Martadelka - jak obiadek ? Ja tak zainteresowałam swoim lunchem koleżankę która zawsze przynosi sobie obiad własnej roboty z domu - co najmniej 2 daniowy - że chętnie się dołączy następnym razem
Traschka - ja od dziś na zimowych gumach i adekwatnych do pory roku felgach czyli stalowych, mi się wydaje się to jest kwestia umiejętności a nie gum - jak ktos nie czuje auta, nie umie operować gazem , hamulcem, ręcznym, biegami i kierownicą no i po zwyczajnie myśleć, to nawet najlepsiejsze butki dla fury nie pomogą, ja uwielbiam swoje Dunlopy, letnie mam jakieś Continentale ( takie były na aucie ) i wiosną od razu czuję różnicę - niestety in minus

- jak się przesiadam. Ja swoją karierę kierowcy zaczynałam w Maluchu gdy nikt o zimówkach nie słyszał - to były jazdy zimą...
Co do noszenia to moja Mama ma takie skłonności odnośnie Młodej

. Ale to jak zwykle hardkor - dziś np. przygotowałam spodenki na wyjście na basen - nóg dostały międzyczasie, pani od sprzatania je gdzieś ..... choć milion razy mówiłam nie chować niczego - i moja Mama zamiast sięgnąć do komody Młodej po kolejne to wybrała przymałe - przykrótkie i przyszczupłe - leżące odłożone w kątku ale na wierzchu dorabiając teorie - a pokazywałam zupełnie inną parę - że ja chciałam krótsze do kaloszy

No a basen Twój wróg.

Sernik, szarlotka - szalejecie, ja wcinam wiśnie korzenne
Andariel - no to przed Ninką kariera taneczna. Moja koleżanka mnie uświadomiła że w niedalekim domu kultury - ona ma do niego 2 kroki a ja z 200

- są fajne i niedrogie zajęcia od lat 5 - taneczne i plastyczne, zapisała swoją córeczkę. Myślę, że jeśli Młoda nie będzie antytalencie w tym kierunku a przede wszystkim będzie chciała pochodzimy

Ja jakoś dziś bez formy. Myślę o kolejnych butach dla Młodej eleganckich do sukieneczki na święta
http://www.hm.com/pl/product/94331?article=94331-D