traschka
Mama Marysi
witajcie! U nas druga nocka walki znacznie lepsza. Marysia budziła się wiele razy ale tylko raz musiałam z nią walczyć i tylko 20 minut. Próbowałą sama się ułożyć i zasnąć dalej. Nie było też takiej histerii w trakcie walki. Mądre to moje dziecię, chyba zrozumiało że z mamą nie wygra. Choć ja i tak czuję się z tym fatalnie, żal mi jej. Chciałabym ją wziąć do siebie i przytulić, tylko zdrowy rozsądek mi podpowiada że trzeba z tym skończyć.
forever psycholog dziecięcy do usypiania dziecka? ;-) chyba nie trzeba być psychologiem żeby wiedzieć o co dziecku chodzi - chce spać z mamusią a mamusia musi jej tego oduczyć
kasiawilde witaj!!! I nie odchodź już! Mówisz, że Jurek to łobuz?? Tp muszę to jesczze przemyślęć
asinka spać do 9
jak ja ci zazdroszczę... ale akcji ze smoczkiem współczuję, nie tyle smoczkiem co całokształtem usypiania. Nie miej wyrzutów, jesteśmy tylko ludźmi i mało kto by to wytrzymał. Po prostu dalej rób swoje, a o jednym incydencie zapomnij
mrsmoon daj znać czy Maja zdrowa! Marysia też czasem pokasłuje ale to chyba pozostałość po chorobie, kaszle rano ze dwa, trzy razy. W każdym razie to sprawia, że o szczepieniu nawet nie myslę;-)
mamoM ty bardzo dzielna jesteś! Przecież tak naprawdę ogarniasz wszystko sama, twój mąż rzadko bywa w domu, wszystko na twojej głowie i jeszcze bierzesz do opieki córkę sąsiadki. Jesteś super babka!
Madzioolka a może wyjazd będzie fajny? mimo wszystko odpoczniesz od codziennych spraw.
katamisz Marysia spała przez całą noc od 3go meisiąca życia, nie budziła się wcale na jedzenie. Wszystko zaczęło się sypać pok 11 miesiąca i jest coraz gorzej, dlatego tak trudno mi się z tym pogodzić. BO było tak dobrze...
andariel kurcze, przypomniałaś mi że muszę kaloszki kupić, niech to. ZNowu wydatek. mogliby chociaż kalosze refundować!
kati bo w sklepach kupuje sie tylko na przecenach
) ja wchodzę i od razu patrzę na półkę z rpzecenami. Często udaje mi się kupić super rzecz za 10-20zł. U nas drożej wychodzi w lumpeksach.
Marysia tak strasznie urosła w ciągu ostatnich dwóch tygodni, że wszystkie rzeczy które kupiłam jej na zapas na jesień są dobre
musiałam wczoraj połowę szafy opróżnić. Zdecydowanie dojrzała do rozmiaru 86, nagle spodnie 80 ma do połowy łydki. Mam nadzieję, że trochę teraz zatrzyma, bo ja nowych zapasów nie robię!
dubeltówka ja bym nie potrafiła zostawic płaczącej Marysi samej. mam wrażenie, że trwałoby to więcej nocy niz kiedy jestem przy niej. Mój sposób jest taki, że jak zaczyna płakać to wchodzę, głaszczę ją po główce i kladę na pleckach po czym wychodzę. jesli jest wielka histeria to biorę na rece aż się uspokoi i mówię, że ja bardzo kocham, ale będzie spać sama w łóżeczku itp. jak się uspokoi to wkłądam ją do łóżeczka. I trwa to tak długo aż się podda w walce. I tak mam wyrzuty sumienia...
u nas Marysia zasypiała zawsze sama. Problemem jest jej wybudzanie sie w nocy. Wtedy nie chce juz spać dalej u siebie tylko chce iśc do nas. A po prostu często nie miałam siły na to, żeby w środku nocy siedzieć przy niej i ja usypiać więc zabierałam do siebie... no i sama sobie zgotowałam ten los;-)
forever psycholog dziecięcy do usypiania dziecka? ;-) chyba nie trzeba być psychologiem żeby wiedzieć o co dziecku chodzi - chce spać z mamusią a mamusia musi jej tego oduczyć
kasiawilde witaj!!! I nie odchodź już! Mówisz, że Jurek to łobuz?? Tp muszę to jesczze przemyślęć
asinka spać do 9
jak ja ci zazdroszczę... ale akcji ze smoczkiem współczuję, nie tyle smoczkiem co całokształtem usypiania. Nie miej wyrzutów, jesteśmy tylko ludźmi i mało kto by to wytrzymał. Po prostu dalej rób swoje, a o jednym incydencie zapomnijmrsmoon daj znać czy Maja zdrowa! Marysia też czasem pokasłuje ale to chyba pozostałość po chorobie, kaszle rano ze dwa, trzy razy. W każdym razie to sprawia, że o szczepieniu nawet nie myslę;-)
mamoM ty bardzo dzielna jesteś! Przecież tak naprawdę ogarniasz wszystko sama, twój mąż rzadko bywa w domu, wszystko na twojej głowie i jeszcze bierzesz do opieki córkę sąsiadki. Jesteś super babka!
Madzioolka a może wyjazd będzie fajny? mimo wszystko odpoczniesz od codziennych spraw.
katamisz Marysia spała przez całą noc od 3go meisiąca życia, nie budziła się wcale na jedzenie. Wszystko zaczęło się sypać pok 11 miesiąca i jest coraz gorzej, dlatego tak trudno mi się z tym pogodzić. BO było tak dobrze...
andariel kurcze, przypomniałaś mi że muszę kaloszki kupić, niech to. ZNowu wydatek. mogliby chociaż kalosze refundować!
kati bo w sklepach kupuje sie tylko na przecenach
Marysia tak strasznie urosła w ciągu ostatnich dwóch tygodni, że wszystkie rzeczy które kupiłam jej na zapas na jesień są dobre
musiałam wczoraj połowę szafy opróżnić. Zdecydowanie dojrzała do rozmiaru 86, nagle spodnie 80 ma do połowy łydki. Mam nadzieję, że trochę teraz zatrzyma, bo ja nowych zapasów nie robię!dubeltówka ja bym nie potrafiła zostawic płaczącej Marysi samej. mam wrażenie, że trwałoby to więcej nocy niz kiedy jestem przy niej. Mój sposób jest taki, że jak zaczyna płakać to wchodzę, głaszczę ją po główce i kladę na pleckach po czym wychodzę. jesli jest wielka histeria to biorę na rece aż się uspokoi i mówię, że ja bardzo kocham, ale będzie spać sama w łóżeczku itp. jak się uspokoi to wkłądam ją do łóżeczka. I trwa to tak długo aż się podda w walce. I tak mam wyrzuty sumienia...
u nas Marysia zasypiała zawsze sama. Problemem jest jej wybudzanie sie w nocy. Wtedy nie chce juz spać dalej u siebie tylko chce iśc do nas. A po prostu często nie miałam siły na to, żeby w środku nocy siedzieć przy niej i ja usypiać więc zabierałam do siebie... no i sama sobie zgotowałam ten los;-)
Cieszę się, że u Was postępy i trzymam kciuki za kolejne sukcesy;-)
masakra wyszła, bo prawie całe popołudnie nam zeszło, dzieciaki jadły suche bułki i w drodze powrotnej zagryzły frytkami z McDonald`s
);

po czym odkładam go do łózeczka
