogarniam. Chcę spaaaać...:-( A najgorsze zasypianie- kiedyś zasypiał nam bezproblemowo - usypianie trwa ło kilka minut a teraz? Walka kilkugodzinna i w końcu zasypia- o zgrozo- przed bajką, którą mu puszczam na kompie i oglądamy na kanapie... Obawiam się, że jesteśmy na dobrej drodze ku temu by moje dziecko uwarunkowało się na zasypianie przy bajkach!!!!!!! O ironio, i to właśnie moje dziecko, gdzie ja jestem przeciwniczką tv, gapienia się w ekran, przecież nawet tv wyrzuciłam z domu!!! Ale po kilku h szarpaniny nie mam już siły i wolę włączyć tą bajkę niż wyjść z siebie i zacząć wrzeszczeć
:-(
), wstawiłam ziemniaczki i zrobiłam surówke, a no i zrobiłam dwa ciasta, jedno sie piecze a drugie to ciasto bez pieczenia 

