reklama

Czerwiec 2011

Uff Emi w końcu zasnęła, prawie 2godz płakała - ewidentnie brzuszek:baffled: bidula moja, cięzko powiedzieć czy dziadkowie coś dali 'dziwnego' do jedzenia czy to jakiś wirus, jelitówka...:eek: bo kupki do południa sadziła rzadkie ale za to pierdy niesamowite więc jakby od jedzenia... Nawet nie chciała się do mnie przytulić ani na rączki, nic:no: dorwała ręcznik kapielowy z misiem i z nim chodziła z pokoju do pokoju płacząc, w końcu położyła się na ręczniku na podłodze i zasnęła:baffled: od godziny 16 nie jadła nic, kaszki na kolacje też nie chciała...
ironia bidny Benio ale kurcze nie wiem co doradzić z tym nie-jedzeniem:sorry:
mamoM a co takiego Mati wyprawia? sama zaoferowałaś pomoc sąsiadce co do ich córy? to nawet nie odpoczniesz skoro mały ma wtedy drzemkę...?
zołzik no hejka, w końcu się odezwałaś:-) super, że Ediś się już zaadoptował i powrót do pracy widzę, że udany:tak: nie opuszczaj juz nas na taaaaak długo:no::-)
prezent rewelacja choć ja po pudełku 1 i 2 nie domyśliłabym się, a po 3 zaczęłabym się bać że w 4 są kulki analne:biggrin2:
buhahahahaha
andariel moja mała uwielbia jaglankę z jabłkiem ale nie pomyślałam o dodaniu orzechów czy pestek słonecznika; ale ten slonecznik to dodajesz do samej kaszy jaglanej czy z owocem?
Aestima no to szybko jakaś kuracja, żeby faktycznie Was nic nie dopadlo, zdrówka życzę
kati no jutro ma przyjść facet obejrzeć tamto mieszkanie, nie napalam się, bo nie pierwszy... No a przede wszystkim gratuluje pierwszego samodzienlnego zaśniecia:-)
 
reklama
wow, kati - ja też jestem z Ciebie dumna:tak:
u nas na tym polu masakra - chyba idzie ta druga czwórka; Leo śpi niespokojnie, otwiera oczy, siada i niech no tylko odkryje, że nie leży obok rodziców:eek:chyba kolejna niefajna nocka się kroi, ech;
ironia a widzisz, Beni się na pewno nie zagłodzi;-) [może coś usłyszał o Twych przymiarkach do apetizeru i chłopina przemyślał sprawę;-)]
kati ja sama niewiele wiem o tym tranie, bo dotąd nic nie podawałam dzieciakom; ale ostatnio nam ta lekarka, co u Ninki odkryła niedobór wit. D3 klarowała, że w sezonie jesienno-zimowym jest on potrzebny; że dzieci i dorośli powinni go przyjmować z uwagi na brak słońca i naturalnej wit.D; no ale też wiem od innych mam, że dzieci bardzo różnie reagują na ten specyfik, że nawet na nic się czasem zdają smakowe wersje, bo i tak jest wielkie plucie; więc pewnie coś kupię, spróbujemy - i wtedy będę mogła coś więcej napisać; wiesz, ja tam najbardziej wierzę w świeże powietrze, czosnek i cebulkę, no ale po akcji z tym niedoborem wit.D u Ninki uznałam, że może warto posłuchać akurat tej dr i spróbuję z tranem:tak:
 
martadelko - ja te pestki najpierw przypróżam (jak to się kurde pisze poprawnie?!) na patelni, żeby były złociutkie i wtedy dodaję jak mi pasuje - zazwyczaj tuż przed zdjęciem z ognia garnka z jaglanką; można też rodzynki dorzucić (uprzednio sparzone), żeby się razem gotowało wszystko (bo jednak jestem za gotowaniem wszystkiego, takie już mam spaczenie po lekturze książek A. Ciesielskiej;-)); można płatki migdałowe dodać (bo z całymi więcej zabawy, zwł. jak się skórkę odrzuca, co ostatnio robiłam); można dodawać suszone owoce, świeże - no co kto chce; no i ten cynamon - aromat! kardamonu można ciut dać też;
gdyby nie to, żem objedzona tartą z salami wykonania mego M. to bym podjadła jeszcze tej jaglanki:-p
 
Martadelka w takim razie &&&&&&&&&&& na jutro
Biedna Emi zdrówka dla niej, moze jakis wirus niefajny bo Mati też pierdział dziś nieziemsko, a M. mówi ze wzdęcia miał cały dzień.
A ja go zamierzam dzis jeszcze seksualnie wykorzystać;-) taką mam ostatnio chętkę ze siebie nie poznaję:zawstydzona/y::szok:

Adariel no mi o tranie mówiły koleżanki z pracy ze dają ale one ten w kapsułkach teraz bo wieksze dzieci mają juz, muszę zapytać w poniedziałek tą co ma mniejsze dzieci bo wiem że dawała od małego w okresach jesienno - zimowych, to dam znać:tak:
 
kati będę dźwięczna:tak:
[a tak uściślając- to kto miał w końcu wzdęcia - Mati czy M.?:-D]
rozpustnico jedna:-p

za to Leo dziś ma zastój - nie zrobił koopska wcale (chyba 2 raz w życiu)
 
Mati pierdział głosno niemiłosiernie a Marcin tylko mówił, ze w pracy miał wzdęcia (tez, czyli obydwoje) i ze dobrze, ze nikt koło nigo sie nie kręcił :-D po południu juz mu przeszło bo ja nie czułam :-D
 
kati będę dźwięczna:tak:
[a tak uściślając- to kto miał w końcu wzdęcia - Mati czy M.?:-D]
rozpustnico jedna:-p

:-D:-D:-Duśmiałam się z jednego i drugiego!


Hej tak w ogóle witam się na chwilkę wieczornie:tak:
andariel, kati, forever,
dzięki za info co do waszego wypadania włosów i specyfików których używacie to zawsze cenne uwagi w aktach desperacji :cool:U mnie na stole stoi już Dermena i Inneov od jutra START więc zobaczymy.

andariel pytałaś o AST i ALT czy wiem co to...bladego pojęcia nie mam:eek: zaraz wygooglam:confused2:

aestima hej kurujcie się tam dzielnie.A jak w pracy z każdym dniem dalej tak fascynująco??Kurcze ale Ci zazdroszczę ,że lubisz to co robisz i idziesz uśmiechnięta do swojej pracy:sorry:Ja chyba nigdy tego nie:sorry:oświadczę bo jakaś taka mało ogarnięta jestem tyle w życiu robiłam a żaden zawód jeszcze mnie nie usatysfakcjonował do tej pory.Handlu mam już dosyć.

Zołziku hej zastanawiałam się ostatnio co u Was i jak w pracy no i całe szczęście miło słyszeć ,że wszystko git:-)

ironia przejdzie Beniowi to nie jedzenie zobaczysz.Może teraz na niego przyszła pora.Każda z nas ty się chyba żaliła ,że dzieciaczki miały takie etapy więc głowa do góry:tak:

kati super ,że wytrwałaś i tak łatwo Wam poszło.U nas to nie realne żeby Gracja sama usnęła u siebie w łóżeczku bo jak tylko ją tam umieszczam i sama kładę się obok na wyciągnięcie ręki jest ryyyyk nie z tej ziemi.

martadelka jak Emi?śpi spokojnie?
 
reklama
katamisz tylko, ze ja siedziałm na ziemi i ręce miałam w łózeczku raz mi je wyrzucał a za chwile znów szukał, ale sam pokazał że chce tam isć więc ze mną nie ma żartów - co jak co ale silną wolę to ja mam ogromną :-) a gdzie jeszcze pracowałaś? tzn. jaki zawód?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry