reklama

Czerwiec 2011

forever masz bardzo dużo racji w temacie umiejetości prowadzenia w zimie tylko... ty mieszkasz w Warszawie a ja w Bielsku:)) Tu na letnich oponach po prostu nie ruszysz pod stromą górę, jest to fizycznie niemozliwe. W centrum, gdzie mieszkam, są bardzo strome jednokierunkowe pod które trzeba w zimie wziąć porządny rozpęd żeby dojechać za jednym zamachem, inaczej klęska. Chyba, że wszystko jest pięknie odsnieżone;-)

Doris no co ty... nie trzymaj nas w takiej niepewności, zrób test!

andariel widocznie Marysia za delikatna na takie butki, bo ledwo odrywała nogi od ziemi:-D komicznie wyglądała w tych butkach:))
Ale Ninka jest super dziewczyna! I w ogóle jak fajnie móc się dogadać w ten sposób z dzieckiem. Mnie Marysia bardzo zaskakuje, choć wiadomo że to zupełnie inny poziom.
 
reklama
Traschka - no dobra, ale po górach ja też pomykałam w swoim życiu, u nas jest hardkorowo jak nie zdążą odśnieżyć po nocnych opadach albo w mniejszych uliczkach - rozjeżdżona breja - i wtedy wszyscy małpiego rozumu dostają.... U nas też jest parę takich stromych ulic, ja właśnie kiedyś na niej maluchem, na łysych gumach, z niedziałającym ręcznym, ja gazu a toczydełko zjeżdża.... :baffled: Potem na sam widok tej ulicy przez wiele lat cierpła mi skóra....:shocked2:
 
hej zmeczona jestem i padnięta jutro Wam odpiszę (z pracy ;-))

byłam z Matim u koleżanki ma córke 3,5 lat - no i bawili sie w pokoju a potem cisza, idziemy tam a Jagoda siedzi koło mateusza głaska go i całuje!!! a on nie oponuje tylko dziubek wystawia:-D:szok:
myślałyśmy ze padniemy ze śmiechu :-D:-D:-D
 
hej porannie
u nas nocka nie za fajna wic i humor sie lekko popsuł mi, ale za to śniegu za oknem nie ma (prawie) tylko jakies resztki w nocy padało i wszystko sie rozpuściło, chociaz widok sniegu za oknem mnie nie dobija...

a G dopiero jutro rano bedzie w domu jak dobrze pójdzie...
choc nadal mam nadzieje ze spedzimy cały długi weekend razem, jutro posiedzimy sami, nigdzie nie jedziemy, a w kolejne dni rozłożymy wyjazdy bo mamy do objechania 4cmentarze... i w planach jeszcze jechac kupic Matiemu kozaczki i śniegowce

Doris oj uwierz mi czasem bardzo, bardzo bym chciała iść do pracy zamiast cały dzień siedziec w domu...

kati no to pieknie Mateuszek zaczyna i to ze starszaczka :-D

miłego dnia babeczki
 
Ostatnia edycja:
hejka
moja mała wczoraj u mojej babci i siostr i ... całkiem inne dziecko wieczorem! czyt. normalna Emi, kochana, jak zwykle:-) zero marudzenia, ładnie się ze mną bawiła, nie wymuszała brania na rączki a tym bardzie lulania do snu, ze spaniem żadnego problemu i u babci (drzemki na spacerku w wózku w co teściowie nie chcę wierzyc...) i u nas wieczorem:-) w piatek Emi też u mojej babci:tak: więc teściowie nie będą widzieli Emi 4dni (ale jestem wredna hihi), M miał dzisiaj rano z nimi rozmawiać na temat noszenia na rękach i usypiania, zobaczymy dzisiaj co bedzie... Chcę zrobić tak, żeby Emi była 2dni w tyg u moeje babci - ale muszę pogadać z siostrą, czy bedzie przyjeżdżać (dzieki kochane za wsparcie:-))
zaraz odp
 
Doris już wczoraj nie pisałam, ale truchleję na wspomnienie Twojego posta o braku @ na 5 dzień po odklejeniu plasterka:baffled:bo ja po kolejnych namysłach doszłam do wniosku, że albo Evra albo nic - a taka info mnie od razu do pionu postawiła:szok:to co to może znaczyć - brak@ po odklejeniu???????

forever, trasia - takie historie o podjazdach pod górkę nieraz mi się w nocy śnią - okropnie się tego boję; i nawet nie chodzi o to, że oblodzone czy z breją pośniegową, ale tak ogólnie mam lęki odkąd pamiętam przed podjazdem pod stromą górę; nawet na jazdach doszkalających jak w centrum gdzieś w korku utknęliśmy i była górka, od razu tętno za wysokie, palpitacja itd. - jak tu jeździć z takim strachem?:baffled:

forever
- ale fajnie, że pokazałaś te balerinki - jak będziemy w weekend w Wawie to namówię M.na h&m i chyba Nince je kupię - cudne!
co do malowania to jak młody udaje się na drzemkę, Ninka wtedy maluje farbami - bardzo to lubi (tak sobie po cichu marzę, że odziedziczy jakiś talencik po swym ś.p. dziadku a moim ojcu, no i po mnie);

zawsze mi jakoś smutno w listopadzie, że daleko od cmentarza naszego jesteśmy (wszystko w Gorzowie i Poznaniu); lubię zapach cmentarza wieczorem, gdy palą się te wszystkie światełka; jak nie będzie zimno to wyciągnę familię jutro wieczorem na p-wski cmentarz chociaż;
 
Witajcie:)
Dziewczyny 100 lat mnie tu nie było:-)
Cieszę się że tak wiele z Was wytrwało ,tylko ja nawaliłam.Nawet nie wiem co mam napisać:-(
Teraz mam trochę wolnego i postaram się coś skrobnąc w wolnym czasie,co i jak u nas.
Buziaki ślę dla Was wszystkich.
Tak szybcutko bo zauważyłam Trasie gratulacje ,tak się cieszę z Twojego dzidziusia:-)
 
reklama
mnie głowa napiernicza straszliwie, dziś znowu dentysta...
andariel
a Ty co masz dzisiaj to kawusi?:-p
Madzioolka dopiero dokopałam się do twojego posta, ale widzę, że tylko jeden napisałaś i cisza, napisz więcej, duuuuuuzo zdrówka dla Mamy:tak:
Doris hmmm:sorry:
kati wystarczy tylko na chwilę zostawić dzieciaki same...:-D
mamoM Ty pewnie już jesteś po spacerku:-)
no ja uparcie nawołuję zołzika:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry