reklama

Czerwiec 2011

martadelko - to samo co wczoraj - serniczek:tak:mniam mniam i pyszka:-pNinka twardy zawodnik - zjada tyle samo co i ja, a gdybym pozwoliła, zjadłaby więcej; miłość do słodyczy po mamusi, nie ma co...
zołzik na fb bywa;
 
reklama
Tusenfryd18 - kopę lat :-DNapisz koniecznie co u Was :tak:
Martadelka - ja myślę, że powinnaś docelowo pomyślec o ograniczeniu kontaktu Emi z Teściami bo Ci Dziecię zepsują. Nie myślałaś aby ugadac się by była np. poniedziałki, środy i piątki u Tesciów a wtorki i czwartki u Twojej Babci ? Ja dlatego z całą premedytacją mam opiekunke i starał się o żłobek aby Młoda nie przesiąkła moją Mamą - i tak weekendy czy wakacje wystarczą.
Andariel - no weź się nie nakręcaj z tą górką, gdzie je masz w Wawie.... :crazy:Motocyklem to jest dopiero hardkor... Wiem, że dziś Hallowen -no ale nie żartuj... :baffled: Co do balerinek musisz zerknąć jak z rozmiarówką tj. czy są w Ninkowej. Wyglądają porządnie. Dla Młodej 18/19 i mam nadzieję, że pływać nie będzie. Na stronie H&M wyczaiłam jeszcze body białe w granatowe paski z granatowa kokardą. Zakupiano muszę o większej ilości rajstopek pomyśleć, bo juz treaz i w domku i w żłobku pod spodnie trzeba zakładać.
Ja - Zołza napisała, że na bostońską przypadłość cierpi..:-(
 
Ostatnia edycja:
andariel ja z tych wrednych mam i Emi prawie w ogóle nie ma takich rarytasów jak serniczek, ewentualnie biszkopcik, herbatnik, rzadko kawałaczek czekolady:-p no ja nie jestem na fb i nie zamierzam...
forever no właśnie tak zamierzam zrobić, zobaczymy tylko, czy moja siostra się zgodzi
 
martadelka a pomyliłas sie ze spacerkiem :-p dzis nie bylismy bo z rana sie ogarnac nie mogłam ze wszystkim, a teraz odpusciłam co by mi dziecie nie zapadło w sen w trakcie bo u mnie potem problem z wnoszeniem a jak sie by wybudził to by koniec spania było
ja tez zła mama bo Mati słodyczy nie jada chyba ze dziadkowie i ciocia cos przemyca, paluszki, herbatniki i tyle...

forever butki cudne :tak:
 
a mi fb się przydaje - dla kobity na wychowawczym fajny "kanał" do utrzymywania kontaktów z ludźmi np. z pracy;

martadelko - u nas się nie da uchować przed słodkościami, bo ja je kocham:tak:jedynie staram się sama piec, niż kupne dawać; kupne to sobie "w gościach" podjadają, wystarczy;

forever to u Ciebie w domu tak zimno o tej porze roku, ze rajtki pod spodnie trzeba zakładać? tu jest gorąco przez c.o.

bostońska u zołzy? znaczy się to co u Tymka asinkwego, tak? oż kurka:no:
 
ale mam piasek pod oczami, musiałam poszukac moich obrzydliwych starych okularów, bo w soczewkach nie wytrwałam. Powinnam się teraz polożyć, ale zawsze w dzień szkoda mi na to czasu. Wychodzę z założenia, że od spania jest noc, nie mogę się doczekać aż moje życie wróci do normy w tej kwestii... już za dwa lata?? :-D

tusen wow! Ale fajnie że się pojawiłaś, myslałam że już nie wrócisz do nas:zawstydzona/y: czekamy zatem z niecierpliwością na wszelkie newsy co u was!

Doris co to jest evra? Rozumiem że plastry, ale jakieś wyjątkowe? Kurcze, daj znać co u ciebie...

martadelka pomysł z babcią fajny, zwłaszcza że Emilka taka zadowolona! Po powrocie do domu po dziecku bardzo widać jakie wychodza z niego emocje. Oby sie udało!
u nas też słodyczy prawie nie ma dla Marysi, ale gdybym piekła sama to dawałabym swojskiego serniczka. Z dobrych składników, biały serek, ja dodałabym jeszcze mąkę pełnoziarnistą i mniej cukru niz w kazdym przepisie. Taki serniczek niech dziecko zjada. Najgorsze te chemie i cukry w ku[powanych rzeczach. U nas ze słodyczy raz w tygodniu biszkopcik i głównie owoce. Ostatnio też suszone. Kilka razy dostała kawałek gorzkiej czekolady, starsznie jej smakowało:) A na przegryzke do wózka mamy fajne chrupki kukurydziane z otrębami. Bardzo dobre!

andariel ja mysle, że taki lęk przed ruszaniem pod górkę ma niemal kazdy nowy kierowca. Gdzieś przez mgłę pamiętam, że też mnie to na początku niepokoiło. Tyle, że dla mnie ruszanie z ręcznego jest pomyłką, tak mnie uczyli oczywiście na kursie ale jeżdże już długo, ponad 10 lat, w tym czasie przejechanych kilkaset tys km bardzo różnymi samochodami i z ręcznego ruszyłam chyba raz:) Moja mama przez ten lęk przed ruszaniem pod górkę (miała taką jedną wredną po drodze do pracy) przestała jeździć, szkoda...
ja też kiedyś malowałam:zawstydzona/y: nic wielkiego, ale miałam sztalugi i spędzałam przy nich bardzo duzo czasu. Moi rodzice twierdzą, że byłam idealnym dzieckiem, bo połowe dnia spędzałam w pokoju przy sztalugach albo kredkach ze słuchawkami na uszach słuchając muzyki:-D taki mały ar(ł)tyzm...

forever ok, niektórzy jeżdżą jak cioty, nigdzie nie klnę tak dużo jak w samochodzie. Tym bardziej, że jeżdże raczej energicznie i jak widzę niedzielnego flaka to mi słabo. Ale nie zaprzeczaj, że opony zimowe są wymyslone po to żeby było łatwiej i bezpieczniej, bo nie każdy sobie radzi w każdych warunkach. Tym bardziej uważam, że opony trzeba zmieniać.

mamoM u nas dziś cieplutko (7 stopni:))i słonko swieci więc spacer był. ALe Marysia wstała po 5 i zaczęła mi w wózku przysypiać. Od razu ją obudziłam, ale była wściekła.... dla mnie spanie w wózku to dramat, bo potem w domu spania nie ma w ogóle, a w wózku pospi max 40 minut. No i w domu jak mała śpi mogę wreszcie odsapnąć a na polku nie bardzo mam co ze sobą zrobić. Siedzieć na ławce na mrozie mi się nie usmiecha.



dziewczyny od kiedy można dawać dziecku kawę zbozową? Marysia pije tylko wodę, staram się żeby była chociaż ciepła, ale do śniadania czy kolacji marzyłaby mi się jakaś herbatka. Niestety te z cukrem dla mnie odpadają na starcie a tych ziołowych Marysia nie chce, nawet z miodem.
 
trasiu, dziekuje, u nas po staremu-Maja i Mam zadowolon, ja mam w domu czusto, ugotowane i poprasowane, tylko sie cieszyc moge. W pracy roznie, raz zapier.dol taki, ze nie wiem w co rece wlozyc a innym razem stagnacja, ktora mnie dobija, bo czas dluzy sie wtedy niemilosiernie...
MamoM z tymi biurkami to nielatwa sprawa, bo trzeba ticket wystawic i przelozony musi klepnac....bo to sa koszty takie przenoszenie stanowiska....bleeeee szkoda pisac
Madzioolka trzymam kciuki za mame &&&&&
ironia tulam:* i wiem, ze predko sie pozbierasz!
Doris hmmmm chyba nie zaciazylas z plastrem?! pewnie to stres
trasia a moze owocowych herbatek sprobuj?
konze, bo nie mam barykady...caluje Was wszystkie
pewnie nie zajrze jutro bo kupilismy wczoraj meble w ikei i bedziemy skladac a w pt do roboty...
 
andariel och szkoda, że bliżej Ciebie nie mieszkam - usiadłabym koło Ninki i tez poprosiła o ciacho:-D a Leo też je serniczek?
forever no faktycznie chyba tylko my dwie nie jesteśmy na fb, ale rozumiem ludki, które z niego korzystają. Jak krysine zdrówko?
zołziki też chorują na bostońską???
trasiu właśnie z moją koleżanką rozmawiałam wczoraj na temat kawy zbożowej (osesek podaje, że po 12-tym m-cu) i kakao, jutro pierwsze podejście:tak: Emi pije bardzo 'cieńką' herbatkę owocową, próbowałam Holle i Rooibos, ale po poznaniu smaku owocowej Emi nie chce innej... No i jasne, że swojej produkcji jest lepsze niz kupne, moze źle to ujęłam - moze powinnam napisać, że ja z tych leniwych mam i mało piękę (czyt prawie nic):-p
http://www.edziecko.pl/jedzenie/1,79379,5414810,Picie_od_A_do_Z.html mnie to rozbawiło - wyjaśnienie np co to jest ustnik:-D


moon hej:-) widać, że szybko posta pisałaś hihi co za meble??? chwal się!!!:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej
dzisiaj nie mam weny do niczego... taka stagnacja...i do tego drugi palec po tym największym mi spuchł i mnie boli, nie wiem co zrobiłam :baffled:
może choć troche nadrobie
Mamo Matiego to przyjemnego weekendu i udanych zakupów
Trasiu współczuje nocki...
Martadelka dobrze, ze Emi bedzie miała taką odskocznię :-) A czy Babcia nie moze sie zajmować cały czas Emilką? albo np tydzień ona tydzień teście? powodzenia u dentysty, ja też musze iść ale najpierw trza mieć na niego kase...
Tusen hej :-) wpadaj do nas częściej napisz co u chłopaków?
Adariel ale mi smaka narobiłaś, a koleżanka też sernik piecze jutro...hmmm. My mamy taką jedną szafkę ze słodkościami i Mati już wie która to :zawstydzona/y: bo my z M. oba uwielbiamy:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: ale Mati na razie tylko gorzką czekolade preferuje :-)
Traschka tobie wróci do normy za dwa lata a niktóre z nas dopiero mogą zaciążyc za 2 -3 lata i znów sie nam zacznie...
A herbatki spróbuj zielona słabą, Mati bardzo lubi z ziołowych Pokrzywową i melisę. Roiboos to za mocna Mati był bardzo pobudzony. Acha my nie słodzimy herbat bo Mati nie chce słodzonych :-)
Mrsmoon i dobrze, ze wszyscy zadowoleni :-)wstaw jakąś fotke Majki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry