reklama

Czerwiec 2011

reklama
Asinka jak Tymek po wizycie?
Ironia powodzenia na rozmowie &&&&&&&&&&&&&
Adariel, Traschka no właśnie inka, i zbożówka ja lubie obie i Mati też pił obie z mlekiem i mu smakowały :-) Ja je też szukałam przy kawie i znalazłam ale zawsze okob gdzieś albo na dolnych półkach:tak:
Marysia pierwszy raz u babci na noc sama? czy juz była?
Forever na bazylię! a co jej się stało?
Doris a moze masz jakieś wahania hormonów, kiedy miałaś mieć okres? ile dni temu? ja bym nie wytrzymała i test zrobiła. A gdzie te plastry kleisz?
Traschka ja brałam tabsy ale sie fatalnie po nich czułam... libido zerowe i jak na razie jedziemy na ogumieniu ;-) moze do czasu drugiej dzidzi a potem sie pomyśli...
 
kati Marysia u babci już trzeci raz. Kompletnie bezproblemowo, Marysia uwielbia moja mamę:) Rano jak jej powiedziałam, że pojedzie do babci to pokazała na torbę, do której oakujemy zawsze rzeczy na wyjazd. Ja mówię "tak, pojedziesz do babci na noc" a ona się tak słodko usmiechnęła:tak: Moi rodzice oszaleli na punkcie Marysi, a to przecież ich czwarty wnuk:)
Co do tabsów to ja brałam przez 6 lat i na pewno do nich nie wrócę. Tak jak piszesz - libido zerowe, czułam się taka ociężała i zmęczona. Ale wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy, dopiero po odstawieniu poczułam różnicę. Zastanawiam się czy na plastrach jest podobnie. ja nienawidzę gumek i u nas chyba nie przejdą. najwyżej bedę rozmyślać nad spiralą.
 
Trasia...osttanio płaciłam 47zła przedostatnio 43, wsztystko zależy od apteki

Kati...po plastrach zawsze na 3 dzień, dziś mija 6 i nic. O testowaniu nie myślę,bo sama myśl mnie przeraża...Plastry przyklejam zawsze na zmianę tak jakby na wysokości pachy ale dużo niżej, plaster zakrywa stanik i raz z prawej strony a raz z lewej
 
hej wieczornie :-)
a ja czekam na G :-):-):-) juz jutro rano bedzie w koncu

Doris pojawi sie pewnie @, moze to takie opóźnienie, nigdy nie miałąs spóźnionego @ przy stosowaniu plastrów?

asinka co za zakupy dzis robiłas? ubraniowe na zimę?
jak tam Tymek po kontroli?

traschka to dziś wolny wieczorek i nocke masz z mężulkiem? :zawstydzona/y:

forever to faktycznie chłodno musicie miec skoro Krysi na rajstopki jeszcze spodnie zakładasz, u nas Mati śmiga w rajstopkach i bluzeczce, czasem kamizelke mu założe

jutro kobitki w rozjazdach jestescie?
 
Witam:)
U nas wszystko dobrze,Benjamin chodzi do przedszkola a ja do pracy.Początki były trudne ,płakał tak bardzo że i ja też płakałam razem z nim.Jedynie panie podtrzymywałay mnie na duchu i wysyłałay w pierwszym tym cięzkim tygodniu sms-y iraz mms-y jako zaświadczenie że nic mu nie jest że po moim odejścu przestaje płakać i bawi się na całego.Jestem strasznie zadowolona z tego przedszkola i z opiekunek za profesjonalizm kompetencje i szczery uśmiech każdego dnia.Chyba nie powierzyłabym mojego najcenniejszego skarbu gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości.
Teraz jestem trochę przeziębiona i ten tydzień na zwlnieniu,przyszły tydzien zaległy urlop ale nie wybieramy sie nigdzie bo mam straszne zaległości domowe w sprzątaniu.
I u nas śnieg spadł dwa dni temu ale dziś pada więc zrobiło sięlodowisko,mam nadzieje że szybko przyjedzie traktor z kamykami do posypywania bo już dzić tańczyłam na lodze:-)

Przeczytałam kilka stron,na tyle mnie tylko stać,cieszę się że wszystko u Was dobrze.Postaram się wdrożyć i być częstrzą foremką:-)
Larvunia.Trasia,kati83,Doris,Forever,Ironia,asinka,Andariel,zolza,Madzioolka i wszystkie nowe forumowiczki ktorych nie zdążyłam poznać serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia
 
Andariel - dla mnie fb jest zdecydowanie bardziej publiczny niż bb - albowiem na bb trzeba wiedzieć, że ktoś jest i pod jakim nickiem i przedzierać się przez wszystkie wpisy - a na fb imię i nazwisko, fotki, kawa na ławę po prostu. BB to dla mnie jakby spotkanie w knajpie do której niby każdy może wejść, ale nie każdy wie jacy są uczestnicy i nie zawsze chce. A i knajpa nie w centrum miasta :-p A fb to siedzenie gołej na pustym placu - trochę zimno ;-)
Kati83 - po bazyli czerwona broda i lekka wysypka pod dolną wargą, a pierwszego dnia jedzenia tj. poniedziałek trochę się Młodej mocniej ulało jakiś czas już po obiedzie ale zapach był ziołowy. Mało może jeść, ale więcej niekoniecznie.
Traschka - czy mam rozumieć, że w Babci Marysia śpi normalnie :eek:
mama MATIEGO - spodnie dresowe, albo legginsy, nic grubego. Zazwyczaj są krótsze niż dłuższe bo jak w dupce robią się wreszcie dobre to są 7/8, 3/4, albo wogóle do kolan, w spodenkach z Tesco Młoda chodzi od roku, na spotkaniu w Silvy były do kostek i megaluźne, teraz są akurat trochę za kolano.... My siedzimy w domu tj. tylko idziemy na spacer - niecierpię spędów grobowych :no:
Larvunia - hej :happy:
Tusenfryd18 - od kiedy wróciłaś do pracy ? No i jak się uchowałaś z zaległym urlopem ? To na północy takie małe dzieciaczki już do przedszkola ? Napisz proszę coś więcej jak to wygląda, jestem ciekawa.
 
Ostatnia edycja:
dzień dobry. witam si wreszcie wyspana! Nie potrafiłam spać dłużej niż do 8, ale spokojna noc bez pobudki zrobiła swoje. Nawet świnia spała spokojnie wtulona w kaloryfer:tak: Zaraz się zbieram i jadę po Marysię, tesknię:zawstydzona/y:

mamoM nocka wolna, ale szaleństw nie było. Oboje zasnęliśmy ok 21:-D

forever Marysia u mamy też się budzi ale w miarę szybko zasypia dalej. Ona doskonale wie gdzie jest, w nocy pamieta kto ją usypiał i tego woła po przebudzeniu. Mamę bardzo lubi ale jednak nie zależy jej tak bardzo na towarzystwie babci jak mamusi czy tatusia. Ja doskonale wiem, że ona się budzi i chce żebysy do niej przyszli z czystego kaprysu, to już nie jest brak bezpieczenstwa czy przerażenie. A ja wciąż nie potrafię jej zostawić wyjąej w łóżeczku na godzinę i czekać aż padnie...

tusen fajnie, że Benjamin odnalazł się w przedszkolu, u was pewnie nieco inne standardy... skandynawia pod tym wzgledem naprawdę wymiata. Miłego dnia:)
 
reklama
Tusenfryd18 - od kiedy wróciłaś do pracy ? No i jak się uchowałaś z zaległym urlopem ? To na północy takie małe dzieciaczki już do przedszkola ? Napisz proszę coś więcej jak to wygląda, jestem ciekawa.


HeHe,ano sięuchowałam jakoś. Poszłam do pracy w marcu po macierzyńskim i urlopie za zeszły rok.W wakacje wziełam 3 tygodnie i jeszcze mam dwa teraz wykorzystuje czwarty tydzien a piąty nie wiem może jakoś zaraz przed swietami.Najgorsze jest to że nie mogę go przełożyć na nastepny rok,a zaraz w styczniu planuje ferie.
Tutaj nie ma żłobków,przedszkola są podzielone na kilka grup gdzie znajdują sie oddziały dla maluszków.
Działa to podobnie jak w polsce,otwarty jest od 7 do 17.Z tym że dzieci dużą częśc spedzaja na dworzu. Kiedy ja pracuje na popołudnie to zaprowadzam go na 8.30 wtedy jest posiłek który sama przygotowuje w domu,kanapeczki ,jogurcik,owoce około 9 wychodzą na zewnątrz wracaja po godzinie , w zależności od pogody, jedzą nastepny posiłek okolo 11 i idą spać.Większośc spi w wozkach na zewnątrz.Po spanku jedzą i wychodzą znowu na godzinkę.Podobno nie wychodzą tylko wtedy kiedy jest więcej niż -10 stopni(dotyczy to tylko maluszkow).Raz w tygodniu maja sale gimnastyczną,innym razem przychodzą do nich starsze dzieci ,są wycieczki .
Myśle że wiekszej roznicy nie ma ,jedynie taka że musiałam sie zaopatrzyć w sporą ilośc dobrej wełnianej odzieży,specjalnych kombinezonow na deszcz śnieg i odpowiedniego obówia.
Narazie mało choruje ,nie znaczy że wcale.Ale bez poważniejszych chorób sie obyło.
Przechodził min.trzydniowkę(kiedyś sie tak mowiło na wysoką temp.trwajaca 3 dni bez innych oznak),i zapalenie spojowek.
Ot to tak w skrócie.
Trasia jeśli chodzi o standardy w przedszkolu,to zadowolona jestem z opieki tak jak pisałam jesli natomiast chodzi o wyposarzenie,to żadnej rewelacji.Zwykłe proste,zabawki niewielka ilośc.Tutaj głowym celem jest kreatywnośc dziecka,oraz opiekunek.
Np. ostatnia grupa w tym przedszkolu jest podzielona na dwie,i w zależności od dziecka może być ona przydzielone do grupy gdzie dzieci przebywaja całymi dniami na dworzu ,gdzie nie ma typowego placu zabaw.Jes to takzwana dzialka polożona w samym lesie,dzieci majado dyspozycji jedynie paliki drzew,male siekierki z ktorych robią rożne rzeczy,jest domek na drzewie,i wszystko to co znajdą w lesie jest do ich dyspozycji.posiłek jedzą na dworzu,maja specjalne paleniska gdzie podgrzewany jest posiłek.około jednej do dwoch godzin są w pomieszczeniu dzie nie ma zabawek,jedynie kredki ,farby,modelina kartki papieru.
Może to wzbudzić szok u niektorych,u mnie też na początku,ale kiedy zadawałam pytanie Norwegom ktorzy chodzili to takich grup to wspominali to bardzo dobrze,wręcz dziwili się ze zadaję takie pytanie i pytali "A to w polsce tak nie ma???)
Myśle że to kwestia kutury i wychowania.Ja się muszę do tego dostosować ,co wcale mi nie przeszkadza bo jestem jak najbardziej za taką formą aktywności,może dlatego tu ludzie malo chorują i dlugo żyja.:biggrin2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry